Byłego ministra transportu oskarżono w tym procesie o przyjmowanie sowitych łapówek w zamian za pomoc w obsadzeniu intratnych stanowisk w spółkach Skarbu Państwa za czasów pierwszego rządu Donalda Tuska. Według prokuratury mężczyzna miał przyjąć blisko 200 tys. zł m.in. od Dariusza Jacka K. za poparcie tego ostatniego na stanowisko szefa Orlenu. Głównym dowodem miały być wyjaśnienia Jacka P., byłego współpracownika Nowaka, oskarżonego w aferze. Na ławie oskarżonych oprócz Nowaka i Dariusza Jacka K. zasiedli też: Leszek K. i Wojciech T. To odprysk głównego procesu dotyczącego prania brudnych pieniędzy i korupcji przy przetargach na remonty ukraińskich dróg.
Sąd umorzył sprawę przed otwarciem procesu. Prokuratura za, a nawet przeciw
Nieoczekiwanie polski wątek sprawy na wniosek obrony umorzył we wrześniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów. Powodem miał być oczywisty brak faktycznych podstaw oskarżenia. Co ważne, decyzję tę sąd podjął na posiedzeniu organizacyjnym, a prokuratura poparła wtedy wniosek obrony o umorzenie sprawy.
Postanowienie to i postawa prokuratury były szeroko krytykowane. W rezultacie prokurator okręgowy w Warszawie skierował w tej sprawie zażalenie. Według niego sąd niezasadnie przyjął, że w sprawie zachodzą przesłanki do umorzenia z powodu braku podstaw faktycznych. Zdaniem prokuratora należało rozpatrzyć sprawę na rozprawie i przeprowadzić postępowanie dowodowe.
Czytaj więcej
Sąd umorzył sprawę tzw. polskiego wątku afery korupcyjnej dotyczącej Sławomira Nowaka i to de fac...
Nie będzie kolejnego zwrotu w sprawie Sławomira Nowaka. Polski wątek afery ostatecznie umorzony
We wtorek zażaleniem tym zajął się Sąd Okręgowy w Warszawie. Sędzia Anna Szymacha-Wolińska nie uwzględniła wniosku prokuratury o uchylenie decyzji o umorzeniu postępowania, co oznacza, że sprawa ta jest prawomocnie zamknięta.