Inicjatywa ustawodawcza prezydenta dotyczy nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz projektów nowel ustaw o Sądzie Najwyższym i prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Trzy nowe projekty zostały skonsultowane z klubami parlamentarnymi. – Praktyką tej prezydentury jest konsultowanie się z najważniejszymi siłami politycznymi w Sejmie na początkowym etapie prac legislacyjnych – tłumaczy współpracownik Bronisława Komorowskiego.
Jeśli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, to intencją prezydenta jest wprowadzenie zawitego terminu rozprawy i wyroku z uzasadnieniem (teraz średnio na wyrok czeka się 19 miesięcy). Sędziowie musieliby wydać wyrok w trzy miesiące po zakończeniu rozprawy. Sprawy o mniejszej wadze lub wcześniej rozważane przez TK miałyby być zakończone w miesiąc.
Zmiany dotyczą Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego
Prezydent chce również wprowadzenia większej transparentności w wyłanianiu kandydatów na sędziów TK. Prawo zgłaszania osób, spośród których posłowie zgłoszą kandydatów do TK, będą miały korporacje prawnicze i środowiska akademickie. Kandydaci będą musieli być w wieku 40–65 lat.
Celem ustawy jest poprawienie obecnej pracy Trybunału, który funkcjonuje od 16 lat pod rządami nowej konstytucji.
Największym wyzwaniem jest ustawa o Trybunale, bo to ważny ustrojowo organ. Z punktu widzenia obywateli największe znaczenie będzie mieć jednak zmiana dotycząca postępowań administracyjnych, bo w ich rezultacie dostęp do sądownictwa administracyjnego będzie łatwiejszy.
Sądy administracyjne rozpatrują rocznie ok. 70 tys. spraw, z których ok. 15 trafia do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Najważniejsze propozycje zmian to zwiększenie zakresu orzekania co do istoty sprawy przez wojewódzkie sądy administracyjne, a nawet NSA, przyznanie im kompetencji zobowiązania urzędu w wyroku do załatwienia sprawy w określony sposób.
Rozszerzony ma być katalog spraw rozpoznawanych w trybie uproszczonym. Wojewódzkie sądy administracyjne mają dostać tzw. uprawnienia samokontrolne, możliwość uchylenia zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku i ponownego rozpoznania sprawy, jeżeli podstawy skargi kasacyjnej są usprawiedliwione.
Przewiduje się również rozszerzenie listy spraw rozstrzyganych przez referendarzy, m.in. na czynności związane z przyznawaniem prawa do adwokata (radcy) z urzędu.
Sądu Najwyższego dotyczy jedna zmiana: podniesienie granicy wieku, w którym sędzia SN przechodziłby z urzędu w stan spoczynku z obecnych 70 lat do 75 lat, co umożliwi wykorzystanie wiedzy i doświadczenia sędziów. Zgodnie z obecnymi przepisami sędzia SN może przejść w stan spoczynku, na swój wniosek, po ukończeniu 67. roku życia.
Prezydentowi zależy na wykorzystaniu potencjału sędziów SN. Dziś 120 jest w stanie spoczynku, nie mogą pisać ekspertyz ani opinii, mogą tylko wykładać lub zajmować się publicystyką.
Sąd Najwyższy ma oczywiście niebagatelną rolę do odegrania, jeśli chodzi o poziom i ujednolicenie orzecznictwa, ale trafia doń tylko kilka tysięcy spraw rocznie, podczas gdy wszystkie sądy w Polsce rozpatrują ponad 14 mln. Faktem jest, że większość najważniejszych jednak trafia do SN.
Prezydent jest ostatnio wyraźnie aktywniejszy na polu sądownictwa: zawetował ustawę obywatelską o sądach, skierował do Sejmu własną inicjatywę kompromisu dotyczącego sądów okręgowych. Dzisiaj prezydenccy ministrowie będą konsultować z klubami parlamentarnymi przywrócenie asesury sędziowskiej, zlikwidowanej przez Sejm kilka lat temu.
etap legislacyjny trafią do Sejmu