Wskazanie Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera przyniosło skutek odwrotny od zamierzonego. Były minister edukacji nie skonsolidował partii, nie zakończył wewnętrznych sporów, nie wyciszył na zewnątrz frakcyjnych konfliktów, nie skupił na sobie uwagi, nie zatamował odpływu wyborców, a partia nie odbiła ich obu Konfederacjom, ale zaliczyła rekordowy spadek poparcia. Tak źle w PiS nie było już dawno. Skąd ten kryzys?

Czytaj więcej

Stowarzyszenie Morawieckiego dzieli PiS. Starcie posłów w mediach społecznościowych

Przemysław Czarnek jako kandydat na premiera nie okazał się lekiem PiS na całe zło

Na prawo od PiS miała być tylko ściana – te słowa od lat przyświecały Jarosławowi Kaczyńskiemu, który skutecznie potrafił likwidować prawicową konkurencję, z Ligą Polskich Rodzin Romana Giertycha i ugrupowaniami Marka Jurka na czele. Udawało się nawet zneutralizować secesjonistów z PiS, takich jak Adam Bielan czy Zbigniew Ziobro, którzy wrócili do macierzy, oraz rozbić ugrupowania typu Polska Jest Najważniejsza czy Suwerenna Polska. Na Konfederację Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzana i Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna Jarosław Kaczyński okazał się jednak zbyt słaby i za mało radykalny. Odpływ wyborców, w szczególności do partii Brauna, miał zatamować konserwatysta Przemysław Czarnek. Ale to się nie udało/

Czytaj więcej

W PiS rozłamometr mocno w górę. W rządzie: czy będzie „SAFE na odwrót” z podatkami?

W najnowszym sondażu CBOS ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego spadło poniżej 20 proc. i z wynikiem 18,2 proc. zbliża się do Konfederacji, na którą chce głosować 13 proc. respondentów. Partia Brauna ma w tym sondażu 8,7 proc. poparcia, ale miała już nawet 10 proc. Inne sondaże również pokazują, że PiS nie rośnie, a konkurencja na prawo nie słabnie.

CBOS, sondaż preferencji partyjnych, 13-15 kwietnia 2026

CBOS, sondaż preferencji partyjnych, 13-15 kwietnia 2026

Foto: PAP

Czarnek jako kandydat PiS na premiera również nie wyciszył sporów frakcyjnych. Mateusz Morawiecki umacnia pozycję w partii, z której nie chce odchodzić, budując stowarzyszenie Rozwój Plus. Kryzys i wielogłos w PiS podważają przywództwo Jarosława Kaczyńskiego, który nie radzi sobie z frakcjami. Prezes nie radzi sobie nawet z łamiącym notorycznie przepisy drogowe Łukaszem Mejzą. Każda szabla w Sejmie jest dziś na wagę złota.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Przemysław Czarnek nie radzi sobie dobrze w sondażach zaufania. Największym poparciem, spośród polityków PiS, cieszy się w nich Mateusz Morawiecki. Sondaż IBRiS dla Polsat News wskazuje, że niemal 68 proc. Polaków uważa, że Czarnek nie jest dobrym kandydatem na premiera. Ufa mu jedynie 27,7 proc. respondentów, a Morawieckiemu 34,1 proc. Były minister edukacji i nauki ma tak złą opinię, że PiS nie występuje nawet z inicjatywą odwołania Barbary Nowackiej, bo przypomnienie Czarnka jako ministra w rządzie Morawieckiego tylko zaszkodziłoby partii.

Czytaj więcej

Wyniki nowego sondażu. PiS spada poniżej 20 proc. KO najmocniejsze od roku

Jarosław Kaczyński popełnił błąd, przyklejając się do Donalda Trumpa i stawiając na Viktora Orbána

Również sojusznicy ciągną PiS w dół. Niepopularny w USA prezydent Donald Trump rozpoczynający wojny i atakujący słownie nawet papieża Leona XIV nie wzbudza entuzjazmu tym bardziej, gdy ambasador USA w Polsce przekracza dyplomatyczne ramy uderzając w marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Gigantyczna porażka Fideszu na Węgrzech również pokazuje, że słowa Kaczyńskiego o Budapeszcie w Warszawie można czytać odwrotnie. Problemy uciekających przed polskim wymiarem sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego nie pomogą PiS, a będą podtapiać partię, która będzie rozliczana za działania z przeszłości. 

Czytaj więcej

Sondaż: Większość Polaków uważa, że PiS popełnił błąd wspierając Orbána

Czy PiS będzie bronił Mateusza Morawieckiego, czy zrzuci go z sań?

Czy PiS opłaca się stawać murem za Mateuszem Morawieckim, który może mieć zarzuty za aferę RARS, czy lepiej zrzucić go z partyjnych sań? Były premier ma za sobą 38 parlamentarzystów PiS, którzy chcą zasilić jego stowarzyszenie, środki, kontakty międzynarodowe i dobre notowania sondażowe. Kaczyński, zamiast likwidować Czarnkiem konkurencję na prawo, wyhodował sobie rosnącego w siłę Morawieckiego.

Poniedziałkowe spotkanie prezesa z byłym premierem nie zakończy procesu wybijania się Morawieckiego na niepodległość. Szef stowarzyszenia Rozwój Plus walczy nie tylko o swoją pozycję w PiS i miejsca biorące na listach dla swoich ludzi, ale patrzy długofalowo i walczy o przywództwo na prawicy, ponieważ Jarosław Kaczyński słabnie każdego dnia.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński o stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego: Kto się zaangażuje nie będzie na listach PiS

Pojawiają się spekulacje, że spór w PiS jest mistyfikacją, a rozłam ma być kontrolowany i ma dać w przyszłości koalicjanta Kaczyńskiemu, który zagarnie centrum i sieroty po Trzeciej Drodze. Najnowsza historia polityczna Polski pokazuje jednak, że na każdym rozłamie PiS dotychczas traciło.

Czy poniedziałkowe spotkanie Kaczyńskiego z Morawieckim rozwiąże spór? Wielu polityków PiS tworzyło stowarzyszenia, z czym prezes nie miał wcześniej problemu. Teraz stoi przed dwoma rozwiązaniami: oba są złe. Może pozwolić rosnąć Morawieckiemu niezależnie lub wykazać się niekonsekwencją i pokazać, że w partii są równi i równiejsi twórcy stowarzyszeń. Wielu powstającym wcześniej Kaczyński dawał zielone światło.

Czytaj więcej

Morawiecki nie zmienia zdania ws. swojego stowarzyszenia. „Będzie działało”

Budujący się Morawiecki będzie musiał odróżniać się czymś od PiS, a partia będzie musiała bronić schedy rządów Morawieckiego lub ją zanegować, co byłoby trudne nawet dla percepcji najtwardszych zwolenników Kaczyńskiego.

Czy tym razem wybitny strateg nie trafił? Te same ruchy już nie działają? W polityce rozwój przez podział nie przynosi rezultatów. Półtora roku przed wyborami Jarosław Kaczyński pokazuje się jako bezradny lider coraz bardziej skłóconej i podzielonej partii, który może liczyć głównie na błędy przeciwników.