[b][link=http://blog.rp.pl/janke/2009/11/02/od-politykow-powinnismy-wymagac-wiecej/]skomentuj na blogu[/link][/b]

Partie przekształciły się w maszynki do głosowania, w których – inaczej niż w dobrze zarządzanych przedsiębiorstwach – nie wymaga się kreatywności, lecz sprawnego podnoszenia ręki i wciskania odpowiedniego guzika.

Trzeba jednak przyznać, że do tak niskiego poziomu polityki przyczyniają się też media – coraz mniej wymagające od polityków. W programach publicystycznych oczekuje się od nich ataków na przeciwnika i przynoszenia efektownych gadżetów, a nie odpowiedzi na poważne pytania.

Obie strony są z takiego stanu zadowolone. Dziennikarz nie musi się specjalnie przygotowywać do prowadzenia merytorycznej rozmowy, a polityk – do odpowiedzi na trudne pytania. Zadowoleni są też właściciele mediów, bo efektowna kłótnia zawsze dobrze się ogląda.

I tak z każdym dniem coraz bardziej degeneruje się świat mediów i polityki. Jeśli więc są posłowie, którzy widzą większe pole do działania w samorządach, świadczy to o nich jak najlepiej. Bo znaczy, że chcą robić coś sensownego, a nie tylko statystować przy jałowym pojedynku gigantów.

Polityka nie osiągnie wyższego poziomu w Polsce tak długo, jak długo opinia publiczna i media nie będą wymagać od polityków więcej. Że jest to możliwe – świadczą choćby powstające w wielu krajach serwisy internetowe zajmujące się weryfikacją jakości pracy wybrańców narodu, o których także piszemy w "Rzeczpospolitej".