Reklama

„Lex Huawei” po pierwszym czytaniu w Sejmie. Są wyniki głosowania

Krytyka ministra finansów, sugestie lobbingu, statystyki ataków w sieci. Parlament rozpoczął prace nad rządowym projektem nowelizacji o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa.

Publikacja: 05.12.2025 10:54

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (L) i wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski (

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (L) i wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski (P)

Foto: PAP/Piotr Nowak

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie kluczowe pytania porusza projekt nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa?
  • Jakie są główne argumenty w dyskusji na temat cyberbezpieczeństwa Polski?
  • Jakie działania podjęto w Sejmie w związku z nowelizacją?
  • Jakie zmiany i zagrożenia w obrębie cyberbezpieczeństwa są obecnie najważniejsze?
  • Kto są główni uczestnicy i krytycy nowych regulacji dotyczących dostawców wysokiego ryzyka?
  • Jakie są oczekiwania i dalsze kroki w procesie legislacyjnym ustawy?

W czwartek późnym wieczorem w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Akt przedstawił wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski (Platforma Obywatelska), który na koniec odpowiadał na niektóre pytania zadane przez posłów koalicji i opozycji. Przebieg dyskusji nie wskazywał, aby na tym etapie prace nad projektem miały zostać zablokowane.

Wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski: Już ponad 200 tys. ataków cybernetycznych

– Rządowy projekt ustawy o Krajowym SC jest krokiem milowym w zapewnieniu bezpieczeństwa Polski, Polek i Polaków. Chciałbym podkreślić jego merytoryczny charakter, znaczenie geopolityczne i strategiczne – powiedział Paweł Olszewski.

Przypomniał, że nowelizacja to sprawa pilna, ponieważ stanowi ona wdrożenie do porządku prawnego dyrektywy NIS2, które jest już spóźnione i w sprawie którego postępowanie wszczęła Komisja Europejska.

– Rosja i Białoruś prowadzą niezwykle agresywne działania w stosunku do Polski. Z roku na rok incydenty zwiększają się o kilkadziesiąt procent. W tym roku ataków jest już ponad 200 tys. Państwo musi mieć narzędzia do tego, aby walczyć z przestępcami i służbami specjalnymi innych państw – mówił.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Już drugi rząd w Polsce przyjął Lex Huawei. Co będzie dalej?

Powiedział, że spodziewa się pytań ze strony posłów Konfederacji o dostawców wysokiego ryzyka i podkreślił, że instytucja dostawcy wysokiego ryzyka nie jest ukierunkowana na żaden konkretny kraj czy firmę, a tylko na oprogramowanie i produkty, które mogą zawierać podatności groźne dla obywateli.

Z drugiej strony wymienił Rosję i Białoruś jako kraje ewentualnych dostaw sprzętu i powiedział, że państwo musi mieć narzędzia do tego, aby wyeliminować z rynku tego typu zagrożenia.

– W dobie walki z Rosją, ataków hybrydowych w sferze cyber, ta ustawa chroni nas przed scenariuszami, których nie chcielibyśmy przeżywać. Możemy sobie wyobrazić tragiczne sytuacje, jak ataki na wodociągi, szpitale, infrastruktura krytyczna etc. i minister cyfryzacji musi mieć narzędzia, aby reagować w czasie rzeczywistym – powiedział Paweł Olszewski.

– Apeluję o szybką pracę w komisji i apeluję do pana prezydenta o podpisanie ustawy, ponieważ wspiera ona bezpieczeństwo Polski – powiedział.

Janusz Cieszyński: To nie jest ustawa marzeń, ale bez DWR byłaby bezzębna 

Janusz Cieszyński, b. minister cyfryzacji w imieniu klubu PiS złożył wniosek, aby ustawa trafiła pod obrady połączonych komisji cyfryzacji i obrony narodowej. Zapowiedział wniesienie poprawek, ponieważ – jak mówił – projekt nie jest ustawą marzeń.

Reklama
Reklama

– Poprzednio ustawa nie przeszła tego etapu, ponieważ obecny tu minister Gawkowski złożył wniosek o wysłuchanie publiczne. Mam nadzieję, że w tej kadencji unikniemy takich sytuacji – powiedział Cieszyński.

– Mam nadzieję, że uda się powołać podkomisję i tym razem problemów nie będzie – powiedział Cieszyński, który w rządzie PiS pracował nad kilkoma wersjami nowelizacji KSC.

Pawłowi Olszewskiemu przypomniał, że pracował gabinet w gabinet z Jackiem Tomczakiem, który wg. Wirtualnej Polski lobbować miał na rzecz chińskiej firmy Huawei przeciwko wdrożeniu nowelizacji.

Zdaniem Cieszyńskiego ważne osoby w państwie powinny otrzymać instrumenty do podejmowania konkretnych decyzji. Wskazał też na brak wystarczającego zaplecza finansowego projektu.

– Najbardziej rozwojowy Andrzej Domański chce zabrać 900 mln zł na jedzenie w szpitalach i nie chce dać tyle, ile wyliczyli eksperci na cyberbezpieczeństwo. Początkowo domagał się, aby cyberbezpieczeństwo zostało zapewnione bezkosztowo. Tylko minister Domański mógł to wymyślić i ten zły duszek, który mu podpowiada, czyli pani Majszczyk – wskazał Cieszyński, a stwierdzenie to wywołało oklaski wiceministra cyfryzacji Michała Gramatyki.

Cieszyński ocenił też, że bez zapisów o dostawcach wysokiego ryzyka „ustawa będzie bezzębna”. – Bez możliwości wykluczenia z obiegu gospodarczego firm, które są koniem trojańskim cyberprzestępców, Polska nie będzie w stanie prowadzić swojej polityki w zakresie cyberbezpieczeństwa – powiedział. Wśród krajów, które stoją za atakami w cyberprzestrzeni wskazał Koreę Północną, Rosję i Iran.

Reklama
Reklama

Konfederacja nie wnioskowała o odrzucenie projektu. Teraz głosowanie 

– Nie jest w interesie Polski, aby iść na wojnę handlową, ale jako silne państwo musimy mieć narzędzia, aby wykluczać z gospodarki i administracji tych, którzy stanowią dla nas zagrożenie – dodał.

Pracę nad ustawą zapowiedział Adam Dziedzic (Trzecia Droga – PSL).

Ze zrozumieniem przyjęli projekt posłowie Polski 2050. Michał Gramatyka podał, że w ostatniej dobie infrastrukturę krytyczną dotknęło 2935 ataków, a projekt ustawy nazwał „konstytucją cyberbezpieczeństwa”. – Będziemy ją popierać i walczyć, aby te dobre przepisy zostały uchwalone – zapowiedział.

Joanna Wicha w imieniu Lewicy, z której wywodzi się minister cyfryzacji, zaprosiła pozostałe ugrupowania do przyjęcia projektu.

Tak jak sądził Paweł Olszewski, największy sceptycyzm wykazali posłowie Konfederacji. Poruszyli temat dostawców wysokiego ryzyka (DWR), a także pytali, jakie koszty wdrożenia ustawy poniosą mali i średni przedsiębiorcy oraz podatnicy. Bartłomiej Pejo ocenił, że projekt to przykład nadregulacji i pole do nadużyć, ponieważ decyzję w sprawie DWR pozostawia urzędnikom.

Reklama
Reklama

– Potrzebujemy mniej urzędniczego myślenia, a więcej głosu tych, których te rozwiązania dotkną – mówił. Jego partyjny kolega Witold Tumanowicz uspokoił, że ugrupowanie nie zamierza wnosić o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu. – Ta ustawa jest ważna i chcemy nad nią pracować – powiedział. Przestrzegał zaś przed zwracaniem uwagi na konkretną grupę interesu. – Chińczycy są na tym polu bardzo aktywni, ale to nie jest tak, że tylko ta grupa kapitałowa jest tu aktywna – mówił. Apelował o dogłębną dyskusję.

Wicemarszałek Szymon Hołownia prowadzący posiedzenie zapowiedział, że głosowanie nad wnioskiem o skierowanie nowelizacji KSC do komisji sejmowej odbędzie się na kolejnym posiedzeniu Sejmu. 

– Marszałek zamierzał przekazać tę ustawę do dwóch komisji sejmowych: cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii i obrony narodowej, ale na tym posiedzeniu zgłoszono dwa wnioski o to, aby projekt trafił do komisji cyfryzacji. Będziemy głosować nad tym wnioskiem na kolejnym posiedzeniu Sejmu – powiedział Hołownia.

W piątek po południu posłowie przyjęli ten wniosek większością głosów. Projekt rządu trafi zatem do komisji cyfryzacji. Prowadzący obrady Włodzimierz Czarzasty wyznaczył termin sprawozdania z prac komisji na 20 stycznia 2026 r. 

Biznes
Polscy konsumenci chcą więcej lokalnej produkcji
Biznes
Koniec dopłat do elektryków, Trump grozi Francji, NBP stawia na złoto
Biznes
Totalizator to firma technologiczna
Biznes
UE stawia na dyplomację, boom medtechów i wzrost nierówności
Biznes
Grenlandia i cła Trumpa, plany rozwoju polskiej armii i blackout Kijowa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama