Sprawa dotyczy wypowiedzi posłanki Anny Paluch podczas sejmowej komisji w grudniu 2024 r. – Minister sprawiedliwości profesor Bodnar, stwierdził że nie zna przypadku stosowania Pegasusa poza kontrolą sądu. To jakim prawem próbujecie politycznie stosować kontrolę? Jak wasz ukochany sędzia Tuleya klepał to seryjnie. Nie czytając akt. To do niego miejcie pretensje, a nie do służb, które to stosowały. No przecież zdrowy rozum niechże wreszcie tutaj zagości – mówiła Paluch.
Warszawski sędzia Igor Tuleya uznał, że tymi słowami posłanka mogła go poniżyć w oczach opinii publicznej, naruszyć dobre imię oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego przy wykonywaniu zawodu sędziego.
Czytaj więcej
Sędzia Igor Tuleya złożył pozew przeciwko posłance Prawa i Sprawiedliwości Annie Paluch. Domaga s...
„Jest to bardzo prawdopodobne, że wydałem zgodę na użycie Pegasusa”
Do Sejmu trafił wniosek o uchylenie posłance immunitetu, który pozwoliłby sędziemu na wytoczenie prywatnego aktu oskarżenia. Podczas dyskusji nad tym wnioskiem Anna Paluch argumentowała, że sędzia Tuleya sam w swoich wypowiedziach dla mediów przyznawał, że sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie, którzy odpowiedzialni są za zgody na kontrole operacyjne, są przytłoczeni liczbą tych spraw i często wydają je bez należytego zapoznania się z aktami.
Chodzi o wywiad, jakiego sędzia Tuleya udzielił „Rzeczpospolitej” w lutym 2024 r. Na pytanie, czy wśród wydanych przez niego licznych zgód na użycie inwigilacji była zgoda na użycie Pegasusa, odpowiedział: