Pierwsza część rozmowy dotyczy sytuacji wokół Pauliny Henning-Kloski i wspólnego wniosku PiS oraz Konfederacji o jej odwołanie. Michał Kolanko mówi wprost, że to „największy test dla koalicji od momentu jej powstania”. Jego zdaniem sprawa jest poważniejsza niż wcześniejsze napięcia, bo tym razem chodzi o realne sejmowe głosowanie, w którym znaczenie mogą mieć nie tylko deklaracje liderów, ale też pojedyncze wyłamania. Poprzednie ważne głosowanie – rotacja marszałków jesienią 2026 r. – nie zakończyła się kryzysem koalicyjnym. Czy tym razem będzie inaczej? Sejmowe nastroje są o tyle czytelne, że Lewica i KO będą murem za ministrą klimatu i środowiska. Problem zaczyna się w Polsce 2050, a największy może być w PSL.