Reklama

Donald Tusk kontynuuje kosztujący miliardy program Mateusza Morawieckiego. Chodzi o emigrantów

Rząd Donalda Tuska kontynuuje program Mateusza Morawieckiego „Ulga na powrót” skierowany do emigrantów, którzy zdecydują się wrócić do kraju. Rekordowa liczba osób odliczyła w ubiegłym roku ponad 1,5 mld zł - wynika z danych „Rzeczpospolitej”.

Publikacja: 19.11.2025 04:30

Od 2017 do 2024 roku z emigracji mogło wrócić do Polski ok. 300 tys. Polaków

Od 2017 do 2024 roku z emigracji mogło wrócić do Polski ok. 300 tys. Polaków

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie korzyści podatkowe oferuje program „Ulga na powrót” dla powracających emigrantów?
  • Jakie są argumenty przeciwko utrzymaniu preferencji podatkowych dla powracających emigrantów?
  • Jakie regionalne różnice występują wśród korzystających z „Ulgi na powrót”?
  • Jaka była skala nieprawidłowości stwierdzonych przy weryfikacji korzystania z „Ulgi na powrót”?

„Jeżeli po 31 grudnia 2021 r. zmieniłeś miejsce zamieszkania na Polskę, sprawdź, czy możesz skorzystać z tzw. ulgi na powrót” – zachęca resort finansów na swojej stronie internetowej. Chodzi o program, który w ramach Polskiego Ładu wprowadził od 2022 r. rząd Mateusza Morawieckiego, a rząd Donalda Tuska z niego nie zrezygnował.

W ramach programu osoby fizyczne mogą liczyć na wysoką ulgę podatkową od dochodu. W sumie podatnik ma podwyższoną kwotę wolną od podatku – do 85 tys. zł (normalnie jest to 30 tys. zł). Można w jej ramach uwzględnić też dochód z zasiłku macierzyńskiego. Ulga przysługuje także cudzoziemcom posiadającym kartę Polaka. Można z niej korzystać nawet przez cztery lata po powrocie do kraju.

Jak podkreśla Ministerstwo Finansów w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej”, ulga na powrót nadal obowiązuje, zwolnieniem objęto uzyskane od 1 stycznia 2022 r. przychody z zasiłku macierzyńskiego i (...) obecnie nie są planowane żadne zmiany w zakresie tej preferencji”.

Reklama
Reklama

2,8 mld zł w trzy lata – kosztowne ulgi dla powracających emigrantów

Jak pokazują dane Ministerstwa Finansów dla „Rzeczpospolitej”, to ulga kosztowna dla finansów publicznych – liczba jej beneficjentów z roku na rok gwałtownie rośnie. W 2022 r. skorzystało z niej 9 353 osób (suma odliczeń sięgnęła 393 mln zł), rok później już 18,1 tys. osób (odliczyli 920 mln zł). 2024 r. był pod tym względem rekordowy – po ulgę dla eks-emigrantów sięgnęło 26,7 tys. osób, a suma odliczeń wyniosła 1,57 mld zł. W sumie w ciągu trzech lat nieopodatkowany dochód w ramach ulgi wyniósł 2,882 mld zł co daje średnią w wysokości ponad 54 tys. zł ulgi rocznie na jednego beneficjenta.

2,88 mld

wartość ulg dla Polaków w programie „ulga na powrót”

– Pomysł, by zaoferować ulgę, by ściągnąć Polaków do swojego kraju ma tak samo fałszywe i chybione założenie jak świadczenie 800+, które miało poprawić dzietność. Wiemy, że to się nie udało, bo Polacy wracają do kraju z zupełnie innych powodów. Zakładam, że nawet nie wiedzą o tym, że Polska ma dla nich takie preferencje podatkowe – komentuje ekonomista Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. Uważa on, że utrzymywanie ulgi dla emigrantów jest nie tylko pomysłem zbyt kosztownym, ale także niesprawiedliwym dla innych podatników. – Te blisko 3 mld zł mogły zostać znacznie lepiej wykorzystane w naszym kraju, niż dla wąskiej grupy kilkudziesięciu tysięcy osób – dodaje.

Emigranci z Mazowsza liderami w korzystaniu z ulgi, na drugim końcu - świętokrzyskie

Najwięcej podatników, którzy skorzystali z tzw. ulgi na powrót w 2024 r., pochodzi z województwa mazowieckiego – 4,84 tys. osób, dalej z małopolskiego – 2,76 tys. oraz ze śląskiego – 2,7 tys. Na przeciwnym biegunie są województwa świętokrzyskie (443 osoby), lubuskie (600) i opolskie (671). Resort przyznaje, że nie posiada informacji, ilu z nich to obcokrajowcy.

Wraz z ulgą pojawiają się także nieprawidłowości. „Od 1 stycznia 2023 r. do 30 października 2025 r. zakończonych zostało 5 706 czynności sprawdzających, w których weryfikacją objęto ulgę na powrót. W wyniku tych czynności ustalono nieprawidłowości na łączną kwotę 7 769 136 zł” – przyznaje resort finansów, zastrzegając, że wykryte w trakcie tych czynności nieprawidłowości związane były nie tylko ze wspomnianą ulgą.

