Z relacji Onetu wynika, że w trakcie spotkania premiera Donalda Tuska z szefową Polski 2050 Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz padły jednoznaczne deklaracje dotyczące przyszłości koalicji rządzącej.

Ultimatum Donalda Tuska dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz

Szef rządu miał ostrzec, że ewentualne poparcie przez Polskę 2050 wniosku o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska mogłoby doprowadzić do poważnego kryzysu politycznego, a nawet zakończenia obecnego układu koalicyjnego.

Według ustaleń portalu, Donald Tusk miał jasno zakomunikować, że głosowanie za odwołaniem Hennig-Kloski zostałoby potraktowane jako złamanie zasad współpracy i w konsekwencji mogłoby oznaczać usunięcie Polski 2050 z koalicji rządzącej. W praktyce oznacza to, że ministra klimatu pozostaje pod wyraźną polityczną ochroną premiera.

Jak wynika z tych informacji, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz miała podczas rozmowy zadeklarować, że jej ugrupowanie ostatecznie nie poprze wniosku złożonego przez Konfederację oraz Prawo i Sprawiedliwość. Spotkanie trwało około godziny i obejmowało także omówienie realizacji Krajowego Planu Odbudowy.

Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski

Sam wniosek o odwołanie Hennig-Kloski wpłynął do Sejmu 27 marca. Pod dokumentem podpisało się około 100 posłów opozycji, głównie z PiS i Konfederacji. Zgodnie z procedurą parlamentarną musi on zostać rozpatrzony najpóźniej podczas posiedzenia zaplanowanego na przełom kwietnia.

W uzasadnieniu politycy opozycji zarzucają ministrze brak skutecznych działań wobec skutków unijnej polityki klimatycznej, w tym systemu ETS. Krytyka dotyczy również chaosu wokół programu „Czyste Powietrze”, problemów z przygotowaniem sektora energetycznego i rynku pelletu na sezon grzewczy 2025/2026 oraz – jak wskazują autorzy wniosku – nadmiernego oparcia transformacji energetycznej na odnawialnych źródłach energii.

W klubie parlamentarnym Polski 2050 miała początkowo panować nieformalna zgoda co do potrzeby odwołania ministry. Jak wynika z relacji polityków, napięcia wewnątrz ugrupowania narastają od czasu rozłamów po wyborach wewnętrznych w partii. Po porażce Hennig-Kloski w rywalizacji o przywództwo część polityków odeszła, tworząc nowe struktury, w tym środowisko związane z Centrum Polska, którego Hennig-Kloska została jedną z liderek.