Postawienie zarzutów Morawieckiemu ma być efektem zmian personalnych w Śląskim Wydziale ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, których kilka tygodni temu dokonał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. O zmianach tych szeroko informowała „Rzeczpospolita”. Zmiany – jak pisze Onet – mają przyspieszyć śledztwa przeciwko przedstawicielom poprzedniej ekipy rządzącej.
Zarzuty w aferze RARS usłyszało jak dotąd kilkanaście osób, w tym biznesmen Paweł Sz., przedsiębiorca Dominik B. zaangażowany w dwie ostatnie kampanie Morawieckiego oraz była dyrektorka biura premiera KPRM w czasie, gdy szefem rządu był Morawiecki, Anna W.
W śledztwie dotyczącym RARS doszło do zaniedbań? Prokurator odpowiedzialny za nie z cofniętą delegacją
Afera RARS dotyczy wyprowadzania z agencji podległej premierowi setek milionów złotych poprzez m.in. zawyżanie cen towaru kupowanego przez RARS. Np. przy okazji zakupu agregatów prądotwórczych dla Ukrainy wspomniany Paweł Sz. miał kupić agregaty w Chinach za 69 mln zł i sprzedać RARS za ok. 350 mln złotych.
Czytaj więcej
Sąd magistracki gminy Westminster w Londynie po raz kolejny przesunął termin rozprawy w sprawie ekstradycji do Polski byłego szefa Rządowej Agencji...
Morawieckiego, nadzorującego RARS, dotychczas nawet nie przesłuchano. To, że śledztwo w tej sprawie toczyło się zbyt wolno, miało być jedną z przyczyn zmian w Śląskim Wydziale ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej prowadzącym sprawę.
Onet nie wyklucza, że Morawiecki może zostać oskarżony o bycie członkiem grupy przestępczej, która brała udział w wyprowadzaniu pieniędzy z RARS
Marek Wełna, który został nowym naczelnikiem Wydziału, cofnął delegację m.in. prokuratorowi Karolowi Zokowi, który od grudnia 2023 roku prowadził śledztwo w sprawie RARS (delegowano go z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach).
Zokowi – jak wynika z informacji Onetu – zarzuca się zwlekanie z przeprowadzeniem wielu czynności, które prokurator uzależniał od zeznań byłego szefa RARS Michała Kuczmierowskiego (był bliskim współpracownikiem Morawieckiego). Kuczmierowski przebywa jednak w Wielkiej Brytanii, a jego ekstradycja się opóźnia – 13 kwietnia londyński sąd ponownie odroczył decyzję w tej sprawie. Źródło Onetu twierdzi, że w śledztwie ws. RARS „odłogiem leży” m.in. sprawa wspomnianych wyżej agregatów prądotwórczych dla Ukrainy czy zakupu przez RARS węgla, który okazał się bezwartościowy.
Jakie zarzuty może usłyszeć Mateusz Morawiecki?
Obecnie czynności w śledztwie ws. RARS ma prowadzić osobiście Marek Wełna, który przesłuchuje świadków i zleca ekspertyzy. Wełna miał poinformować przełożonych, że przygotowuje zarzuty wobec Mateusza Morawieckiego. Informację tę potwierdzają Onetowi źródła w prokuraturze.
Morawiecki może usłyszeć zarzut braku odpowiedniego nadzoru nad Rządową Agencją Rezerw Strategicznych. Onet nie wyklucza jednak, że Morawiecki może zostać oskarżony o bycie członkiem grupy przestępczej, która brała udział w wyprowadzaniu pieniędzy z RARS. Za niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi do 3 lat więzienia. Z kolei za udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozi do 5 lat więzienia, a za kierowanie nią – nawet do 10 lat więzienia.