Firmy chętnie zawierają umowy-zlecenia z uwagi na niższe koszty i mniejszą liczbę zobowiązań. Zleceniodawca nie musi m.in. przeprowadzać szkolenia BHP, a w niektórych przypadkach opłacać składek ZUS. Niestety osoby zatrudnione na podstawie tej umowy, mają znacznie mniej uprawnień niż osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Nie przysługuje im m.in. prawo do płatnego urlopu wypoczynkowego i wychowawczego.
Umowa-zlecenie a staż pracy
Pojęcie stażu pracy nie zostało zdefiniowane w Kodeksie pracy. Można jednak określić je jako łączną długość okresów zatrudnienia (tzw. okresów pracowniczych), które wpływają na określone uprawnienia. Do stażu pracy wlicza się np. praca na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania, spółdzielcza umowa o pracę i czynna służba wojskowa. Staż pracy wpływa m.in. na wymiar urlopu wypoczynkowego, prawo do nagrody jubileuszowej i prawo do odprawy.
Czy w takim razie umowa-zlecenie wlicza się do stażu pracy? Niestety nie. Jak zostało już wspomniane, jest to umowa cywilnoprawna i nie podlega przepisom Kodeksu pracy, a co za tym idzie, nie dotyczą jej uprawnienia pracownicze.
Czytaj więcej
Zwolnienie dyscyplinarne to sposób rozwiązania umowy o pracę, który pracodawca może zastosować tylko w przypadkach ściśle określonych w Kodeksie pr...
Czy umowa-zlecenie wpływa na wysokość emerytury?
Jeśli umowa-zlecenie jest jedynym źródłem dochodu, konieczne jest odprowadzanie od niej składek na ubezpieczenie społeczne (emerytalne, rentowe i wypadkowe, ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne). Jeżeli osoba pracuje na podstawie kilku umów-zleceń, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu tylko z jednej umowy. Kolejne mogą być zwolnione ze składek, pod warunkiem że z pierwszej lub wybranej umowy, osoba uzyskuje co najmniej wysokość minimalnego wynagrodzenia. Warto dodać, że inaczej wygląda to w przypadku składek zdrowotnych. Osoba, która pracuje na podstawie kilku umów-zleceń, musi opłacać ją odrębnie od każdego z uzyskanych przychodów.
Okresy, w których zleceniobiorca odprowadza składki na ubezpieczenie społeczne, są zaliczane do tzw. okresów składkowych, dających prawo do emerytury. Wysokość świadczenia zależy z kolei od okresu i wysokości odprowadzanych składek na ubezpieczenie emerytalne. Okresy składkowe są też brane pod uwagę podczas ustalania uprawnień danej osoby do otrzymywania najniższej emerytury. Dzieje się tak w przypadku, gdy na podstawie indywidualnego zgromadzonego kapitału, dana osoba uzyskuje świadczenie o niższej wartości niż minimalna emerytura. Dla przypomnienia, od 1 marca br. wynosi ona 1 878,91 zł. W tej sytuacji państwo może podwyższyć świadczenie, aby wyrównać je do poziomu minimalnego.
Czytaj więcej
Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej nakłada dodatkowe obowiązki na właścicieli i zarządców określonej grupy budynków. Do końca marca nale...
Należy tu odwołać się do art. 87 Ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Mówi on o podwyższeniu świadczenia do kwoty emerytury minimalnej dla ubezpieczonych urodzonych po dniu 31 grudnia 1948 r. Świadczenie może zostać podwyższone, o ile ubezpieczony mężczyzna osiągnął wiek emerytalny wynoszący 65 lat i ma okres składkowy i nieskładkowy wynoszący co najmniej 25 lat. W przypadku kobiet wymagane jest osiągniecie wieku emerytalnego wynoszącego 60 lat i posiadanie okresu składkowego i nieskładkowego wynoszącego co najmniej 20 lat. Okresy nieskładkowe uwzględnia się w wymiarze nieprzekraczającym jednej trzeciej udowodnionych okresów składkowych. Za okresy nieskładkowe uznaje się m.in. naukę w szkole wyższej i udokumentowaną niezdolność do pracy, za którą zostały wypłacone zasiłki dla bezrobotnych.