Reklama

Amerykański papież krytykuje, amerykański prezydent nie reaguje. Donald Trump i jego katolicy

W Białym Domu jest pełno katolików, katolicki elektorat jest ważny dla Trumpa. Ale słowa krytyki ze strony pierwszego Amerykanina stojącego na czele Kościoła nie wpływają na politykę administracji USA.

Publikacja: 27.01.2026 04:35

Najważniejsi katolicy z ekipy Trumpa, wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio (z lewe

Najważniejsi katolicy z ekipy Trumpa, wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio (z lewej), na prywatnej audiencji u papieża Leona XIV, 19 maja 2025 r.

Foto: Vatican media/AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są kluczowe rozbieżności między papieżem Leonem XIV a administracją Donalda Trumpa?
  • Jakie stanowisko zajmuje papież Leon XIV w kwestii migracji i polityki międzynarodowej?
  • Dlaczego administracja Trumpa prawie nie reaguje na krytykę ze strony papieża Leona XIV?
  • Jaki wpływ na wyborców katolickich ma polityka Donalda Trumpa?
  • Kim są kluczowi katoliccy politycy w otoczeniu Donalda Trumpa?

Korespondencja z Nowego Jorku

Reklama
Reklama

Papież Leon XIV nie szczędzi ostrych słów co do sposobu, w jaki administracja Donalda Trumpa traktuje migrantów, co do jej niechęci wobec Europy i globalnych instytucji, takich jak ONZ, a także „dyplomacji opartej na sile”. Sam popiera globalizm, walkę z ociepleniem klimatu i silne wsparcie dla Ukrainy.

Niedawno papież, nie wytykając nikogo palcami, powiedział: „wojna znów staje się modna, a zapał do wojny się rozprzestrzenia… to poważnie zagraża praworządności, która jest fundamentem wszelkiego pokojowego współistnienia społecznego”.

Reklama
Reklama

Mówił też, że jest głęboko zaniepokojony sytuacją w Wenezueli po pojmaniu Nicholása Maduro i wezwał do rozwiązania, zakładającego „zagwarantowanie suwerenności kraju”, którym Donald Trump chce zarządzać.

Otwarcie bronił również NATO oraz poparł Organizację Narodów Zjednoczonych – dwie instytucje, które spotkały się z krytyką Trumpa. W grudniu papież Leon XIV powiedział dziennikarzom, że Stany Zjednoczone próbują „rozbić” to, co określił jako „prawdziwy” i „bardzo ważny” sojusz z Europą.

Administracja Donalda Trumpa, w której jest wielu katolików, głucha na moralny głos Kościoła

Jako przywódca globalnej wspólnoty 1,4 miliarda katolików Leon XIV ma niezwykły zasięg. Jednak administracja Donalda Trumpa wydaje się mało wrażliwa na moralny głos Kościoła, gdy stoi w sprzeczności z jej agendą. Jest tak mimo że Partia Republikańska nadal ściśle trzyma się tradycji chrześcijańskiej – a sam prezydent obiecuje wykorzenić uprzedzenia wobec chrześcijan.

Biały Dom odpowiada na krytykę papieża milczeniem, a czasem otwartą reprymendą, i nie wprowadza żadnych zmian w polityce. Gdy papież zasugerował jesienią ubiegłego roku, że osoby popierające „nieludzkie traktowanie imigrantów w Stanach Zjednoczonych” mogą nie być „pro-life”, rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt, która sama jest katoliczką, stwierdziła stanowczo, że nie zgadza się z tym i że administracja Trumpa „stara się egzekwować prawo naszego kraju w możliwie najbardziej humanitarny sposób”.

Wiceprezydent JD Vance również podważał humanitarne obawy katolickich biskupów dotyczące migrantów, sugerując, że ich oburzenie może dotyczyć „ich własnych interesów finansowych”.  – Biały Dom nie dba o to, co myśli Francja. Nie dba o zdanie Europy. Dlaczego miałby dbać o to, co myśli papież? – mówi cytowany przez Politico jezuita Tom Reese. Takie podejście wobec Watykanu stanowi wyraźne odejście od postawy wcześniejszych amerykańskich prezydentów, którzy – nawet mimo różnic światopoglądowych - starali się publicznie okazywać szacunek głowie Kościoła. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Tomasz Terlikowski: Kultura śmierci prezydenta Trumpa

Prezydent Donald Trump powściągliwie reaguje na krytykę Leona XIV. Jego zdaniem papież to „wspaniały człowiek”

Trump, który wcześniej był prezbiterianinem, a obecnie określa się jako bezwyznaniowiec, często wypowiada się z sympatią o katolikach oraz mówi o rosnącym dla niego poparciu z ich strony. W 2024 r. zdobył 59 proc. głosów katolików, o 9 punktów procentowych więcej niż w 2016 r., według sondaży CNN. 

Trump zyskał sympatię katolików, mianując do Sądu Najwyższego członków, którzy doprowadzili do wycofania federalnego prawa do aborcji i ułaskawił uczestników protestów antyaborcyjnych. Ale tak naprawdę ma zmienne zdanie na temat aborcji, częściowo poparł zapłodnienie in vitro oraz opowiada się za przywracaniem kary śmierci.

Prezydent Trump, który zwykle z upodobaniem atakuje swoich krytyków ostrym językiem, wobec krytyki papieża Leona jest wyjątkowo powściągliwy.

Zapytany w zeszłym miesiącu przez dziennikarzy o ostre słowa papieża, dotyczące jego polityki imigracyjnej, powiedział, że nie widział „żadnych oświadczeń papieża” i uważa, że „to wspaniały człowiek”. Dodał również, że spotkał się z bratem papieża, Louisem, który mieszka na Florydzie, określając go jako „poważnego MAGA”.

Amerykańscy prezydenci nie stronią od spotkań z głowami Kościoła katolickiego. Joe Biden (praktykujący katolik) wielokrotnie widywał się z papieżem Franciszkiem, Barack Obama spotkał się z nim w Watykanie oraz Waszyngtonie.

Reklama
Reklama

Katolicy w otoczeniu Donalda Trumpa. Najważniejsi: wiceprezydent Vance i sekretarz stanu Rubio

Trump i Leon XIV – dwaj najważniejsi Amerykanie w światowej geopolityce  – jeszcze nie mieli okazji rozmawiać i nie wiadomo, kiedy dojdzie do ewentualnej audiencji.

Jednak administracja Trumpa utrzymuje otwarte kanały komunikacji z Watykanem. JD Vance, który dopiero kilka lat temu przeszedł na katolicyzm, był jedną z ostatnich osób, które spotkały się z papieżem Franciszkiem przed jego śmiercią ubiegłej wiosny; wkrótce potem Trump uczestniczył w pogrzebie Franciszka na Placu św. Piotra. Wiceprezydent oraz sekretarz stanu Marco Rubio, również katolik, odbyli w maju ub. r. formalną audiencję u papieża Leona. Cała trójka niedawno gościła w Gabinecie Owalnym arcybiskupa Paula Coakleya, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych. Rubio rozmawiał też z watykańskim sekretarzem stanu Pietro Parolinem na temat działań Stanów Zjednoczonych w Wenezueli.

Głowy Kościoła często wypowiadają się na temat wartości katolickich, takich jak pomoc osobom o niskich dochodach i migrantom, popierają multilateralizm i potępiają wojnę. Papież Leon robi to w szczególny sposób. Na przykład wezwał wyższe duchowieństwo do zabrania głosu w kwestii potrzeby ochrony najbardziej narażonych migrantów, a amerykańscy biskupi potępili „dehumanizującą retorykę i przemoc” wymierzoną w osoby dotknięte polityką deportacyjną Trumpa.

Później papież wystąpił publicznie z apelem, aby migranci w USA byli traktowani „humanitarnie” i „z godnością”. Leon XIV zastąpił też kardynała Timothy'ego Dolana (faworyta Trumpa w ubiegłorocznym wyborze papieża i ulubieńca konserwatywnego kanału Fox News) na stanowisku arcybiskupa Nowego Jorku biskupem Ronaldem Hicksem, znanym z promigracyjnego stanowiska. 

Czytaj więcej

Pierwsze kroki - na wschód. Papież Leon XIV jedzie do Turcji i Libanu
Reklama
Reklama

Komentatorzy przyznają, że krytyka polityki amerykańskiej ze strony Leona ma większą wagę niż ta, która padała z ust Franciszka, dlatego, że jest on pierwszym amerykańskim papieżem. – W przeciwieństwie do Franciszka nikt w Stanach Zjednoczonych nie może powiedzieć, że on nie rozumie Ameryki — powiedział w wywiadzie dla Politico ks. James Martin.

Papież Leon rozumie amerykańską politykę i nie można go zbyć jako antyamerykańskiego argentyńskiego lewicowca, jak bywało w przypadku Franciszka. Leon udzielił nawet jesienią ostrożnego poparcia planom archidiecezji Chicago, by uhonorować senatora Dicka Durbina, demokratę z Illinois, nagrodą za jego pracę nad polityką imigracyjną, mimo jego wcześniejszego poparcia dla prawa do aborcji.

Katoliccy zwolennicy MAGA krytykowali Franciszka jako zbyt postępowego. Teraz jednak wielu z nich uważa, że Leon zbytnio przypomina swojego poprzednika, bo np. wierzy, że chrześcijanie powinni przyjaźnie patrzeć na muzułmanów oraz sygnalizuje tolerancyjną postawę wobec środowisk LGBT. Przede wszystkim zaś odrzucają jego krytykę polityki Trumpa.

Polityka
Viktor Orbán nasila antyukraińską kampanię. Ambasador wezwany do MSZ
Polityka
Trump zmienia podejście wobec gubernatora Minnesoty. „Nadajemy na tych samych falach”
Polityka
Szef NATO: Europa nie obroni się bez USA. Marzcie dalej
Polityka
Iran: Bunt utopiony we krwi. Gdzie jest najwyższy przywódca Ali Chamenei?
Polityka
Xi Jinping umacnia kontrolę nad armią. Najważniejszy generał odsunięty
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama