Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej, oraz prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS, w czasie ostatniej konferencji zapewniały miliony emerytów i rencistów, że ich świadczenia nie zostały obniżone przez Polski Ład. Dopiero powyżej 12,8 tys. zł miesięcznie – a takie emerytury pobiera z ZUS 457 osób – Polski Ład powoduje obniżenie wypłaty.

Im wyższe, tym więcej wyrównania

Okazuje się jednak, że wskutek wejścia w życie nowych przepisów około 400 tys. emerytów i rencistów dostało na początku stycznia niższe wypłaty. W lutym dostaną jednak wyrównanie. Bez potrzeby składania wniosku. Z informacji ZUS wynika, że problem dotyczy wyłącznie osób pobierających świadczenie w wysokości od 4920 zł do 12 800 miesięcznie brutto.

Czytaj więcej

"Polski Ład" PiS do pilnej naprawy. Oto najważniejsze problemy

Czytaj więcej

"Polski Ład" PiS: Dla emerytów ulga w zeznaniu rocznym lub w zaliczkach

Z wyliczeń ZUS wynika, że osoba ze świadczeniem w wysokości 4921 zł dostanie 1 zł wyrównania. Z kolei przy świadczeniu w wysokości 5000 zł brutto wyrównanie wyniesie już 7 zł. Osoby pobierające świadczenie w wysokości 6000 zł na początku stycznia dostały emeryturę niższą o 84 zł. Najwyższe wyrównanie w wysokości 611 zł trafi do wąskiego grona osób otrzymujących z ZUS świadczenie 12 800 zł brutto.

– W piątek minister finansów podpisał rozporządzenie zmieniające technikę poboru zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych. Oznacza to, że dla tej grupy świadczeniobiorców (4920 zł – 12 800 zł) wprowadzenie Polskiego Ładu jest neutralne. Nic nie stracą, emerytury i renty nie będą pomniejszane. To zaledwie 6 proc. emerytów i niecałe 2 proc. rencistów pobierających świadczenia z ZUS – mówi Paweł Żebrowski z centrali ZUS w Warszawie. – Nowa wysokość kwoty na rękę będzie obowiązywała już od lutego. Osoby, które już otrzymały wypłaty emerytury lub renty za styczeń, w lutym otrzymają wyrównanie.

Kto zyskał

ZUS zaznacza, że większość emerytów skorzysta na Polskim Ładzie. Najwięcej osoby ze świadczeniem brutto w okolicach 2500 zł miesięcznie. One wykorzystują w pełni kwotę wolną od podatku, a brak odliczenia składki zdrowotnej nie jest w ich przypadku tak istotny. Emeryt z takim świadczeniem przed zmianą przepisów otrzymywał na rękę 2088 zł. Dziś jego świadczenie na rękę wzrosło do 2275 zł, bo nie zapłaci podatku 187 zł miesięcznie. Rocznie to 2244 zł więcej w portfelu takiego emeryta czy rencisty.

Z kolei osoba z minimalną emeryturą lub rentą, czyli dzisiaj 1250,88 zł brutto, otrzymywała do niedawna na rękę 1067 zł. Po zmianach jej wypłata wzrosła do 1138 zł. To więcej o 71 zł miesięcznie i 864 zł rocznie. W portfelach osób, które pobierają świadczenie w wysokości 3 tys. zł brutto, przybędzie 148 zł miesięcznie, czyli 1776 zł rocznie.

Antoni Kolek prezes Instytutu Emerytalnego

Reforma sytemu podatkowego w Polskim Ładzie wprowadziła istotne zmiany dla świadczeniobiorców. Zgodnie ze zmianami osoby otrzymujące świadczenia w wysokości ponad 4920 zł brutto na nowych rozwiązaniach tracą. Po otrzymaniu zaniżonych świadczeń wielu emerytów zapowiadało wstąpienie na drogę sądową przeciwko państwu za naruszenie praw nabytych. Na tyle skutecznie argumentowali swoje roszczenia, że władze postanowiły się wycofać z nadmiernego opodatkowania świadczeń, a nawet zwrócić nienależnie pobrane zaliczki. Dla osoby otrzymującej świadczenie w wysokości 7500 zł brutto strata na Polskim Ładzie wyniosła 200 zł. Problem jednak w tym, że w polskim systemie podatkowym próżno szukać instytucji pozwalającej ZUS na zwrot pobranej zaliczki na podatek. Należałoby także zastanowić się nad odpowiednim mechanizmem rekompensującym nienależnie zabrane przez państwo świadczenia. Wówczas do kwoty zwrotu doliczone powinny być także odsetki. Wszak świadczeniobiorcy, którzy dostali niższe emerytury z nieswojej winy, jakoś musieli sfinansować zawiniony przez państwo ubytek środków na koncie.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM