Reklama

Sąd Najwyższy nadrabia kłopoty Trybunału

Spór wokół Trybunału dotarł do Sądu Najwyższego. W czwartek uznał on, że zastosowanie jednego z przepisów ordynacji podatkowej byłoby niekonstytucyjne, zwłaszcza wobec kłopotów TK.

Aktualizacja: 18.03.2016 14:07 Publikacja: 18.03.2016 06:38

Sąd Najwyższy nadrabia kłopoty Trybunału

Foto: 123RF

Sąd Najwyższy mógł odroczyć rozprawę. Uznał jednak za celowe rozstrzygnięcie kwestii konstytucyjnej. Może to oznaczać, że SN w miarę możliwości może zapełniać lukę w pracy TK.

Wprawdzie kontrola konstytucyjności ustaw należy do Trybunalu Konstytucyjnego, a narada nad werdyktem zabrała trójce sędziów sporo czasu, ale ze względu na znane kłopoty sądu konstytucyjnego skład dokonał własnej oceny konstytucyjności kluczowego w tej sprawie przepisu – podkreślał SN. W efekcie pozwany za długi podatkowe nie zapłaci 1,2 mln zł.

Kwestia konstytucyjności przepisów wynikła w sprawie, w której naczelnik Urzędu Skarbowego w Sosnowcu domagał się od Piotra K., nabywcy nieruchomości pofabrycznych, zapłaty 1,2 mln zł zaległych podatków po owej fabryce. Kilkanaście lat temu zostały one bowiem zabezpieczone hipotekami na rzecz fiskusa. Sąd Okręgowy zasądził żądaną kwotę. Wskazał, że pozwany nie obalił domniemania istnienia wpisanych do księgi wieczystej hipotek. Zgodnie zaś z art. 70 § 6 ordynacji podatkowej i niemal identycznym art. 70 § 8 nie ulegają przedawnieniu zobowiązania podatkowe zabezpieczone hipoteką. Te bez hipoteki przedawniają się po pięciu latach.

Trybunał Konstytucyjny 8 października 2013 r. uchylił jednak § 6 wspomnianego artykułu ordynacji. Uznał, że całkowicie wyłączał on przedawnienie niektórych rodzajów należności podatkowych, na dodatek czynił to na podstawie nieuzasadnionego i arbitralnego kryterium stosowania hipoteki przymusowej w czasie kontroli podatkowej (SK 40/12).

Rzecz w tym, że ordynacja zawierała i zawiera § 8, który jest niemal identyczny z uchylonym § 6. Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że po wyroku TK także drugi przepis jest wątpliwy i żądanie fiskusa oddalił. I tak sprawa trafiła do Sądu Najwyższego.

Reklama
Reklama

Piotr Kaczorkiewicz, starszy radca Prokuratorii Generalnej SP przekonywał SN, że jednak te dwa przepisy nieco się różnią.

– A sąd cywilny, choćby był, to SN, nie może badać konstytucyjności przepisów i jest nimi związany – tłumaczył.

Z kolei pełnomocnik pozwanego mecenas Mieczysław Karwowski mówił, że w sytuacji znanego zablokowania Trybunału, bezcelowe byłoby zwracanie się do TK o zbadanie tej konstytucyjnej kwestii. Jego zdaniem może ją rozstrzygnąć SN.

Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska:

– Nie ma wątpliwości, że to do Trybunał Konstytucyjnego należy kontrola konstytucyjności przepisów – powiedział w uzasadnieniu Wojciech Katner, sędzia SN. – Nie możemy jednak nie zauważać zawirowania wokół Trybunału. Nie może być zaś tak, że zakwestionowana przez TK norma zostaje czy jest wprowadzona w innym czy jak tu sąsiednim przepisie – wyjaśniał.

W konsekwencji SN jej nie zastosował i skargę kasacyjną naczelnika US oddalił. Wyrok jest ostateczny.

Reklama
Reklama

Wyroki SN nie mają mocy powszechnie obowiązującej tak jak opublikowane wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Wiążą jednak przede wszystkim siłą autorytetu Sądu Najwyższego. I po utrwaleniu tego stanowiska raczej żaden sąd powszechny nie wyda wyroku w kontrze do stanowiska SN.

sygnatura akt: V CSK 413/15

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
KSeF coraz bliżej. Skarbówka przyznaje: będzie problem z fałszywymi fakturami
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Prawo rodzinne
Podział majątku przy rozwodzie. Sąd Najwyższy wskazuje o czym trzeba pamiętać
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama