Czy sytuacja w PiS grozi już naprawdę rozłamem, czy to po prostu kolejna odsłona wewnętrznej wojny w partii Jarosława Kaczyńskiego? Media zalewają informacje o kolejnych „pilnych naradach”, groźbach, które miały padać za zamkniętymi drzwiami i niepotwierdzonych plotkach. Na razie pewne jest, że były premier Mateusz Morawiecki buduje własne stowarzyszenie Rozwój Plus, które ma walczyć o głosy centrowych wyborców. Jest w nim kilkadziesiąt osób, w tym kluczowe postacie jego zaplecza z Parlamentu Europejskiego i z Sejmu. Co ciekawe, w stowarzyszeniu Morawieckiego – co sam potwierdził w Radiu Kraków – jest też Ryszard Terlecki, w poprzedniej kadencji wpływowy szef klubu PiS, jeden z bliskich współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. – W kierownictwie partii przewagę mają zwolennicy pójścia na prawo. Ja zawsze byłem zaliczany do jastrzębi, ale trzeba pamiętać o wyborcach, dla których najważniejszy jest dobry i sprawny rząd – mówił w radiu Terlecki. Jego pojawienie się w drużynie Morawieckiego dobrze ilustruje napięcie w samym PiS.