Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego we wrześniu wzrosła stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce?
- Jakie zmiany legislacyjne wpłynęły na statystyki bezrobocia?
- Jakie są efekty nowych regulacji dotyczących rynku pracy na sposób rejestracji bezrobotnych?
- W jaki sposób osłabiony popyt na pracę wpływa na sytuację na rynku zatrudnienia?
Stopa bezrobocia rejestrowanego rośnie w Polsce od czerwca. W maju osiągnęła jeszcze tegoroczne minimum na poziomie 5 proc. i zgodnie z wzorcem sezonowym w miesiącach wakacyjnych powinna pozostawać w tych okolicach lub nawet jeszcze lekko spaść. Tymczasem idzie do góry, do 5,6 proc. we wrześniu, czyli najwyższego poziomu od lutego 2023 r. (a biorąc pod uwagę tylko wrześnie, od 2021 r.).
Siłą rzeczy rośnie też liczba osób bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy: we wrześniu było ich 866,1 tys., o niemal 10 tys. więcej niż przed miesiącem, ponad 83 tys. więcej niż jeszcze w maju br., i o 96,5 tys. więcej niż przed rokiem.
Czytaj więcej
Im wyższe stanowisko, tym bardziej optymistyczna ocena koniunktury na rynku pracy. Najlepszej myśli są przedstawiciele kadry zarządzającej.
Stopa bezrobocia rośnie przez zmiany legislacyjne
Wzrost stopy bezrobocia w ostatnich miesiącach nie jest jednak przejawem gwałtownego pogorszenia sytuacji na rynku pracy, ale raczej ujawnieniem w statystykach osób, które już wcześniej nie miały pracy, ale nie miały statusu bezrobotnego.
Głównym „winowajcą” jest nowa ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Wprowadziła ona m.in. możliwość rejestracji w urzędzie pracy według miejsca zamieszkania, a nie zameldowania, czy możliwość rejestracji rolników jako osób bezrobotnych. Dodatkowo, co kluczowe, bezrobotni nie otrzymują obecnie comiesięcznych wezwań do urzędu w celu potwierdzenia gotowości do pracy, ale są wykreśleni z ewidencji dopiero po trzech miesiącach.
„Stopa bezrobocia pozostaje pod widocznym wpływem zmian regulacyjnych” – komentują ekonomiści banku Pekao. „Naszym zdaniem to jednak ostatnie miesiące zaburzonych odczytów stopy bezrobocia. Prognozujemy całkowite ustąpienie efektu zmian regulacyjnych w listopadzie” – dodają.
Czytaj więcej:
Słaby popyt na pracę i szereg niepewności dla biznesu może budzić niepokój u części Polaków. Niemniej nastroje konsumenckie w kraju są najwyższe od...
Pro
Osłabiony popyt na pracę
Pewien wpływ na stopę bezrobocia w skali całego kraju może mieć jednak też osłabiony popyt na pracę. Widać to m.in. w danych Grant Thornton o liczbie nowych ofert pracy – są one najsłabsze od pięciu lat.
– Osoby, które wchodzą na rynek pracy albo chcą zmienić zatrudnienie, „odbijają się” od niskiego popytu. To bardzo wymagające otoczenie – komentuje Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Niepokoić mogą w tej kwestii statystyki Eurostatu o bezrobociu osób poniżej 25 lat. Przypomnijmy: stopa bezrobocia według Eurostatu różni się od tej „gusowskiej”, bo nie opiera się na rejestracjach w urzędach pracy, ale deklaracjach. Bezrobotną jest tu osoba, która nie ma pracy, ale jej aktywnie szuka i jest gotowa ją szybko podjąć (niezależnie od rejestracji w urzędzie pracy, gdzie czasem główną motywacją jest posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego).
W sierpniu stopa bezrobocia według Eurostatu w grupie <25 wyniosła w Polsce 12,9 proc. i była najwyższa od ponad czterech lat. Nominalnie nie są to może dramatyczne wzrosty – przez rok przybyło 13 tys. młodych bezrobotnych – ale pokazuje, że pewien problem się pojawia. Grupa najmłodszych pracowników odpowiadała za większość wzrostu skali bezrobocia w całym społeczeństwie (według Eurostatu o 21 tys. osób) i stopy bezrobocia ogółem z 3 proc. w sierpniu 2024 r. do 3,2 proc. w sierpniu 2025 r. Wciąż to jednak niemal najniższe bezrobocie w całej UE, a liczba osób bezrobotnych – 561 tys. w sierpniu – relatywnie niewielka wobec około 17 mln osób pracujących w gospodarce w jakimkolwiek wymiarze czasu.