Policja zatrzymała posła PiS Łukasza Mejzę za przekroczenie prędkości. Jak informuje RMF FM, polityk Prawa i Sprawiedliwości jechał drogą ekspresową z prędkością ponad 150 km/h. To już 17 mandat Mejzy.
Czytaj więcej
Dziesiątki tysięcy złotych, a także utrata prawa jazdy i skierowanie na egzamin - takie konsekwencje czekają posła PiS Łukasza Mejzę za szereg drog...
Łukasz Mejza zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości
Policja prowadzi postępowania ws. mandatów za przekroczenia prędkości, których dopuścił się poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Mejza. W sumie mowa o 16 mandatach i przyznanych politykowi 168 punktach karnych. Kolejny, 17 mandat dotyczy przekroczenia dozwolonej prędkości o 31 km/h i wyniósł 800 zł. Ponadto, posłowi PiS przyznane zostało kolejne 9 punktów karnych. Mejza przyjął mandat.
Na ten moment Łukasz Mejza będzie musiał zapłacić mandat w wysokości przekraczającej 18 tys. zł. Kwota ta wynika ze zsumowania kar za wykroczenia, na których polityka przyłapały fotoradary (ponad 15 tys. zł), a także jednego, w trakcie którego został on zatrzymany przez policję – Mejza jechał wówczas 200 km/h po drodze ekspresowej S3 w pobliżu Polkowic, przekraczając prędkość o 80 km/h. Wysoki mandat nie jest jednak jedyną karą w jego przypadku. Przekroczenie progu 24 punktów karnych skutkuje bowiem odebraniem prawa jazdy, a także skierowaniem na badanie psychologiczne w zakresie psychologii transportu oraz kursem reedukacyjnym w zakresie bezpieczeństwa drogowego (art. 98a ust. 2 i 3 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami). Polityk skierowany zostanie najpierw na egzamin na prawo jazdy – jeśli go nie zda, czeka go pełen kurs.
Czytaj więcej
Poseł PiS Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu poselskiego w związku z dziesięcioma wykroczeniami drogowymi. Sprawa dotyczy m.in. jazdy z prędkością...
W piątek 20 marca polityk PiS zrzekł się immunitetu w związku z postępowaniami, prowadzonymi przez policję w jego sprawie.
„Gdyby nie to, że korespondencja przychodziła na stary adres, to już 2 lata temu poprzyjmowałbym te mandaty i nie miałbym żadnych punktów karnych. Aha! I jeszcze jedno! Ja przekroczyłem prędkość, za co oczywiście przepraszam, na trasie szybkiego ruchu, a Tusk w terenie zabudowanym. Tak że najpierw proszę grillować najważniejszego Niemca w Polsce, a dopiero potem wrzucać mnie (oczywiście w pełni zasłużenie) na ruszt! Czołem wielkiej Polsce!” – komentował sprawę mandatów Mejza.