Ustawa przewiduje możliwość przymusowego skierowania niektórych więźniów na terapię w warunkach izolacji, jeśli stwierdzono u nich np. zaburzenie osobowości, które może skutkować popełnieniem przez nich poważnych przestępstw przeciwko życiu lub wolności seksualnej.
- Helsińska Fundacja Praw Człowieka monitorowała prace nad ustawą i kilkakrotnie przedstawiała opinie prawne, w których podkreślała, że przyjęte rozwiązania mogą naruszać standardy ochrony praw człowieka" – mówi Barbara Grabowska, prawniczka HFPC.
Główne zarzuty kierowane pod adresem ustawy dotyczą naruszenia zakazu stosowania prawa wstecz oraz tego, że przymusowa bezterminowa izolacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zaburzeniom Dyssocjalnym zbyt mocno ingeruje w wolność osobistą.
- Istnieją inne, bardziej proporcjonalne środki ochrony społeczeństwa przed osobami stwarzającymi zagrożenie, jak na przykład możliwość zastosowania dozoru elektronicznego – podkreśliła fundacja w liście do prezydenta.
Negatywną ocenę przedstawili także Krajowa Rada Sądownictwa, Prokurator Generalny, środowisko lekarzy psychiatrów, jak również eksperci Biura Analiz Sejmowych.
Zdaniem lekarzy psychiatrów nie jest możliwe z medycznego punktu widzenia przeprowadzenie skutecznej terapii zaburzeń osobowości wbrew woli osoby poddanej takiej terapii. W efekcie może to doprowadzić do sytuacji, w której sama terapia okaże się pozorna i umożliwi nawet dożywotnią izolację osób mogących stwarzać zagrożenie.
W ostatnich dniach, na potrzebę przeprowadzenia kontroli prewencyjnej tej ustawy wskazali także prof. Andrzej Zoll, prof. Ewa Łętowska oraz prof. Józef Gierowski.