Egzaminy na prawo jazdy - nowe warunki dla kandydatów na kierowców

Droga do zdobycia uprawnień do kierowania powinna zostać gruntownie zmieniona, a nie pudrowana – twierdzą eksperci.

Aktualizacja: 11.08.2021 23:25 Publikacja: 11.08.2021 22:14

Egzaminy na prawo jazdy - nowe warunki dla kandydatów na kierowców

Foto: Adobe Stock

Na egzamin praktyczny na prawo jazdy najpopularniejszej z kategorii B trzeba czekać nawet miesiąc. W styczniu 2020 r. weszły obostrzenia w egzaminowaniu na prawo jazdy. Miało być bezpieczniej. Teraz są zmieniane – wejdą w życie już 6 września.

Co się zmieni?

Po pierwsze, nastąpi skrócenie z 50 do 45 minut przerwy, po której może być egzaminatorowi przydzielona kolejna osoba egzaminowana. Rozwiązanie dotyczy egzaminu na kategorię B1 i B.

Czytaj też:

Urzędy ściągną mandaty drogowe ze zwrotu podatku

Po drugie, gdy egzamin się nie odbył, nie jest wliczany do liczby egzaminów, które danego dnia przeprowadził egzaminator.

Po trzecie, w przypadku osoby z udokumentowaną opinią poradni psychologiczno-pedagogicznej dysleksją ośrodek egzaminowania przygotuje dla niej indywidualny egzamin z części teoretycznej.

Po czwarte, starosta dostanie informację o instruktorach i podmiotach prowadzących szkolenia – z wyszczególnieniem wariantu pierwszego podejścia do egzaminu.

Zagadnienie „nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu lub będącemu na oznakowanym przejściu dla pieszych" zostało natomiast wpisane do zadań egzaminacyjnych stosowanych na egzaminie państwowym.

– Wprowadzanie sztywnych zapisów paraliżuje egzaminy – uważa Marek Staszczyk, prezes Zarządu Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego.

Eksperci od lat apelują o gruntowną zmianę zasad egzaminowania. Niedoskonałość obecnych jest często przyczyną tragicznych zdarzeń na drogach.

– Podstawą odpowiedzialności kierowcy jest najczęściej zawinienie – zauważa adwokat Michał Rączkowski z kancelarii RK Legal. I wylicza, czego może się domagać pokrzywdzony od sprawcy zdarzenia na drodze. Chodzi m.in. o: zwrot kosztów leczenia, rehabilitacji, naprawy pojazdu czy zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Zmienia się także rzeczywistość dla użytkowników e-hulajnóg. Chodzi o poruszanie się e-hulajnogą po jezdni, jeśli prędkość na niej jest wyższa niż 30km/h, a brakuje infrastruktury rowerowej. Departament Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury pisze, że obowiązujące przepisy nie zezwalają kierującemu e-hulajnogą na poruszanie się po jezdni, na której dopuszczalna prędkość jest wyższa niż 30 km/h.

Na tym nie koniec. Już wkrótce kontrolą drogową miłośników e-hulajnóg zajmą się strażnicy miejscy. Oni też wypiszą mandaty. Na przykład 50 zł za naruszenie obowiązku korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu rowerowego, biegnących w kierunku jazdy rowerzysty; 100 zł za czepianie się pojazdów i przejazd na czerwonym świetle; 100 do 300 zł za hamowanie w sposób powodujący zagrożenie bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienie, 200 zł za korzystanie z telefonu komórkowego.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność