Reklama

Dariusz Lasocki: Chodzi o bezpieczeństwo głosu. Polemika z Wojciechem Hermelińskim

Zawetowana przez prezydenta ustawa, która rozszerza prawo do głosowania korespondencyjnego, nie jest – wbrew tezie sędziego Hermelińskiego – technicznym „ułatwieniem”, lecz głęboką zmianą architektury procesu wyborczego, wprowadzoną bez konsensusu politycznego i oceny ryzyk.
Dariusz Lasocki: Chodzi o bezpieczeństwo głosu. Polemika z Wojciechem Hermelińskim

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Nowelizacja kodeksu wyborczego z 17 września 2025 r. wprowadzić miała powszechne głosowanie korespondencyjne we wszystkich wyborach ogólnokrajowych, przy jednoczesnym utrzymaniu jego niedostępności w wyborach samorządowych – z wyjątkiem osób niepełnosprawnych, seniorów, osób na kwarantannie. Oznaczać miało to nie tylko zmianę techniki głosowania, ale nade wszystko jakościowe przestawienie ciężaru z tradycyjnego głosowania w lokalu wyborczym (przy nadzorze obwodowej komisji wyborczej, obserwatorów i mężów zaufania) na głosowanie w przestrzeni prywatnej, w której państwo nie może w praktyce zapewnić ani tajności, ani swobody głosowania.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama