Pytany o to, czy wobec prezydenta Karola Nawrockiego wybrałby twardą taktykę czy raczej miękką i elastyczną, Schetyna odrzekł, że „tu jest sytuacja, która nie pozostawia przestrzeni na negocjacje, na dyskusje, na zbudowanie czegoś wspólnego”. – Czasami mam wrażenie, że ta sytuacja jest wzmacniana przez otoczenie w Kancelarii Prezydenta – mówił w TVN24.
Ocenił też, że rząd i prezydent „to są osobne byty, które są obok siebie”. – Bardziej się odpychają niż przyciągają – mówił.
Czytaj więcej
Obecny prezydent już „przelicytował” Andrzeja Dudę. Ale by dogonić w statystykach Aleksandra Kwaś...
Schetyna zwrócił uwagę na to, że dotąd „przestrzeń racjonalności politycznej i politycznej odpowiedzialności”, na przykład w sprawie nominacji ambasadorskich, była z Andrzejem Dudą. Inaczej, jego zdaniem, jest w relacjach z Karolem Nawrockim. – Tu są po prostu warianty wojenne. Mam wrażenie, obserwując weta i ich uzasadnienia, przygotowywane i akceptowane przez urzędników, że prezydent ich nie czyta, bo one są często absurdalne – mówił Schetyna, podając przykład głosowania korespondencyjnego.
Czytaj więcej
Naszym interesem jest wsparcie kraju, który walczy z egzystencjalnym wrogiem Polski - Rosją - ora...