Jeszcze nie ma połowy roku, a już odbyły się premiery trzech pani filmów. Rola w siedemnastowiecznej opowieści „Rose” Marcusa Schleinzera przyniosła pani nagrodę aktorską na ostatnim festiwalu w Berlinie. Futurystyczny, amerykański hit „Project Hail Mary”, gdzie zagrała pani u boku Ryana Goslinga, zarobił już na świecie ok. 700 mln dol. A teraz za jeden z najlepszych obrazów konkursu canneńskiego uznana została „Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego, gdzie wcieliła się pani w córkę Tomasza Manna – Erikę. Towarzyszy ona ojcu, który w 1949 r., po 16 latach emigracji spowodowanej dojściem do władzy Hitlera, wraca z wizytą do Niemiec z okazji 200-lecia Goethego. Każdy z tych tytułów jest kompletnie inny. Ciekawa więc jestem, jak pani wybiera role.