Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie zmiany, dotyczące publikacji wizerunku zaginionego dziecka, wprowadzono w procedurze Child Alert?
- O jakich uproszczeniach w procedurze zgłoszeń zaginięć mowa?
- Jak zmiany w systemie Child Alert wpłyną na efektywność poszukiwań?
- Jakie są obawy Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę związane z ujawnianiem informacji w trakcie poszukiwań?
- Jakie postulaty dotyczące używania Child Alertu zgłaszają rodzice zaginionych dzieci?
- Jak zmieniono klasyfikację poziomów pilności w poszukiwaniach zaginionych osób?
Zmiany w uruchamianej jedynie w wyjątkowych przypadkach zaginięć procedurze Child Alert mają pomóc w sprawniejszych i skuteczniejszych poszukiwaniach.
– W sytuacji zaginięcia dziecka liczy się każda minuta. Jasne zasady pozwalają uniknąć zbędnych dyskusji i natychmiast skierować informacje do mediów, kierowców, operatorów sieci czy portali społecznościowych – komentuje dla „Rzeczpospolitej” Dawid Burzacki, właściciel Agencji Detektywistycznej.
Child Alert: bez zgody rodziców na publikację wizerunku dziecka. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę chce ochrony przed wtórną wiktymizacją
Wcześniej procedurę wszcząć można było tylko wtedy, kiedy rodzic lub opiekun dziecka (porwanego lub takiego, którego zdrowie albo życie było zagrożone) zgodził się na ogłoszenie komunikatu. Dziś, dzięki nowym wytycznym wydanym przez policję, zgoda rodziny na upublicznienie wizerunku nie jest już potrzebna.
Czytaj więcej
Polska Policja uruchomiła Child Alert w związku z zaginięciem jedenastoletniej Patrycji. Nastolatka zaginęła 13 maja w województwie opolskim. 15 ma...
– To ogromne ułatwienie; wcześniej takie formalności potrafiły pochłaniać cenny czas, a teraz służby i współpracujące podmioty mogą działać natychmiastowo. To zwiększa szanse na szybkie odnalezienie najmłodszych – ocenia Dawid Burzacki.
Ekspert podkreśla bowiem, że Child Alert to jedno z najskuteczniejszych narzędzi, możliwych do wykorzystania w tak krytycznych sytuacjach. Dzięki zmianom jego rola zostanie jeszcze wzmocniona.
Innych zmian jego dotyczących pod koniec maja domagała się Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, apelując o ochronę ich przed wtórną wiktymizacją. Organizacja krytycznie odnosiła się do kwestii ujawnienia informacji o okolicznościach odnalezienia 11-letniej Patrycji, wcześniej poszukiwanej właśnie z wykorzystaniem tego ekstraordynaryjnego środka. Po przeprowadzonej akcji służby poinformowały o zatrzymaniu dorosłego mężczyzny, co według Fundacji dało pole do licznych spekulacji w mediach i mediach społecznościowych. Dziewczynka i jej bliscy padli zaś ofiarami hejtu.
Komenda główna policji odpierała te zarzuty zapewniając, że na etapie poszukiwań informacje o ewentualnym towarzystwie dorosłego mężczyzny trzeba było ujawnić, by doprowadzić je do szybkiego i szczęśliwego końca. Przekonywała, że to nie formacja ta jest odpowiedzialna za treść późniejszych przekazów medialnych. Fundacja pozostała jednak przy swoim zdaniu oceniając, że piętnowanie dziecka może w konsekwencji doprowadzić do tragedii.
Child Alert i alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa: częściej, ale tylko na konkretnym terenie?
Patrycja była jednym z kilkorga zaledwie dzieci, które poszukiwano z użyciem Child Alertu, w Polsce uruchomionego po raz pierwszy w kwietniu 2015. O jej zaginięciu powiadomiono też za pomocą alertu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Postulat wykorzystywania obu tych procedur na wybranych obszarach kraju – i to w przypadku każdego zaginięcia spełniającego wymogi – zgłaszają rodzice zrzeszeni wokół inicjatywy „Gdzie jesteś? Gdy znika dziecko, gubi się cała rodzina”.
Inicjatorami kampanii są Agnieszka i Daniel Dymińscy, którzy od ponad dwóch lat szukają swojego zaginionego syna Krzysztofa. Zdaniem ojca nastolatka, uruchamianie Child Alertu tylko na konkretnym terenie byłoby odpowiedzią na argument o ryzyku jego spowszechnienia, w przypadku częstszego aktywowania. Jak komentował w mediach, być może dzięki temu udałoby się pomóc 14-letniej Natalii z Andrychowa, którą niemal dwa lata temu, po kilku godzinach poszukiwań znaleziono nieprzytomną, leżącą na mrozie w centrum miasta. Dziecko zmarło.
Czytaj więcej
Od maja nikomu nie udało się odnaleźć 16-letniego Krzysztofa Dymińskiego. Jego sprawą żyje cała Polska, ale przypadków zaginięć młodych osób każdeg...
Child Alert i nie tylko. Nowe zasady poszukiwań zaginionych: wszystkie traktowane poważnie, choć mniej lub bardziej pilne
W ubiegłym roku w Polsce zaginęło 13 540 osób. Ze statystyk wynika, że policja odnotowała 45 zgłoszeń o zaginięciu dzieci do lat siedmiu. Tych starszych – i młodszych nastolatków do 13. roku życia – zaginęło 640. Prym wiedzie zaś młodzież w wieku 14-17 lat, bo służby odnotowały 1413 zgłoszeń jej dotyczących.
Ich poszukiwania nie mogą być już prowadzone na tzw. trzecim poziomie. Dotąd do kategorii najmniej pilnych zaliczano zaginięcia osób, których życie, zdrowie lub wolność nie były uznawane za zagrożone. A w praktyce: takich, które wyrażały wolę zerwania kontaktów z rodziną i otoczeniem; oddaliły się od domu z powodu rodzinnych nieporozumień; z którymi nie ma kontaktu, a które zapowiadały zagraniczny wyjazd; niewymagających leczenia i tych, które same wyszły np. z placówki leczniczej. Warto zauważyć, że do tego worka „wpadały” też nastolatki w wieku 11-13 lat, które zaginęły już nie pierwszy raz.
Priorytetem zaginięcia młodszych dzieci, osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji i możliwych ofiar przestępstw
Obecnie wszystkie poszukiwania są już prowadzone tylko na dwóch poziomach. Kwalifikacja na ten pierwszy – priorytetowy – to sygnał, że potrzebne są natychmiastowe i adekwatne działania, bo istnieje ryzyko realnego, bezpośredniego zagrożenia ludzkiego życia, zdrowia lub wolności. W praktyce chodzi o zaginięcie każdego dziecka młodszego niż dziesięcioletnie; osoby niezdolnej do samodzielnej egzystencji, wymagającej stałego przyjmowania leków lub takiej, która mogła paść ofiarą przestępstwa przeciwko jej życiu lub wolności. Tak samo postępuje się w przypadku osoby, której zachowanie bezpośrednio przed zniknięciem wskazywało, że może chcieć ona popełnić samobójstwo, albo która zaginęła w okolicznościach realnie zagrażających jej zdrowiu, np. spowodowanych warunkami atmosferycznymi. Poziom drugi to z kolei pula zgłoszeń dotyczących osób, których zdrowie, życie lub wolność nie są uznane za zagrożone.
Czytaj więcej
Przepisy polskiego prawa regulują kwestie związane ze zgłaszaniem zaginięć. Czy określono w nich termin, w którym można dokonać zgłoszenia zaginięc...
Co ważne, każde samowolne oddalenie się z domu rodzinnego 14-latka – lub nastolatka jeszcze starszego – jest traktowane jako zaginięcie (mniej lub bardziej pilne). Wcześniej w takich przypadkach wszczynano tzw. poszukiwania opiekuńcze. Te – prowadzone w oparciu o ustawę o wspieraniu resocjalizacji nieletnich – dotyczą dziś już tylko osób, które oddaliły się z placówek opiekuńczych i wychowawczych.