Wprawdzie prawie wszyscy – poza prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim – przyjęli zaproszenie, ale rezultaty ograniczają się do deklaracji, np. szef Klubu PSL Stanisław Żelichowski mówi o „ewolucyjnym procesie” w walce z agresją.
Partyjni liderzy przyjęli z rezerwą inicjatywę prezydenta. Szef ludowców Waldemar Pawlak dzień przed piątkowym spotkaniem oburzał się w gronie współpracowników, że Komorowski zaprasza za pośrednictwem mediów. Swoje pretensje powtórzył w piątek rano w Polskim Radiu: – Można nie podzielać poglądów prezesa Kaczyńskiego, ale trudno nie zrozumieć, dlaczego nie poszedł na spotkanie z prezydentem – mówił prezes PSL. A po spotkaniu w pałacu nie chciał nawet rozmawiać z dziennikarzami.