Sąd Okręgowy w Gliwicach zapytał Trybunał Konstytucyjny, czy IPN ma występować o uchylanie immunitetu sędziego, gdy zamierza wystąpić do sądu karnego o stwierdzenie jego kłamstwa lustracyjnego.
Trybunał (sygnatura akt: P 31/12) uznał, że przepis ustawy o ustroju sądów powszechnych, który stanowi, że sędzia nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zezwolenia sądu dyscyplinarnego, jest niekonstytucyjny w zakresie, w jakim nie obejmuje odpowiedzialności za złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego. Trybunał uznał, że także w sprawach lustracyjnych sędziemu przysługuje immunitet, o którego uchylenie IPN musi się zwrócić do sądu dyscyplinarnego, by móc wystąpić o uznanie jego kłamstwa lustracyjnego. Zdaniem TK trzeba chronić sędziego przed pochopnym wszczynaniem wobec niego postępowania lub instrumentalnym wykorzystaniem – co może być zagrożeniem dla jego niezawisłości.
– Właśnie to uzasadnia objęcie sędziego immunitetem w tak wrażliwym dla wymiaru sprawiedliwości i dla niego samego postępowaniu – tłumaczyła sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, sprawozdawca.
Zdanie odrębne do wyroku zgłosił sędzia Mirosław Granat.