W minionym tygodniu TSUE najpierw w środę wydał zabezpieczenie, w którym wprost zabronił Izbie Dyscyplinarnej zajmowania się sprawami immunitetowymi sędziów i unieważnił wszystkie jej wcześniejsze uchwały.

Tego samego dnia polski Trybunał Konstytucyjny zdecydował jednak, że stosowanie nakładanych przez TSUE środków tymczasowych w sprawach dotyczących sądownictwa jest niezgodne z polską konstytucją.

Dzień później, w orzeczeniu unijny Trybunał stwierdził, że utworzona za rządów PiS Izba nie jest niezależnym sądem.

W piątek swoje stanowisko w tej spornej kwestii zabrała I prezes Sądu Najwyższego. - Wyłączne kompetencje do określania instytucjonalnych ram funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości posiada polski Ustawodawca i wobec kontrowersji i emocji, które zagadnienie to wywołuje - czas najwyższy, by z tych kompetencji skorzystał - oświadczyła I Prezes SN Małgorzata Manowska i uchyliła zarządzenie z maja 2020 r. ws. dyscyplinarek sędziowskich.

Prof. Michał Romanowski, adwokat złożył właśnie do Prokuratury Rejonowej Warszawa - Śródmieście Płn zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Małgorzatę Manowską, I prezes SN. Chodzi o uchylenie przez nią zarządzenia nr 55/2020 z 5 maja 2020 r. o wykonaniu postanowienia TSUE z 8 kwietnia 2020 r o zastosowaniu środków tymczasowych w sprawie C-791/19.

Zdaniem prof. Ramanowskiego popełnienie czynu zabronionego przez M. Manowską wynika z kilku zachowań. Po pierwsze - odmowy wykonania orzeczeń TSUE. Po drugie - aktywnego dążenia do zwalczania przez Manowską tych orzeczeń przy wykorzystaniu kompetencji i wpływów jakie są związane z pełnieniem funkcji I prezes SN a wręcz podżeganie przez nią i pomocnictwo w niewykonywaniu tych orzeczeń. I po trzecie - sprzeniewierzenia się przysiędze sędziowskiej.