Morawiecki tłumaczy, że inicjatywa ma służyć stworzeniu dodatkowej przestrzeni do rozmowy, wymiany doświadczeń oraz podejmowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy kraju.
– Tak, potwierdzam, że powstało Stowarzyszenie Rozwój Plus – przekazał Wirtualnej Polsce.
Jak wcześniej zapowiadał, celem stowarzyszenia jest skupienie osób, którym nie do końca odpowiadają obecne rozwiązania funkcjonujące w partiach prawicowych – zarówno w PiS, Konfederacji, jak i w środowisku Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Polityk podkreślał, że chodzi o stworzenie formuły ponadpartyjnej, która mogłaby łączyć różne środowiska.
Według Morawieckiego taką potrzebę zgłaszają m.in. samorządowcy, przedsiębiorcy i działacze społeczni. Deklarują oni chęć wspierania „obozu patriotycznego”, ale jednocześnie nie identyfikują się w pełni z żadną z istniejących partii. Jak tłumaczył były premier, chodzi o znalezienie sposobu na szerszą współpracę osób o podobnych poglądach, ale działających poza ścisłymi strukturami partyjnymi.
Działacze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego mają zastrzeżenia do PiS
Polityk zwracał również uwagę, że część sympatyków PiS ma zastrzeżenia do obecnej formy funkcjonowania ugrupowania i działań niektórych osób z nim związanych. W jego ocenie w dużych formacjach politycznych trudno jest pogodzić wszystkie różnice i wrażliwości.
- Pewnie to ma związek z tym, co robili niektórzy ludzie reprezentujący dziś naszą formację, a o czym rozmawialiśmy wcześniej: obrzydzanie rządów PiS, kalanie własnego gniazda, gryzienie ręki, która ich karmiła. W partii dużego namiotu nie jest niestety łatwo pogodzić różne wrażliwości - powiedział WP Morawiecki.
Czytaj więcej
Z sondażu SW Research dla rp.pl jednoznacznie wynika, że jeśli Polacy mają do wyboru jako kandydatów na premiera tylko Mateusza Morawieckiego i Prz...
Podkreślał także, że wokół PiS już wcześniej powstawały różne stowarzyszenia i inicjatywy tworzone przez polityków tego środowiska, wymieniając m.in. organizacje związane ze Zbigniewem Ziobrą, Marcinem Ociepą czy Marcinem Horałą.
Po tych zapowiedziach pojawiły się spekulacje, czy nowe stowarzyszenie nie przerodzi się w przyszłości w partię polityczną. Morawiecki zaprzeczał takim planom i zapewniał, że nadal pozostaje w Prawie i Sprawiedliwości, a jego celem jest raczej poszerzenie zaplecza wyborczego ugrupowania.
Prawo i Sprawiedliwość o Stowarzyszeniu Rozwój Plus
Sprawa wywołała jednak dyskusję wewnątrz partii, m.in. podczas posiedzenia prezydium komitetu politycznego PiS. Część działaczy krytycznie oceniała inicjatywę, obawiając się, że może ona osłabiać jedność środowiska.
Czytaj więcej
Były premier Mateusz Morawiecki ma usłyszeć zarzuty w śledztwie dotyczącym sprawy nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych - podaj...
Rzecznik PiS Rafał Bochenek przesłał do mediów oświadczenie.
„Nikomu nie odmawiamy prawa do tworzenia stowarzyszeń, ale nie mogą to być stowarzyszenia, które bazują na parlamentarzystach lub członkach partii. Stowarzyszenie tworzone w takiej formule z całą pewnością byłoby szkodliwe dla całego środowiska, prowadząc do jego dezintegracji. Taka inicjatywa wpisywałaby się w plany i różnego rodzaju intrygi Tuska i jego ludzi, bo to oni chcą nas rozbić. Dzisiaj jest czas jednoczenia się polskich patriotów wokół naszego kandydata na premiera Przemysława Czarnka” – czytamy w dokumencie.
Z kolei szef klubu PiS i były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak na antenie Polsatu stwierdził, że stowarzyszenie może być wykorzystane „jako forma dezintegracji środowiska politycznego”.
Został też zapytany, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński planuje jakieś kroki wobec polityków, którzy znajdą się w stowarzyszeniu Morawieckiego. Stwierdził, że nie może zdradzić szczegółów rozmowy w siedzibie partii. – Mogę podkreślić, że większość kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości z zaniepokojeniem przyjęła informację o powstawaniu takiego stowarzyszenia. Doświadczenia polityczne są złe – zaznaczył. - Marek Migalski, który tworzył takie stowarzyszenie, podobne stowarzyszenie swego czasu, ostatnio przed świętami wielkanocnymi stwierdził wprost, myślę, że bardzo celnie, że na skruszonych PiS-owców centrum nie chce głosować – dodał Błaszczak.