Voya Financial przebadała 1002 osób, które niedawno przeszły na emeryturę. Aż 29 procent osób przyznało, że moment przejścia na emeryturę był "raczej nieoczekiwany". Dla następnych 31 proc. zakończenie pracy zawodowej było "bardzo nieoczekiwane". Z osób, które musiały przejść wcześniej na emeryturę, 33 proc. zadeklarowało, że straciło pracę nie z własnej woli. W tej grupie 16 proc. stanowiły osoby mające problemy ze zdrowiem. 11 proc. z powodu zwolnienia z pracy, 3 proc. musiało zająć się chorym współmałżonkiem, a 3 proc. odeszło z powodu wieku (w USA oprócz kilkunastu określonych zawodów nie ma obowiązkowego wieku przejścia na emeryturę).
"Dla większości starszych osób emerytura jest doświadczeniem, które po prostu się przydarza, a nie tym co świadomie wybierają. To najczęściej osoby, które osiągają – powiedzmy – wiek 64 lat, a chcieli pracować do wieku 68 lat. A los przyniósł im zupełnie coś innego niż planowali" – uważa James Nichols, główny doradca finansowy Voya Financial, specjalizujący się w finansowym planowaniu emerytur.
Dla wszystkich zbliżających się do wieku emerytalnego Amerykanów specjaliści mają więc praktycznie jedną radę – odkładać jak najwięcej pieniędzy na starość na indywidualnych lub pracowniczych planach emerytalnych.
Tomasz Deptuła z Nowego Jorku