W poniedziałek prezydent Andrzej Duda ogłosił, że podpisuje ustawę ws. komisji ds. rosyjskich wpływów i jednocześnie kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w tzw. trybie następczym.
Prezydent podkreślił wagę transparentności życia publicznego. Wyraził pogląd, że opinia publiczna powinna bezpośrednio poznać fakty. - Dlatego zdecydowałem się na podpisanie ustawy, która w ostatnim czasie opuściła polski parlament, a dotyczy ona powołania specjalnej państwowej komisji, która ma wyjaśnić wpływy rosyjskie na kwestie związane z bezpieczeństwem Rzeczypospolitej w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci - oświadczył Andrzej Duda.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda ogłosił, że podpisuje ustawę ws. komisji ds. rosyjskich wpływów i jednocześnie kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w tzw...
Zdaniem Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", ustawa ta rażąco narusza konstytucyjne zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), trójpodziału władzy i niezależności władzy sądowniczej (art. 10 ust. 1 i 2 oraz art. 175 Konstytucji), czy domniemania niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji). "Jest antydemokratyczna i antyunijna" - podkreślają.
Sędziowie wskazują, że ustawa narusza zasadę trójpodziału władzy, która jest fundamentem demokratycznego państwa prawa. "Przeniesienie kompetencji w zakresie ustalania odpowiedzialności z niezależnego sądu (art. 45 Konstytucji i art. 6 EKPCz) na quasi-administracyjny organ polityczny, wyposażony w dolegliwe środki represji, jest kolejnym krokiem w kierunku państwa autorytarnego" - czytamy w stanowisku.
Po drugie zdaniem stowarzyszenia, ustawa narusza zasady obowiązujące w Unii Europejskiej. "Gdy ta ustawa wejdzie w życie, dla naszego Państwa nie będzie miejsca w gronie cywilizowanych krajów, zjednoczonych wokół europejskich wartości. W najlepszym wypadku doprowadzi do dalszych sankcji za naruszanie praworządności, przy których dotychczas naliczona kara ponad pół miliarda euro jest drobiazgiem. W najgorszym - spowoduje faktyczne wypchnięcie Polski z UE, co w obecnej sytuacji geopolitycznej będzie oznaczało realne zagrożenie dla Polek i Polaków" - wskazano.
Czytaj więcej
Prawo szyte pod eliminację Donalda Tuska ze sceny politycznej przed wyborami lub przynajmniej upokorzenie go w oczach wyborców - tak mówią o ustawi...
"Iustitia" zwraca też uwagę, że przepisy ustawy są nieprecyzyjne i blankietowe, co stwarza ryzyko poważnych nadużyć. "Fakt, że prawo może zostać wykorzystane w walce wyborczej budzi najgorsze skojarzenia ze standardami obowiązującymi w Rosji, czy na Białorusi, gdzie aparat państwowy wykorzystuje się do walki z przeciwnikami politycznymi i własnymi obywatelami" - podkreślono.
W stanowisku przypomniano też, że w czwartek, po ponad 90 latach od zakończenia tzw. sprawy brzeskiej, Sąd Najwyższy uchylił wyroki Sądu Okręgowego w Warszawie z 1932 r. i Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 1933 r. i uniewinnił wszystkich oskarżonych polityków Centrolewu, w tym Wincentego Witosa. Sąd Najwyższy wskazał, że śledztwo i proces w rozpoznawanej sprawie stanowiły przykład instrumentalnego wykorzystania prawa do prześladowania przeciwników politycznych oraz do zastraszenia wyborców. "Sprawa ta powinna stanowić dla rządzących przestrogę przed pokusą zwalczania opozycji za pomocą instrumentów państwa i prawa" - uważa "Iustitia".
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy uniewinnił w czwartek Wincentego Witosa i 9 innych dawnych liderów PSL i PPS. To efekt kasacji złożonej przez Adama Bodnara, rzecznik...