Lidia Kochanowicz-Mańk, to dyrektor finansowa Lux Veritatis. To przeciwko niej było skierowane postępowanie z zawiadomienia organizacji Watchdog Polska - fundacja nie udostępniła organizacji, pomimo ciążącego na niej obowiązku, informacji publicznej o jej wydatkach finansowanych ze środków publicznych.

W 2016 roku Wachdog Polska złożyła do fundacji Lux Veritatis wniosek o udostępnienie informacji dotyczących przedsięwzięć finansowanych ze środków publicznych od 2008 r. Odpowiedzi nie otrzymała. Stowarzyszenie wniosło więc sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie - zgodnie z polskim prawem instytucje publiczne mają obowiązek udostępniania danych nt. wydatków publicznych. 

Organizacja zawiadomiła również prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, - naruszeniu art. 23 Ustawy o dostępie do informacji publicznej, który reguluje odpowiedzialność karną za nieudostępnienie takich informacji. Za taki czyn może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do roku. 

Sąd pierwszej instancji uznał w marcu tego roku Kochanowicz-Mańk winną zarzucanych jej czynów, czyli właśnie naruszenia ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz skazał ją na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu wykonania wyroku na rok. Wszyscy członkowie zarządu twierdzili, że za udostępnienie informacji odpowiada Lidia Kochanowicz-Mańk. 

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił ten wyrok w całości. 

Czytaj więcej

O. Rydzyk kontra 16-latek. Ksiądz zaskarżył do NSA niekorzystny wyrok

– Ogromna ulga. Od samego początku twierdziłam, że ta sprawa w ogóle nie powinna trafić na wokandę sądu karnego, że nigdy nie powinnam być osobą oskarżoną. Dzisiejszy wyrok potwierdził to jednoznacznie. Wyrok został uchylony w całości. Było to kilka lat bojów. Sprawa została wniesiona ok. dwóch lat temu, ale najpierw mieliśmy postępowanie sądowo-administracyjne, ale jeszcze wcześniej było postępowanie prokuratorskie. Dzisiaj sąd odniósł się tylko do jednego podstawowego przesłania. Ta sprawa nigdy nie powinna trafić na wokandę sądu karnego i nigdy nie powinnam uczestniczyć w tych procesach karnych – powiedziała po rozprawie Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”.

– Mam nadzieję, że wszyscy, którzy śledzili ten proces i zaznajomili się z nim, rozumieją, że Fundacja, nasza kochana Rodzina Radia Maryja, nasze kochane „moherowe berety” i również ja w tym wszystkim, która czuję się członkiem Rodziny Radia Maryja, zostaliśmy bardzo mocno pokrzywdzeni. Musimy mocno razem stanąć, żeby szatański plan nie powiódł się Stowarzyszeniu Watchdog Polska – zaznaczyła dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”.

– Myślę, że Stowarzyszenie Watchdog Polska nie działało samodzielnie. Musiało mieć inspirację z różnych innych środowisk, ponieważ był tomajstersztyk, który powodował, że przez wiele lat szkalowano dobre imię Fundacji oraz całego naszego środowiska – podkreśliła Lidia Kochanowicz-Mańk.