Reklama

Milenialsi najczęściej myślą o zmianie pracy

Kobiety z pokolenia milenialsów najmniej są pewne stabilności swojej pracy. Najwięcej z nich ma także poczucie jej bezsensowności.

Publikacja: 14.07.2025 05:09

Milenialsi najczęściej myślą o zmianie pracy

Foto: Adobe Stock

Milenialsi to dziś najbardziej doświadczone, ale też najbardziej przeciążone pokolenie na rynku pracy – szczególnie kobiety. Łączą wysokie kompetencje z lojalnością i dojrzałością, a mimo to często czują się pomijani. - W firmach coraz więcej mówi się o potrzebach zetek, tymczasem to milenialsi dźwigają ciężar zarządzania, wspierania młodszych zespołów i jednoczesnego godzenia życia zawodowego z rodzinnym. Aż 63 proc. kobiet z tej grupy odczuwa codzienny stres – to nie przypadek – uważa Marta Szymańska, ekspert rynku pracy, menedżer w Manpower.

W ten sposób komentuje wyniki badania „Barometru Talentów 2025”, opublikowanego przez ManpowerGroup. Część z nich „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza. W badaniu zapytano pracowników o ich zadowolenie z pracy, czy wierzą w swoje umiejętności i czy mają poczucie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Sprawdzono, czy i jak często odczuwają stres w pracy. Zapytano, czy zechcą zmienić pracę w ciągu najbliższego pół roku. Czy liczą na to, że ją dostaną? Jak oceniają swoje kompetencje oraz czy możliwy jest awans lub zmiana stanowiska, które pozwoliłyby im osiągnąć cele zawodowe. Nastroje pracowników przedstawiono w postaci trzech indeksów: well-being, satysfakcji z pracy oraz poczucia pewności. Opracowano je, uwzględniając 12 mierników.

Foto: Paweł Krupecki

Najbardziej zestresowane i apatyczne kobiety

W badaniu podzielono odpowiedzi respondentów nie tylko ze względu na wiek, ale także płeć. Wśród wszystkich grup to najwięcej kobiet w wieku 29-44 lat przyznało się do codziennego stresu (63 proc.), przy średniej dla wszystkich 53 proc. Dla nich stres jest nawet bardziej powszechny niż dla pracownic młodych z pokolenia Z (czyli 18-28-letnich). To one najczęściej nie czują sensu i celu pracy. Przyznała tak co szósta respondentka. Jest to znacząco mniej niż starsze pracownice w wieku 45-60 lat – 8 proc., ale także niż młodsze – 11 proc.

Mężczyźni, ich równolatkowie, nieznacznie mniej odczuwają codzienny stres (50 proc.). W przypadku mężczyzn poziom stresu zmniejsza się z wiekiem. Największy jest wśród najmłodszych mężczyzn – w pokoleniu Z (55 proc.), najmniejszy wśród 45-60-latków, czyli w pokoleniu X.

Reklama
Reklama

To milenialsi najczęściej zastanawiają się nad zmianą pracy w ciągu pół roku: 48 proc. mężczyzn i 51 proc. kobiet przy średniej dla wszystkich grup wiekowych 39 proc. Równocześnie najrzadziej obawiają się, iż nie znajdą takiej, która spełni ich oczekiwania. Myśli tak 28 proc. mężczyzn i 27 proc. kobiet. Najrzadziej wątpią w swoje umiejętności i doświadczenie – 5 proc. mężczyzn i 4 proc. kobiet.

- Wypalenie milenialsów to efekt lat pracy w szybkim tempie, często bez przestrzeni na odpoczynek, mentoring czy planowanie dalszego rozwoju. Często pełnią kilka ról jednocześnie: liderów, ekspertów, opiekunów – zarówno w pracy, jak i w domu. Brakuje im elastyczności – np. możliwości pracy zadaniowej zamiast godzinowej – oraz realnego wpływu na kierunek, w jakim podąża firma – ocenia Marta Szymańska. I dodaje: – Jeśli mają pozostać zaangażowani, potrzebują czegoś więcej niż benefity. Dobrą praktyką jest np. wdrożenie programów „mid-career development”, coachingu wewnętrznego czy systemów elastycznego zarządzania czasem pracy.

30-latkowie nie mieli siły przebicia takiej, jak mają zetki

- Pokolenie X, czyli to, które było przed milenialsami, po części się załapało na mityczną trampolinę, która była w latach 90. przyspieszonych karier. Milenialsi już nie mieli do tego przestrzeni, tym bardziej, że na rynku pracy wciąż było liczne pokolenie starsze o dekadę. Wchodząc na rynek pracy mieli sporą konkurencję i to pewnie jest ostatnie pokolenie, które zaczynało ścieżkę zawodową przy dwucyfrowym bezrobociu i sporym nasyceniu rynku pracy umowami czasowymi, o dzieło czy cywilnoprawnymi. Dodatkowo nasłuchało się, że jest roszczeniowe, kiedy nieśmiało zaczynało mówić o konieczności równowagi między życiem zawodowym, a prywatnym. Nie miało takiej negocjacyjnej siły przebicia, jaką mają zetki – komentuje Andrzej Kubisiak, wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

– To, że kobiety w tym przedziale wiekowym są najbardziej zestresowane i najmniej zadowolone z pracy, wiązałbym z obowiązkami rodzinnymi – dodaje ekspert. Przypomina niedawne badanie GUS o tym, jak czas między pracę zawodową, obowiązki, odpoczynek i przyjemności dzielą dorośli mieszkańcy Polski. Pracujące zawodowo kobiety wciąż na obowiązki domowe poświęcają więcej czasu niż mężczyźni, szczególnie te, które posiadają dzieci. W Polsce przeciętny czas urodzenia pierwszego dziecka to ponad 28 lat, czyli właśnie dolna granica pokolenia milenialsów.

Andrzej Kubisiak uważa, że po to, by zdjąć z kobiet „karę za urodzenie dziecka”, czyli gorszą sytuację zarobkową, odium tego, że pracownica - matka z małym dzieckiem oznacza zwolnienia lekarskie, jak najwięcej obowiązków domowych, urlopy macierzyńskie powinny mieć formułę rodzicielskich, czyli takich, z których korzystają i mężczyźni, i kobiety. – Wtedy nie tylko kobiety będą kojarzone przez pracodawców ze zwolnieniami, urlopami, ale oboje rodzice – dodaje ekspert. 

Milenialsi to dziś najbardziej doświadczone, ale też najbardziej przeciążone pokolenie na rynku pracy – szczególnie kobiety. Łączą wysokie kompetencje z lojalnością i dojrzałością, a mimo to często czują się pomijani. - W firmach coraz więcej mówi się o potrzebach zetek, tymczasem to milenialsi dźwigają ciężar zarządzania, wspierania młodszych zespołów i jednoczesnego godzenia życia zawodowego z rodzinnym. Aż 63 proc. kobiet z tej grupy odczuwa codzienny stres – to nie przypadek – uważa Marta Szymańska, ekspert rynku pracy, menedżer w Manpower.

Pozostało jeszcze 89% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Rynek pracy
Małe szanse na skrócenie kolejek do lekarzy
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Rynek pracy
Weto Karola Nawrockiego może utrudnić życie polskim firmom i pracownikom z Ukrainy
Rynek pracy
GUS: stopa bezrobocia w Polsce wzrosła do 5,4 proc. Przyczyną zmiany regulacyjne
Rynek pracy
Solidny wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Spadło zatrudnienie. Stopy w dół?
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Rynek pracy
W krajach Unii ubywa wakatów. Czy umacnia się rynek pracodawcy?
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama