Reklama

Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu. Łamanie przepisów drogowych w tle

Poseł PiS Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu poselskiego w związku z dziesięcioma wykroczeniami drogowymi. Sprawa dotyczy m.in. jazdy z prędkością 200 km/h na drodze ekspresowej oraz przekroczeń prędkości zarejestrowanych przez fotoradary.
Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu. Łamanie przepisów drogowych w tle

Warszawa, 05.12.2024. Poseł PiS Łukasz Mejza na sali obrad Sejmu

Foto: Tomasz Gzell/PAP

Aż dziesięciu wykroczeń drogowych dotyczą postępowania, prowadzone względem posła PiS Łukasza Mejzy przez policję – mowa m.in. o przekroczeniu dozwolonej prędkości o 80 km/h. „Będę musiał za to odpowiedzieć i zdaję sobie z tego sprawę” – powiedział cytowany przez RMF polityk, który zdecydował się zrzec immunitetu parlamentarnego. Jakie są szczegóły sprawy i czynów, za które odpowiedzieć ma Mejza?

Czytaj więcej

Łukasz Mejza jechał 200 km/h. Policja zatrzymała posła PiS

Łukasz Mejza jechał 200km/h, nie przyjął mandatu. Policja chce kontynuować sprawę

Zrzeczenie się immunitetu przez posła PiS ma związek z dziesięcioma przypadkami złamania przepisów prawa o ruchu drogowym. Jedno z nich miało miejsce w październiku 2025 roku, kiedy to polityk został zatrzymany przez policję na jeździe z prędkością 200 km/h na drodze ekspresowej S3 w okolicy Polkowic na Dolnym Śląsku (dozwolona prędkość wynosiła tam 120 km/h). Policja wystawiła mu wówczas mandat w wysokości 2,5 tys. zł oraz dopisała politykowi 15 punktów karnych. Mejza mandatu nie przyjął, powołując się wówczas na immunitet poselski.

– Tak jak obiecałem natychmiast zrzekam się immunitetu w sprawie przekroczenia prędkości na S3. Żałuję tego, co zrobiłem i taka sytuacja nie powtórzy się więcej. Jeszcze raz przepraszam – oświadczył krótko potem polityk PiS. Mimo zapewnień, dopiero po pół roku rzeczywiście zrzekł się on przynależnej parlamentarzystom prawnej ochrony.

Czytaj więcej

Akt oskarżenia przeciwko posłowi PiS Łukaszowi Mejzie trafił do sądu
Reklama
Reklama

Tej sprawy dotyczył pierwszy ze złożonych przez policję wniosków, które trafiły do marszałka Sejmu.

Drugi wniosek dotyczył kolejnych dziewięciu przekroczeń, które zarejestrowały fotoradary. Wśród nich dwa dotyczą przekroczenia prędkości o ponad 60 km/h, a kolejne dwa – o 40 km/h. 

Łukasz Mejza zrzekł się immunitetu. „Będę musiał za to odpowiedzieć”

– Zawsze dotrzymuję słowa. Jak obiecałem, że zrzeknę się immunitetu, to to zrobiłem. Nie będę chował się za immunitetem – powiedział cytowany przez RMF FM Łukasz Mejza. – Nie widziałem tej korespondencji, była wysyłana na inny adres, dlatego osobiście na ręce marszałka Sejmu złożyłem zrzeczenie się tego immunitetu – stwierdził polityk.

W rozmowie z RMF polityk odniósł się także do licznych wykroczeń, zarejestrowanych przez fotoradary: 

– O tej sprawie się dowiedziałem niedawno. To są jakieś stare tematy, chyba jeszcze przed tym przekroczeniem prędkości, które było na ustach całej Polski. Zachowałem się źle, więc za to zapłacę – przyznał Mejza. – Wykroczenia się nie przedawnią, będę musiał za to odpowiedzieć i zdaję sobie z tego sprawę – dodał.

Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Sądy i trybunały
Czy sędziowie mogą pracować lepiej i szybciej? Adwokaci: tak
Dobra osobiste
„Ołowiane dzieci”: rodzina lekarki kontra Netflix. Prawnik o szansach pozwu
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama