Po rewelacyjnym początku roku, który przyniósł kolejne rekordy wszech czasów na giełdzie w Warszawie, krajowe indeksy rozpoczęły nowy tydzień bardzo obiecująco – od zwyżek i nowych szczytów hossy. WIG zbliżył się do poziomu 121 tys. pkt. Mimo bardzo obiecującego początku sesji, w dalszej części handlu popyt dość szybko złapał zadyszkę, co sprawiło, że indeksy szybko roztrwoniły przewagę. To kontrastowało z pozytywnymi  nastrojami na  większości zagranicznych rynków akcji. Mimo wzrostu napięć geopolitycznych na świecie większość głównych indeksów na europejskich giełdach kontynuowała zeszłotygodniowe zwyżki, osiągając nowe szczyty hossy. Przypomnijmy, sobotnia operacja wojskowa Amerykanów w Wenezueli zakończyła się pojmaniem prezydenta Nicolasa Maduro.

Nie widać końca rajdu KGHM

Na giełdzie w Warszawie większość spółek z indeksu WIG20 korygowała efektowne piątkowe wzrosty. Jednym z pozytywnych wyjątków były drożejące nawet o blisko 5 proc. walory KGHM wsparte rekordowo wysokimi cenami miedzi i srebra na światowych giełdach metali. Pierwsze tegoroczne sesje pokazały, że zainteresowanie inwestorów walorami miedziowego koncernu, którego akcje w 2025 r. przyniosły trzycyfrową stopę zwrotu, wcale nie osłabło. Korzystając z niesłabnącego popytu, notowania spółki w poniedziałek wspięły się na nowy historyczny szczyt, pokonując poziom 290 zł. Chętnych nie brakowało także na papiery LPP i Allegro. Jednocześnie na celowniku sprzedających znalazły się akcje banków korygujące piątkowe zwyżki. Z łask wypadły również walory pozostałych blue chipów. Podaż szczególnie mocno ciążyła notowaniom m.in. Orlenu i PGE.

Czytaj więcej

Elon Musk oferuje Wenezuelczykom darmowy internet po pojmaniu Nicolása Maduro

Większą ochotę do zakupów wykazali inwestorzy handlujący na szerokim rynku. Kolejną udaną sesję zanotowały małe firmy z indeksu wWIG80, wśród których wiodły prym spółki z sektora ochrony zdrowia.