Podczas czwartkowego posiedzenia połączonych komisji: Regulaminowej i Sprawiedliwości, posłowie mieli zająć ostateczne stanowisko, co dalej z projektem, który ma ograniczyć ich immunitet. Część komisji przekonywała, że zmiana jest potrzebna, a oni sami wolą zapłacić mandat, niż tłumaczyć się przed Komisją Etyki, dlaczego jechali za szybko. Nie wszyscy jednak zamierzają dobrowolnie zrezygnować z ochrony w takich sprawach.

- Projekt nowelizacji powstał wyłącznie na zapotrzebowanie mediów – grzmiał poseł Romuald Ajchler. – To dla mnie niezrozumiałe, że my jako posłowie i Sejm jako instytucja sami odbieramy sobie to uprawnienie – wtórował mu poseł Mieczysław Łuczak.

Przeciwny zmianom jest także poseł Łukasz Zbonikowski, który przychylił się do opinii, że proponowane rozwiązanie rodzi rażącą nierówność wobec prawa różnych kategorii osób posiadających immunitet.

– Sposób sprawowania mandatu posła wymaga więcej ruchliwości niż na przykład od prokuratora – tłumaczył swoje racje.

Podczas czwartkowego posiedzenia komisji poseł Kazimierz Ujazdowski złożył wniosek, by komisja wystąpiła o opinię Krajowej Rady Sądownictwa i Krajowej Rady Prokuratury o ograniczeniu immunitetu. Posłowie przywoływali też negatywne stanowisko prokuratora generalnego w sprawie karania właścicieli aut za niewskazanie kierowcy namierzonego przez fotoradar.

Kwestionowano też podwójną odpowiedzialność prokuratora za wykroczenie drogowe: dyscyplinarną i karną. W efekcie projekt musi poczekać na kolejne opinie.

Przygotowali go w styczniu posłowie PO, PSL, RP i SLD. Wówczas większość była za jego uchwaleniem.

Na mocy proponowanych rozwiązań przyjęcie mandatu karnego lub uiszczenie grzywny za wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji ma być jednocześnie zgodą kierowcy z immunitetem na pociągnięcie do odpowiedzialności. Jeśli natomiast nie przyjmie mandatu, policja złoży do jego przełożonego wniosek o wyrażenie zgody na uchylenie mu immunitetu.

Projekt dotyczy: posłów, senatorów, prokuratorów, rzecznika praw dziecka, generalnego inspektora danych osobowych i prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Dlaczego właśnie tych kategorii sprawców dotyczy projekt? Bo wszyscy wymienieni mają immunitet uregulowany ustawowo, dlatego też tylko w ustawie można go ograniczyć. Wśród nich zabrakło jednak sędziów. Konstytucja nie przewiduje możliwości zrzeczenia się immunitetu przez sędziego – uzasadniają autorzy projektu. I właśnie dlatego dla nich przyjęcie mandatu jest i będzie niemożliwe bez zmiany konstytucji.