Czy wciąż jest pan zawieszony w prawach członka PiS?
Wedle mojej wiedzy – jeszcze tak, ale zakładam, że to już nie potrwa długo i niebawem, na kanwie obecnego porozumienia i pojednania, zostanę odwieszony.
Za co pan został zawieszony? Koledzy z PiS twierdzą, że za spiskowanie z Waldemarem Żurkiem.
To oczywiście bzdura, bo ja pana ministra Żurka osobiście nie znam. Nigdy nie miałem okazji z nim porozmawiać, nawet o pogodzie.
„Próby kuluarowego układania się z Żurkiem” – tak mówią o powodach pańskiego zawieszenia.
Nie ma kuluarowego układania się z Żurkiem. To mówią ci sami ludzie, którzy próbują mnie i całe środowisko Mateusza Morawieckiego wypchnąć z PiS. Mierzą nas swoją miarą, bo lubią intrygować, knuć i myślą, że wszyscy zajmują się tym samym. A my mamy ciekawsze zajęcia. Skupiamy się na tym, żeby PiS miało atrakcyjną ofertę programową i mogło wygrać wybory. A za co mnie zawieszono? Dokładnie nie wiem, bo decyzja nie ma uzasadnienia. Mogę się domyślać, że za zdania odrębne, które wypowiadałem w obszarze prawnoustrojowym.
Czytaj więcej
Krzysztof Szczucki skrytykował Karola Nawrockiego w programie „Dzisiaj” w TV Republika w związku z decyzją o odebraniu ślubowania tylko od dwóch os...
Chodzi o głosowanie w sprawie KPK i zdanie w sprawie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych w Sejmie, od których prezydent powinien przyjąć ślubowanie?
Nie zmieniam tutaj zdania. W przypadku KPK wstrzymałem się, więc tak naprawdę poparłem weto, ale tym wstrzymaniem wyraziłem sprzeciw wobec nadużywania tymczasowego aresztowania. Niezwłocznie trzeba ucywilizować zasady jego stosowania w Polsce.
A w sprawie Trybunału Konstytucyjnego?
Nie ma podstaw prawnych do odmowy przyjęcia ślubowania sędziom. Zresztą prezydent powiedział, że nie odmówił przyjęcia ślubowania i wcale odmawiać nie zamierzał.
Czy ta czwórka sędziów TK również powinna zostać zaprzysiężona?
Tak, tylko że oni niestety postąpili bardzo nieprawidłowo, składając to rzekome ślubowanie w Sejmie. Tym samym, zdaniem Kancelarii Prezydenta zrodził się spór kompetencyjny, który został skierowany do Trybunału Konstytucyjnego. Spór polegał na tym, czy takie ślubowanie w Sejmie mogło być złożone.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Prezydent deklaruje, że do sprawy wróci po rozstrzygnięciu sporu kompetencyjnego przez TK. Jeżeli pojawia się uchwała u prezydenta, to prezydent po namyśle, po sprawdzeniu, czy ta uchwała jest prawidłowa, jest nią związany.
Kto chce was, pana i środowisko Mateusza Morawieckiego, wypchnąć z PiS?
Nas jest znacznie więcej. Chcą nas wypchnąć ludzie, którzy chcieliby uczynić z PiS bezpieczną szalupę, którą Mateusz Morawiecki nazwał funduszem emerytalnym, to znaczy partię, która niespecjalnie ponosi odpowiedzialność za rządzenie, ale jest w parlamencie tak, żeby jakaś grupa, będąca posłami, mogła spokojnie trwać. A to nie jest ani naszym celem, ani celem prezesa Jarosława Kaczyńskiego. On wyraźnie wskazuje – i my się pod tym podpisujemy w całości – że trzeba odsunąć ten rząd od władzy. PiS musi do władzy wrócić po to, żeby Polska się rozwijała, żeby stawała się silnym, poważnym państwem z dobrą infrastrukturą, dobrą służbą zdrowia. Mamy konkretne propozycje, a w innych obszarach jeszcze je wypracowujemy. I to jest cel środowiska premiera Morawieckiego, a nie troska o własne trwanie w polityce.
Pana przeciwnicy z PiS mówią, że to pan może troszczyć się o własne poczucie bezpieczeństwa i układa się z władzą w sprawie toczącego się postępowania związanego z fikcyjnym zatrudnieniem w Rządowym Centrum Legislacji.
Gdybym się ułożył, to prokuratura pewnie nie skierowałaby aktu oskarżenia w tej sprawie, a on już jest w sądzie. Będę w nim wykazywał swoje racje. Cieszę się, że ta sprawa w końcu ma szansę znaleźć finał sądowy, bo w prokuraturze nie liczyłem na umorzenie, gdyż wiedziałem, że podlega ona politykowi i niestety jest skażona politycznością. Prokuratura w polskim systemie jest upolityczniona. Liczę na niezawisły i niezależny osąd. To jest dowód na to, że nie jestem ułożony z Waldemarem Żurkiem. Po raz kolejny apeluję, żeby ci, którzy mają czas na wymyślanie takich głupich teorii, wzięli się za przygotowywanie programu PiS dotyczącego gospodarki, zdrowia i innych ważnych sektorów – i tam niech się wyżywają, zamiast zajmować się psuciem naszej partii i doprowadzaniem do tego, że Donald Tusk ze swoją ekipą będzie mógł rządzić kolejną kadencję.
Czytaj więcej
Do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wpłynął akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu - podał portal Onet.pl. Chodzi o nieprawidłow...
Czy działalność stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego została zawieszona?
Absolutnie nie. Stowarzyszenie Rozwój Plus będzie działać, będzie realizować swoje cele.
Tobiasz Bocheński napisał coś innego.
Czytanie ze zrozumieniem bywa trudnością i najwyraźniej słuchanie ze zrozumieniem też jest pewnym wyzwaniem. Wyraźnie padło na Nowogrodzkiej z ust premiera Morawieckiego, że stowarzyszenie będzie działać. Prezes Kaczyński mówił, że ono zostanie włączone do rady eksperckiej, która nie wchłonie stowarzyszenia, tylko ma to być ciało koordynujące ruch pozarządowy skupiony wokół PiS. Stowarzyszenie będzie działać i będą do niego przystępowali nowi członkowie. Są chętni samorządowcy, przedsiębiorcy, eksperci. Jest całe grono polityków, posłów PiS, którzy już złożyli deklaracje. Nie zamierzamy się wycofywać. Na Nowogrodzkiej ustalono, że nie będą tworzone lokalne struktury stowarzyszenia. I to podtrzymujemy. Nigdzie nie było mowy o tym, że ono przestanie działać.
Czy Rozwój Plus przekształci się w partię?
Nie. Fakt, że nie będą tworzone struktury lokalne, oznacza, że my nie chcieliśmy i nie chcemy, żeby stowarzyszenie stało się partią polityczną. Naszą partią polityczną jest PiS. Chcemy być kandydatami PiS do kolejnego Sejmu i wspólnie działać. Planów partyjnych nie mamy, co próbują nam wmówić ludzie drugiej strony...
...z drugiej strony PiS-u, a nie konkurenci polityczni.
Z drugiej strony wewnątrz tego sporu. Zamiast zajmować się drugą stroną, czyli rządem, który jest w dużym kryzysie. Rząd Tuska za chwilę może nie mieć większości popierającej go, co pokaże wotum nieufności dla pani minister Pauliny Hennig-Kloski, a my niestety zajmujemy się sobą. Miałem poczucie, że konflikt wewnątrz PiS skończył się po nocnym spotkaniu prezesa z premierem i oświadczeniu na Nowogrodzkiej, ale wpisy kolegów z partii spowodowały, że cały spór rozgorzał na nowo.
Czytaj więcej
Porozumienie Kaczyńskiego z Morawieckim to wstęp do ofensywy PiS. Partia zamierza się teraz skupić na kampanii przedwyborczej, której twarzą jest P...
Czy politycy Polski 2050 chcą przystąpić do stowarzyszenia Rozwój Plus?
Nie słyszałem o takich deklaracjach – ani oficjalnie, ani nieoficjalnie. Do mnie nikt się z takim pomysłem czy propozycją nie zwraca.
A z innych partii?
Nie. Zgłaszają się politycy PiS i nade wszystko ludzie bezpartyjni, którzy chcą się angażować, których pociąga agenda rozwojowa. I jest ich sporo.
Jakie konkretne zadania do wykonania stoją przed stowarzyszeniem Rozwój Plus?
To przede wszystkim wzbogacenie oferty programowej. Organizowaliśmy w sobotę w Toruniu spotkanie w ramach Zespołu Pracy dla Polski o projekcie programu wsparcia dla samorządów „Polska Jednej Prędkości” i mam sygnały od lokalnych samorządowców i przedsiębiorców, że bardzo im ten sposób pracy się podoba. Jest grupa wyborców umiarkowanych, centrowych, stawiających na rozwój, gospodarkę, przyszłość, dla których tematy tożsamościowe czy historyczne nie są tak bardzo ważne, jak na przykład to, żeby mogli koleją bardzo szybko dojechać ze swojego powiatu do stolicy państwa. Chcemy to środowisko zagospodarowywać, robiąc to, co robiliśmy do tej pory, ale jeszcze lepiej, intensywniej, szerzej.
Czytaj więcej
Rafał Bochenek w Porannej rozmowie w RMF FM poinformował o utworzeniu Rady Eksperckiej, która ma być przestrzenią dla posłów zaangażowanych w stowa...
Nie jesteście w stanie realizować waszych postulatów wewnątrz PiS jako członkowie partii i jej parlamentarzyści?
PiS potrzebuje dwóch płuc. Chcemy wypracować nowe postulaty z ekspertami w poszczególnych dziedzinach, aktywnie angażującymi się w różne tematy życia społecznego, którzy nie chcą angażować się w pracę partii politycznej. W Polsce partyjność nie jest pozytywnie odbierana, co wynika z naszych historycznych uwarunkowań, z tego, że w Polsce partyjność w PRL-u kojarzyła się przyzwoitym ludziom jednoznacznie źle. Chcemy angażować ludzi do współpracy tak, żeby nie musieli współpracować z partią, do tego jest nam potrzebna formuła stowarzyszenia.
Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej powiedział: „Chcemy być otwarci wobec różnych środowisk, żeby budować zdolność koalicyjną i siłę przekazu”. Czy ta otwartość na różne środowiska i zdolność koalicyjna obejmuje również obie Konfederacje?
Najpierw trzeba zrobić jak najlepszy wynik w wyborach, a potem pójść z tymi, z którymi będziemy mogli się porozumieć programowo i którzy będą chcieli z nami pójść. Nie zakreślamy granic. Nie wyobrażamy sobie jednak koalicji z Grzegorzem Braunem, z którym nic nas nie łączy.
Czytaj więcej
PiS nie złoży wniosku o odwołanie Włodzimierza Czarzastego z funkcji marszałka Sejmu. Nie mamy wystarczającej liczby głosów. Ale on sam powinien si...
Przemysław Czarnek w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, pytany, czy wyobraża sobie koalicję z partią Brauna, odpowiedział, że nie wyobraża sobie koalicji tylko z partią Donalda Tuska.
Nie wyobrażam sobie koalicji z Donaldem Tuskiem i Grzegorzem Braunem, który chce polexitu, bardzo źle wypowiada się o Ukraińcach, kwestionuje naszą politykę w okresie covidu, kiedy działaliśmy na rzecz ratowania ludzkiego życia. Jest cały szereg spraw dotyczących przeszłości i przyszłości, które nas różnią. Wydaje mi się, że Przemysław Czarnek też na dłuższą metę nie wyobraża sobie współpracy z Braunem.
A z PSL i Polską 2050?
Nie da się wykluczyć tego, ale dzisiaj nie jesteśmy w stanie powiedzieć, w jakiej formule te partie znajdą się i czy się w ogóle znajdą w parlamencie. Te partie w badaniach opinii publicznej wypadają słabo, są pod progiem. Mówienie o potencjalnej koalicji w sytuacji, kiedy wspierają rząd Tuska, który my chcemy odsunąć od władzy, jest mocno wątpliwe. Za wcześnie, żeby prognozować. Ewentualne rozmowy z PSL i Polską 2050 powinny odbywać się w zaciszu gabinetów i za kulisami.
Jak pan ocenia skręt w prawo PiS-u, w stronę wyborców, którzy odeszli do obu Konfederacji?
To są właśnie te dwa płuca, których PiS potrzebuje, o czym mówił Jarosław Kaczyński. Potrzebujemy odzyskać tych, którzy odpłynęli dalej na prawo – to zadanie grupy pod przewodnictwem Przemysława Czarnka. Ale w tej pogoni, uzasadnionej, za tym wyborcą prawicowym, nie można zgubić wyborców umiarkowanych, centrowych, którzy też szukają miejsca dla siebie i miejscem dla nich powinno być Prawo i Sprawiedliwość.
Jakie jest ryzyko rozłamu?
Rozłam nie jest naszą intencją i na pewno my do tego doprowadzić nie chcemy. Przestrzegam wszystkich, żeby troszczyli się o jedność PiS, bo wygrać wybory możemy, idąc razem.
Czy może pan zagwarantować, że do wyborów parlamentarnych na pewno będzie politykiem PiS i nie wystąpi z partii?
Ja nie wystąpię, natomiast czy partia ze mnie nie zrezygnuje, o to musiałby pan spytać Jarosława Kaczyńskiego. Z całą świadomością i powagą deklaruję, że chcę być kandydatem PiS do Sejmu kolejnej kadencji.
Czytaj więcej
Partia Jarosława Kaczyńskiego miała odzyskać wyborców, którzy odeszli do obu Konfederacji, tymczasem traci w sondażach i poziomem poparcia zaczyna...
Czy Mateusz Morawiecki powinien ponownie zostać w przyszłości premierem Polski?
Oczywiście, że tak. Ma pełne kompetencje do tego, żeby taką funkcję w przyszłości pełnić.
A jeżeli wyjdą różnego rodzaju sprawy aferalne, chociażby związane z RARS, to PiS powinno stanąć murem za Mateuszem Morawieckim?
Ta sprawa była już wielokrotnie wyjaśniana, a na horyzoncie nawet nie widać aktu oskarżenia. Jesteśmy murem za Mateuszem Morawieckim, bo wszystko, co robił, służyło najpierw zwalczaniu covidu w bardzo trudnych sytuacjach, a później wspieraniu Ukraińców. Wspieramy Mateusza Morawieckiego i podpisujemy się pod jego polityką z tamtego okresu.
Morawiecki byłby lepszym premierem niż Przemysław Czarnek?
Nie chcę odpowiadać, bo to jest kolizyjne pytanie, a odpowiedź mogłaby wzmóc konflikt. Każdy z nich ma zalety, każdy z nich ma kompetencje. Premiera będzie wskazywało kierownictwo partii po tym, kiedy wygramy wybory. Naszym kandydatem na dzisiaj jest Przemysław Czarnek i przy tym trwamy.
Czy Karol Nawrocki mógłby być patronem prawicy na wybory parlamentarne?
Prezydent ma dużą rolę do odegrania chociażby w kontekście paktu senackiego. Senat musimy odbić rządzącym, choćby po to, żeby móc ogłosić referendum konstytucyjne w Polsce. Pakt senacki może być punktem wyjścia do dobrej koalicji w przyszłości. Prezydent może pewną rolę odegrać, przy całym szacunku dla jego bezpartyjności, która jest bardzo istotna w przypadku jego urzędu.
Jak mogłaby wyglądać rola prezydenta przed wyborami?
Pałac Prezydencki jest przestrzenią, w której się dyskutuje na różne tematy w sposób mniej emocjonalny niż w Sejmie. Pan prezydent tworzy różne ciała doradcze, rady i myślę, że w tych obszarach może się pojawić przestrzeń do dyskusji. Nawet niekoniecznie z jego aktywnym udziałem, ale pod jego patronatem. W Pałacu można scalić liderów partii politycznych i ludzi, którzy chcieliby utworzyć pakt senacki. Dzisiaj prowadzenie dialogu ponadpartyjnego jest trudne.
A jak wyglądają prace nad nową konstytucją?
Obecna konstytucja już się przeterminowała i jest do zmiany, ale oczywiście trzeba jej przestrzegać, póki obowiązuje. Prowadzę rozmowy z liderami różnych opcji politycznych, czekam na zespół, który ma stworzyć prezydent, żeby wejść na kolejny etap zaawansowania prac ustrojowych. Jako PiS jesteśmy gotowi w każdej chwili, żeby poważnie usiąść do prac nad zmianą konstytucji.