Średni czas trwania sprawy wykroczeniowej to dziś dwa miesiące. Niedługo ma być jeszcze krócej. Przewiduje to rządowy projekt zmian w postępowaniu w sprawach o wykroczenia, który właśnie trafia do pierwszego czytania. Dzięki nagrywaniu rozpraw sędziowie zyskają cenny czas – przekonują autorzy (Ministerstwo Sprawiedliwości). Na razie nagrywanie ruszyło w największych sądach okręgowych. Za dwa–trzy lata ma objąć cały kraj.
Zyskają na czasie
Protokół ze sprawy wykroczeniowej otrzyma formę nagrania obrazu i dźwięku (lub tylko dźwięku). Sporządzany będzie też protokół pisemny w formie skróconego pisemnego zapisu rozprawy. Dzięki nagraniom zniknąć ma w końcu problem prostowania protokołów.
500 tysięcy spraw o wykroczenia każdego roku trafia do sądów w kraju
– Zgłaszają się osoby, które twierdzą, że sąd przekręcał wypowiadane przez nie zdania – mówi Łukasz Tomaka ze Stowarzyszenia Osób Pokrzywdzonych przez Wymiar Sprawiedliwości. I dodaje, że na prośbę ich poprawienia sąd reagował odmową. Teraz, gdy wszystko zostanie nagrane, łatwo będzie udowodnić, kto ma rację – dodaje.
W protokole odnotowane zostaną wydane na rozprawie postanowienia i zarządzenia, wniesione ustnie zażalenia, wzmianki o złożeniu lub cofnięciu żądania ścigania wykroczenia, o odstąpieniu oskarżyciela od oskarżenia czy wstąpieniu prokuratora do postępowania itd. Jeśli nagrywanie rozprawy okaże się niemożliwe ze względów technicznych (awaria sprzętu), zostanie przygotowany pisemny protokół na dotychczasowych zasadach (tzn. w pełnej wersji).
Rozprawa na nośniku
W szczególnych sytuacjach możliwe ma być też sporządzanie transkrypcji nagrania (o takiej konieczności zdecyduje przewodniczący składu orzekającego). Adwokaci z nagraniem obrazu zapoznają się tylko w siedzibie sądu.
Głównym celem noweli jest skrócenie postępowania w najprostszych sprawach. Czy to rzeczywiście jest możliwe? Zdania samych sędziów, którym już dziś przychodzi korzystać z rejestracji na sali rozpraw, są podzielone.
– Na pewno odzyskuje się czas poświęcany na dyktowanie, szczególnie przy długich przesłuchaniach – uważa sędzia Bartłomiej Przymusiński. Twierdzi jednak, że to, co wyjdzie na plus, sędzia traci, uruchamiając aplikację „zamykanie nagrania".
O tym, że kamery przydadzą się na salach rozpraw procesów wykroczeniowych, przekonany jest sędzia Paweł Majchrzyk. Dodaje, że rejestracja stosowana obecnie w sprawach apelacyjnych nie ma sensu, bo tu nie przeprowadza się żadnych dowodów.
Za dwa, maksymalnie trzy lata, nagrywanie rozpraw cywilnych ma być wprowadzone we wszystkich sądach rejonowych w kraju.
Etap legislacyjny: do pierwszego czytania