Wakacyjny luz na bakier z prawem. Za co grozi mandat?

Spacer po wydmach, wjazd autem na plażę, zbieranie jagód i grzybów czy spacer z psem mogą się skończyć mandatem.

Aktualizacja: 25.07.2023 06:24 Publikacja: 25.07.2023 02:00

Strażnicy miejscy patrolują plażę w Gdańsku-Brzeźnie

Strażnicy miejscy patrolują plażę w Gdańsku-Brzeźnie

Foto: PAP/Barbara Ostrowska

Wakacje nie zawsze oznaczają pełną wolność. Niby mamy więcej czasu na spacery i odpoczynek, ale za pewne aktywności możemy sporo zapłacić. Chodzi o mandaty.

Do 5 tys. zł za wjazd autem na plażę, za głośną muzykę na plaży do 50 zł, a za spacer po wydmach kolejne 50 zł ale już za jej zniszczenie do 500 zł kary. 500 zł mandatu może wystawić strażnik leśny za mechaniczne zbieranie jagód (przy użyciu urządzeń pozwalających na wyczesywanie owoców z krzaków) i niszczenie runa leśnego.

Czytaj więcej

Poradnik: Jak podróżować po Europie i nie dostać mandatu

Jagody z karą

Zbieranie jagód – tak samo jak zbieranie innych skarbów runa leśnego, np. poziomek, malin czy grzybów – jest w Polsce co do zasady legalne. Przepisy nie określają, jak dużo można zebrać owoców na własny użytek. Problemem staje się jednak miejsce zbiorów. Niekiedy za zbieranie jagód można słono zapłacić. Nie wolno tego robić na terenie parków narodowych czy rezerwatów.

– Stałym zakazem wstępu objęte są m.in. lasy stanowiące uprawy leśne do 4 m wysokości, ostoje zwierząt, powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne, źródliska rzek i potoków, a także obszary zagrożone erozją – wyliczają eksperci.

Dodatkowo miejscowy nadleśniczy może wprowadzić tymczasowy zakaz wstępu do lasu (np. w związku z zagrożeniem pożarowym czy poważnym uszkodzeniem drzewostanu).

Taki zakaz obowiązuje też podczas prac gospodarczych. Dlatego warto śledzić komunikaty na stronach konkretnego nadleśnictwa i zwracać uwagę na tablice ostrzegawcze w lesie.

– Obserwuję rzeczywistość na co dzień. Widzę, jak ludzie poruszają się po lasach bez żadnej wiedzy, co im wolno, a czego nie – mówi „Rzeczpospolitej” Paweł Demański z jednego z nadmorskich nadleśnictw. I dodaje, że bywają miejsca szczególnie chronione.

– Zanim więc wybierzemy się na łowy, sprawdźmy, czy nie jest to teren szczególnie chroniony – radzi Paweł Demański.

Czytaj więcej

Ostrożnie z wyprawą do rezerwatu

Do lasu pieszo

Zgodnie z przepisami do lasu nie wolno wjeżdżać pojazdami silnikowymi, zaprzęgowymi, ale też motorowerami. Przed wycieczką warto więc sprawdzić, gdzie można legalnie zaparkować samochód. Najlepiej zostawić go na oznakowanym parkingu leśnym i ruszyć na wędrówkę. Warto jednak zwrócić uwagę, czy leśny parking nie jest przeznaczony jedynie dla samochodów elektrycznych.

A co zrobić, kiedy opuścimy już leśne zakątki i dotrzemy na plażę?

Choć każdy ma prawo do wypoczynku, warto robić to tak, by nie przeszkadzać innym. Nawet gdy komuś wydaje się, że głośne słuchanie muzyki nikomu nie zaszkodzi, może spotkać się z konsekwencjami finansowymi.

Jeśli grzeczne prośby o ściszenie muzyki nie pomogą, dzwonimy po straż miejską, która takie zachowanie może określić jako nadmierny hałas i zastosować art. 51 kodeksu wykroczeń. Ten przewiduje, że kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. O jakiej kwocie mowa?

Za głośne słuchanie muzyki na plaży można otrzymać mandat o wysokości od 100 do nawet 500 zł.

Spacer, ale nie po wydmie

W czasie wypoczynku na plaży warto pamiętać o innych zasadach, których złamanie może skutkować mandatem. Przykładem mogą być spacery po wydmach, za które grozi 50 zł kary. Po zniszczeniu wydmy lub roślinności kara wynosi już od 100 zł do nawet 500 zł.

Na plażę nie można wjeżdżać samochodem ani motorem. Za łamanie tego zakazu grozi grzywna w wysokości od 500 zł do nawet 5 tys. zł.

Wykroczeniem jest także rozpalenie grilla. Nie chodzi tylko o jego zapachy, które mogą być uciążliwe dla innych turystów. Problemem jest przede wszystkim otwarty ogień, który stanowi zagrożenie pożarowe. Mandat dla niestosujących się do tego zakazu wynosi 500 zł.

Podróż z pupilem

Zakazy mogą też dotyczyć właścicieli psów. W niektórych miejscach pies na plaży musi przebywać na smyczy i w kagańcu, w innych może swobodnie biegać i się kąpać, ale są też miejsca, gdzie obowiązuje zakaz ich wprowadzania.

Część psich plaż jest otwartych przez cały rok, a inne wyłączone z użytku dla opiekunów z psami w sezonie letnim lub wiosenno-letnim. Dotyczy to np. plaż w Sopocie.

Na niektórych plażach istnieją też ograniczenia dobowe (np. odcinek plaży jest otwarty dla psów w sezonie letnim, ale jedynie między 18 a 24).

Złamanie zakazu wprowadzania psów na plażę, który obowiązuje w wielu nadmorskich miejscowościach, albo też zakazu wstępu na wydmy, jest dotkliwe finansowo. W obu przypadkach czeka nas mandat nawet do 500 zł.

Podstawą prawną są uchwały rady miast, które określają, na jakich zasadach opiekun może wchodzić na plażę z psem. Nie zgadzając się z nałożeniem mandatu, można odwołać się do konkretnego sądu administracyjnego.

Piotr Pałka

radca prawny

W wakacje zapominamy, że nie wszędzie można spożywać alkohol, że zakłócanie spokoju dotyczy nie tylko ciszy nocnej. Zgodnie z art. 51 kodeksu wykroczeń, kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. A gdy taki czyn ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go pod wpływem alkoholu, środka odurzającego, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Według ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zabrania się spożywania alkoholu w miejscu publicznym, oprócz miejsc do tego przeznaczonych. Rada gminy może jednak wprowadzić odstępstwo od zakazu. Za nieprzestrzeganie takich zasad także grozić będzie kara grzywny.

Wakacje nie zawsze oznaczają pełną wolność. Niby mamy więcej czasu na spacery i odpoczynek, ale za pewne aktywności możemy sporo zapłacić. Chodzi o mandaty.

Do 5 tys. zł za wjazd autem na plażę, za głośną muzykę na plaży do 50 zł, a za spacer po wydmach kolejne 50 zł ale już za jej zniszczenie do 500 zł kary. 500 zł mandatu może wystawić strażnik leśny za mechaniczne zbieranie jagód (przy użyciu urządzeń pozwalających na wyczesywanie owoców z krzaków) i niszczenie runa leśnego.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Jak kwestionować niezgodne z prawem plany inwestycyjne sąsiada? Odpowiadamy
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
W sądzie i w urzędzie
Jak otrzymać bon energetyczny? Jest wzór wniosku
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Administracja
Rzeka zabrała część nieruchomości. Kiedy przysługuje odszkodowanie?