Tak wynika z projektu nowelizacji kodeksu pracy oraz niektórych innych ustaw, który w środę przegłosował Sejm. Stanowi on realizację zapowiedzi dotyczących wprowadzenia dodatkowych rozwiązań dla rodziców przedwcześnie urodzonych lub hospitalizowanych dzieci.
Projektodawcy tłumaczą, że aktualny stan prawny wymaga rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego wraz z porodem wcześniaka i umożliwia przerwanie go dopiero po 8 tygodniach. Efekt? Matki takich dzieci w praktyce czują się pozbawione urlopu macierzyńskiego, bo w okresie hospitalizacji noworodków nie mogą spędzać całego czasu ze swoim chorym dzieckiem. Przyjęty projekt ustawy ma to zmienić. Zakłada on wprowadzenie dla takich osób nowego uprawnienia – uzupełniającego urlopu macierzyńskiego.
- To próba przywrócenia w pewnym stopniu straconego czasu rodziców z dzieckiem, przez to że maluch zaraz po urodzeniu przebywa np. w inkubatorze – mówiła podczas drugiego czytania w Sejmie Katarzyna Ueberhan z Lewicy.
Czytaj więcej:
Dodatkowy urlop macierzyński w wymiarze tygodnia za każdy tydzień pobytu dziecka w szpitalu – takie uprawnienie ma przysługiwać rodzicom hospitaliz...
Pro
Uprawnionymi do wspomnianego urlopu będą:
-rodzice (będący pracownikami) dzieci urodzonych przed ukończeniem 28 tygodnia ciąży lub z masą urodzeniową nie większą niż 1000g,
-rodzice dzieci urodzonych po ukończeniu 28 tygodnia ciąży a przed ukończeniem 37 tygodnia ciąży i z masą urodzeniową większą niż 1000 g,
-rodzice dzieci urodzonych po ukończeniu 37 tygodnia ciąży, po spełnieniu określonych w przepisach warunków.
Wymiar uzupełniającego urlopu macierzyńskiego wyniesie do 8 albo do 15 tygodni, w zależności od okresu hospitalizacji dziecka, tygodnia ciąży, w którym urodzi się dziecko lub jego masy urodzeniowej.
Z prawa do uzupełniającego urlopu macierzyńskiego skorzystają też funkcjonariuszom służb mundurowych.
Ponadpartyjna zgoda na więcej wolnego dla rodziców wcześniaków
To jeden z niewielu projektów, który poprali parlamentarzyści ze wszystkich stron sceny politycznej, a jego procedowanie odbyło się w tempie ekspresowym. Nie dość wspomnieć, że cały proces ograniczył się do jednego dnia posiedzenia Sejmu.
-Sprawa jest terminowa bo każdego dnia dotyczy wielu rodziców, którzy zmagają się takim problemem- mówił Szymon Hołownia, marszałek Sejmu podczas drugiego czytania.
Aleksandra Leo z Polska 2050 zwracała uwagę, że szybki tryb procedowania nie wpłynie negatywnie na jakość przepisów, bowiem projekt był wszechstronnie konsultowany z organizacjami pozarządowymi, resortami i ZUS.
Radosław Lubczyk z PSL apelował z kolei, żeby został przyjęty ponad podziałami. Ostatecznie tak się stało.
Etap: Ustawa skierowana do Senatu