Polacy wracają do kraju. Eksperci: powodem nie jest ulga, ale lepsza sytuacja gospodarcza, bezpieczeństwo, rodzina

Czy dziś wyjątkowe preferencje podatkowe są potrzebne, by ściągnąć rodaków do kraju? Sytuacja w ciągu ostatnich trzech, czterech lat diametralnie się zmieniła.

Reklama
Reklama

Pierwszy trend powrotu Polaków z emigracji z Wielkiej Brytanii pojawił się za sprawą brexitu, drugi, odnotowany w 2024 r. – to powroty z Niemiec kiedy to po raz pierwszy od rozszerzenia UE więcej Polaków wróciło z Niemiec (88 tys.), niż tam wyjechało (83,3 tys.).

Czytaj więcej

Brexit może skłonić Polaków do powrotu

Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2024 r. na stałe zameldowało się w Polsce 19,5 tys. osób, które wcześniej mieszkały za granicą, co stanowi wzrost o 30 proc. w porównaniu z 2023 r.

To efekt nie tylko zmian na rynkach pracy za granicą (wzrostu kosztów życia i przestępczości), ale także coraz lepszej sytuacji ekonomicznej w Polsce, która staje się atrakcyjnym miejscem do życia. Wpływ na decyzję o powrocie ma także sytuacja rodzinna – opieka nad starszymi rodzicami, wychowanie dzieci pod opieką rodziny.  – Coraz częściej obserwujemy trend powrotów Polaków z zagranicy, zarówno osób, które po wielu latach pracy i życia za granicą decydują się wrócić do kraju, tych, które wyjechały kilka lat temu w poszukiwaniu doświadczenia zawodowego, jak i młodych specjalistów zdobywających kwalifikacje za granicą. Powody tego zjawiska są wielowymiarowe. Dla wielu kluczowa jest możliwość rozwoju zawodowego w kraju, a także bliskość rodziny i komfort życia w otoczeniu kulturowym, które dobrze znają – wylicza Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres z Gdańska. I jak podkreśla: „Nie bez znaczenia jest kontekst społeczno-polityczny”. – Poczucie stabilności, przewidywalność regulacji oraz rosnąca transparentność w sferze gospodarczej i administracyjnej sprawiają, że Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem do życia i pracy – dodaje.

Jak pisała niedawno „Rzeczpospolita”, prof. Izabela Grabowska z Centrum Badań nad Zmianą Społeczną i Mobilnością (CRASH) w Akademii Leona Koźmińskiego szacuje, że od 2017 do 2024 r. nad Wisłę mogło w sumie wrócić ok. 300 tys. polskich migrantów. Na podstawie danych European Labour Force Survey, średnią liczbę osób powracających w ostatnich latach po dłuższym pobycie za granicą można szacować na około 30 tys. rocznie. Według ekspertki to efekt brexitu i pandemii Covid-19.

Czytaj więcej

Emigracja zarobkowa coraz mniej kusi Polaków. Najniższy odsetek od pandemii
Reklama
Reklama

Powodem fali powrotów z emigracji jest także sytuacja gospodarcza kraju. W ostatnich latach Polska mogła pochwalić się spektakularnym wzrostem, do którego przyczyniła się akcesja do Unii Europejskiej. Jak podaje Ministerstwo Rozwoju i Technologii: „Obecnie PKB Polski na mieszkańca jest już dwukrotnie wyższy niż w przededniu akcesji – wynosi prawie 80 proc. średniej unijnej, podczas gdy u progu akcesji w 2003 r. wynosił mniej niż 50 proc. Taki wzrost przyczynił się do znacznej poprawy standardu życia”.

Prezes Dąbrowska dodaje jeszcze jeden powód – rosnąca dynamika naszego  rynku pracy i fakt, że Polska staje się coraz bardziej konkurencyjna na rynku globalnym. – Firmy coraz częściej oferują atrakcyjne warunki współpracy, nowoczesne projekty oraz elastyczne formy zatrudnienia, które mogą konkurować z tym, co oferują firmy za granicą. Dla pracodawców powroty rodaków to szansa na wzmocnienie zespołów o doświadczenie międzynarodowe i świeże spojrzenie, które może być kluczowe w procesie innowacji – tłumaczy.

Skoro Polska jest atrakcyjna, czy potrzeba zachęt na powroty? – Rzeczywiście, być może taka zachęta nie jest już potrzebna – przyznaje Janusz Cichoń, były wiceminister finansów, poseł KO.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
Prawie 40 proc. Polaków wierzy w rozłam w PiS. Czy Mateusz Morawiecki odejdzie?
Polityka
Konwencja programowa PiS w Stalowej Woli otwarta przemówieniem Mariusza Błaszczaka. Michał Dworczyk wykluczony
Polityka
Czego się spodziewać po Radzie Przyszłości Donalda Tuska? „Rzeczpospolita” zapytała ekspertów
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama