Po 30 latach Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia nie macie syndromu wypalenia? Walczycie, walczycie, a i tak dzieje się, jak się dzieje...
Mamy już 31 lat. To solidny staż, ale nie zestarzeliśmy się. Mamy energię młodej organizacji. Nie cierpimy na brak pomysłów, akcji, no i przede wszystkim mamy coraz większe grono członków i zwolenników.
Jesteście największą organizacją sędziowską w Polsce, choć funkcjonuje ich kilka. Ilu obecnie liczycie członków?
Na dziś 3,6 tys. 98 proc. sędziów należących do stowarzyszeń należy do Iustitii.
Jaki był najtrudniejszy czas, w którym przyszło wam działać?
Z pewnością ostatnich kilka lat. Trudne czasy poza tym, że są trudne, to hartują. Zahartowaliśmy się w działaniu i czujemy się bardziej dorośli.
Z czasem energia, zapał może się zacząć wypalać....
Po tym, co zobaczyliśmy podczas jubileuszu, chęci i zapału nam nie zabraknie. Chcemy i będziemy walczyć o praworządność w Polsce, bo takie jest nasze zadanie.
W uchwale podjętej na zjeździe w Gdańsku jest wiele zadań i żądań. Nie wszystkie uda się spełnić od razu. Zapytam więc o pierwsze trzy zadania do wykonania.
Po pierwsze – chcemy przywrócić praworządność w Polsce.
Czytaj więcej
Dla przywrócenia ładu konstytucyjnego, w szczególności niezależności sądów, niezbędne jest cofnięcie szkodliwych zmian w sądownictwie - również per...
To może zająć kilka lat. Co jest najważniejsze?
Doprowadzimy do powołania legalnej Krajowej Rady Sądownictwa. To po pierwsze. Po drugie – chcemy otworzyć sądy dla obywateli, bo władza je konsekwentnie zamyka.
Co konkretnie zamierzacie?
Przywrócić do orzekania ławników. Zmniejszyć liczbę niejawnych posiedzeń. Obywatel ma prawo wejść do sądu i zobaczyć, jak wymierza się sprawiedliwość. Nawet jeśli sprawa jego nie dotyczy. Tak buduje się wizerunek sądów. Nikt nic nie ma do ukrycia. Uciekanie do gabinetów szkodzi wymiarowi sprawiedliwości. Ale o to chodzi politykom.
Największe marzenie? W czasie jubileuszu to naturalne pytanie...
Chcemy, żeby Iustitia liczyła 10 tys. członków. A to oznacza, że wszyscy sędziowie znajdą siły, by zawalczyć o swoją niezawisłość.
Na koniec coś z bieżących spraw: kolejni sędziowie, którzy nie chcą orzekać z nominatami obecnej KRS, mają kłopoty. Są zawieszani w czynnościach, odsuwani od orzekania. Opiekujecie się nimi, wspieracie. Da się ich obronić?
Nie ma najmniejszej wątpliwości, że tak. Nikt nie może zmusić sędziego, by orzekał w składzie z kimś, kto dla niego – i w oparciu o wyroki TSUE – sędzią nie jest. Każdy z takich sędziów musi mieć z tyłu głowy, że wiedział i nie zareagował.
Czytaj więcej
Niedawno Iustitia zadebiutowała na Facebooku. Trwa debata, czy ma trafić także do Twittera.