Rosyjski przywódca spotkał się na Kremlu z byłym kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem – taka informację podała rosyjska agencja Interfax, powołując się na doradcę Putina ds. polityki zagranicznej Jurija Uszakowa. – Tak, spotkali się. To była dobra rozmowa – powiedział Uszakow. Nie podał informacji na temat treści rozmowy, która odbyła się w cztery oczy, ale niemieckie media spekulują w sobotę, czy spotkanie miało związek z niedawna propozycją Putina, by to Schroeder był pośrednikiem w rozmowach na temat zakończenia wojny w Ukrainie i możliwego wznowienia relacji między Rosją a Unia Europejską.

Propozycja ta nie spotkała się z pozytywnym odzewem zarówno ze strony Kijowa, jak i Brukseli oraz stolic państw UE. Jednak w trakcie spotkania z dziennikarzami międzynarodowych agencji informacyjnych w Pałacu Konstantynowskim w Petersburgu przy okazji tamtejszego Forum Gospodarczego Putin do niej powrócił.

Czytaj więcej

Putin marzy o uruchomieniu Nord Stream. Liczy na Gerharda Schrödera

Jak mówił, jako pośrednicy między UE a Rosją w grę wchodzą tylko neutralne „osoby, którym można zaufać”. Jednocześnie wyraził „zdziwienie”, że jego apel o powołanie byłego kanclerza Schroedera na pośrednika wywołał burzliwą dyskusję w Niemczech – relacjonuje niemiecka agencja prasowa DPA, której przedstawiciel uczestniczył w konferencji Putina.

Rosyjski przywódca chce Schroedera na pośrednika. „Osoba, której można zaufać”

Rosyjski przywódca tłumaczył też, że nie chodzi mu o to, czy Schroeder jest jego przyjacielem, czy nie. Jak przekonywał, były kanclerz jest mężem stanu, który działa na rzecz interesów Niemiec i broni własnych stanowisk.

Jak pisze DPA, mało prawdopodobne wydaje się, by państwa UE powierzyły rolę negocjatora z Moskwą osobie, która nie jest członkiem żadnego rządu. Podczas niedawnego nieformalnego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE na Cyprze unijna komisarz ds. zagranicznych Kaja Kallas ostrzegła przed dalszymi dyskusjami na ten temat. – To pułapka, w którą Rosja chce nas wciągnąć – mówiła.

Czytaj więcej

Gazprom idzie pod młotek w Niemczech. Prywatyzacja majątku

Oprócz Schroedera jako potencjalnych mediatorów komentatorzy wymieniali również byłą kanclerz Angelę Merkel, prezydenta Finlandii Alexandra Stubba oraz byłego szefa EBC Mario Draghiego.

Bruksela ostrzega: to pułapka Rosji

Niemiecki rząd zakłada, że w najbliższych miesiącach mogłoby dojść do rozmów z Rosją na temat zakończenia wojny. Cytowane przez DPA źródła zbliżone do rządu w Berlinie mówią o otwierającym się powoli „oknie możliwości” do rozpoczęcia rozmów z Rosją. – Jednak zacięte walki ostatnich dni pokazują, że może to potrwać nie tygodnie, ale miesiące – dodali rozmówcy DPA.

To, kto mógłby prowadzić rozmowy w imieniu Europejczyków, jest obecnie przedmiotem dyskusji po stronie europejskiej. Jak twierdzą źródła, musi to być format o jak największej zdolności do działania, postrzegany przez Europejczyków jako mający jak największą legitymację. – Wiele wskazuje na to, że E3 będzie nadal odgrywać w tym ważną rolę – twierdzą źródła.

E3 i otwierające się „okno możliwości”

E3 to format złożony z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. W niedzielę wieczorem w Londynie odbędą się rozmowy kanclerza Niemiec Friedricha Merza, prezydenta Francji Emmanuela Macrona i brytyjskiego premiera Keira Starmera z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Grupa E3 była już w zeszłym roku zaangażowana w rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą o możliwości zakończenia rosyjskiej wojny.

W czerwcu i lipcu odbędzie się ponadto kilka szczytów, podczas których temat ten może odegrać ważną rolę. Za dwa tygodnie najpierw spotka się G7, a następnie unijni przywódcy. Na początku lipca odbędzie się szczyt NATO w Turcji.

Foto: PAP

Schroeder był kanclerzem Niemiec w latach 1998–2005. Podczas swojej kadencji nawiązał dobre stosunki z Władimirem Putinem, który od 2000 roku jest prezydentem Federacji Rosyjskiej. Pod koniec swojej kadencji Schroeder uzgodnił z Putinem budowę gazociągu Nord Stream przez Morze Bałtyckie, omijającego Ukrainę. Później były kanclerz został najpierw przewodniczącym rady nadzorczej Nord Stream AG, a następnie również rosyjskiego koncernu energetycznego Rosnieft. To przyniosło mu reputację rosyjskiego lobbysty.