Reklama

Lider zespołu, którego muzyk występuje w hitlerowskim mundurze, odznaczony przez minister kultury

Była minister kultury Hanna Wróblewska przyznała prestiżową odznakę liderowi zespołu Hunter, którego jeden z członków regularnie pojawia się na scenie w hitlerowskim mundurze. Posłanka PiS twierdzi, że to „obraza ofiar II wojny światowej”. Zespół odpowiada, że nie zrozumiała ona przesłania artystycznego utworu.

Publikacja: 12.11.2025 15:00

Koncert zespołu Hunter z 2006 roku

Koncert zespołu Hunter z 2006 roku

Foto: PAP, Rafał Nowakowski

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego lider zespołu Hunter otrzymał prestiżowe odznaczenie?
  • Jakie argumenty przedstawił zespół Hunter w reakcji na oskarżenia o używanie symboliki nazistowskiej podczas koncertów?
  • Jakie kroki podjęła posłanka Iwona Arent w odpowiedzi na przyznanie odznaczenia liderowi zespołu Hunter?
  • Dlaczego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uznało przyznanie odznaczenia Pawłowi Grzegorczykowi za słuszne pomimo kontrowersji?

Odznakę „Zasłużony dla Kultury Polskiej” – zgodnie z informacjami zawartymi na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – nadaje się „osobom wyróżniającym się w tworzeniu, upowszechnianiu i ochronie kultury”. Została ustanowiona jeszcze w PRL, zgodnie z przepisami „wręcza ją uroczyście minister lub osoba przez niego upoważniona”, a w lipcu otrzymał ją lider zespołu Hunter, Paweł „Drak” Grzegorczyk. Nadała mu ją była już minister kultury Hanna Wróblewska, a została wręczona podczas jubileuszowego koncertu z okazji 40-lecia zespołu w Szczytnie przez wiceministra Macieja Wróbla w towarzystwie burmistrza Szczytna Stefana Ochmana.

Zdaniem Ministerstwa odznaka „została nadana w uznaniu dotychczasowych, wieloletnich zasług Pawła Grzegorczyka dla rozwoju polskiej muzyki rockowej”. Zespół został założony w 1985 r., ma na koncie osiem płyt studyjnych, a jego muzyka kategoryzowana jest głównie jako thrash metal i heavy metal. Jest jednak jeden problem. W trakcie koncertów zespół regularnie używa nazistowskiego munduru, a ściślej – wkłada go jeden z członków, grający na instrumentach perkusyjnych Arkadiusz „Letki” Letkiewicz.

Z protestem przeciw odznaczeniu dla kapeli Hunter wystąpiła posłanka PiS Iwona Arent

Z tego powodu odznaczenie dla Huntera oburzyło posłankę PiS Iwonę Arent, która wystąpiła z interpelacją do nowej minister kultury Marty Cienkowskiej. „Zwracam się do Pani w związku z niepokojącymi sygnałami, które otrzymałam od mieszkańców Szczytna (powiat szczycieński, województwo warmińsko-mazurskie), dotyczącymi wydarzeń podczas jubileuszowego koncertu zespołu Hunter zorganizowanego w ramach festiwalu Dni i Noce Szczytna w lipcu 2025 r. Na scenie wystąpił wówczas wokalista zespołu, ubrany w strój stylizowany na mundur nazistowski, z wyraźnie widoczną swastyką na ramieniu” – napisała.

Reklama
Reklama

Na scenie wystąpił wówczas wokalista zespołu, ubrany w strój stylizowany na mundur nazistowski, z wyraźnie widoczną swastyką na ramieniu. Takie zachowanie stanowi rażące naruszenie norm społecznych i historycznej pamięci o ofiarach systemu totalitarnego

fragment interpelacji Iwony Arent

„Przyznanie tak prestiżowego odznaczenia osobie kierującej zespołem, w którym dochodzi do publicznego eksponowania symboliki nazistowskiej, budzi poważne wątpliwości co do kryteriów i nadzoru nad procesem przyznawania odznaczeń. W mojej ocenie stanowi to rażące naruszenie standardów i podważa autorytet państwa polskiego” – dodała.

Wcześniej wystąpiła też z interwencją poselską do burmistrza Szczytna Stefana Ochmana, zawierając w niej dość zbliżoną argumentację. „Publiczne prezentowanie tego symbolu w Szczytnie jest nie tylko skandaliczne, ale także stanowi obrazę ofiar II wojny światowej. Tym bardziej bulwersujący jest fakt, że podczas tego samego koncertu zespół Hunter otrzymał od Pana nagrodę przyznaną przez miasto” – napisała.

Czytaj więcej

Kolejna afera w ministerstwie kultury. Czy wpłynie na kampanię prezydencką?

Co robił nazistowski mundur na koncercie Huntera? Paweł „Drak” Grzegorczyk tłumaczy „Rzeczpospolitej”, że Arkadiusz „Letki” Letkiewicz zawsze występuje w mundurach, których ma kilka. – Z jednej strony niesie to przekaz artystyczny, a z drugiej można to wiązać z faktem, że Arkadiusz w mundurze się po prostu urodził – żartuje Grzegorczyk. Wyjaśnia, że kolega z zespołu jest emerytowanym policjantem i to bardzo wysokiej rangi: byłym zastępcą komendanta głównego policji i byłym rektorem Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.

Zaś mundur nazistowski – jak tłumaczy nam lider zespołu Hunter – ma szczególne znaczenie. – Używamy go od wielu, wielu lat, a konkretnie od momentu, kiedy powstał utwór „Imperium Trujki”, gdzie drugie słowo pisane jest celowo przez „u”, ponieważ pochodzi od „truć” – wyjaśnia Grzegorczyk. – Mundur pojawia się jako ilustracja do fragmentu utworu o treści mocno antynazistowskiej. Ubrany w ten mundur Arkadiusz Letkiewicz mówi, a potem krzyczy w tym momencie piosenki po niemiecku, co ja równolegle tłumaczę na język polski. Polecam przeczytanie tekstu i jego analizę, bo nawet sposób zapisu i wielkość liter ma swoje uzasadnienie i jest kluczowe do jego pełnego zrozumienia. Zarzucanie nam użycia tego munduru jako promocji nazizmu to cyniczny i tani populizm wynikający z nieznajomości tekstu, historii, a także faktu, że nasze koncerty to nie tylko muzyka, ale i artystyczny spektakl, niczym nieróżniący się od filmu czy teatru. Równie dobrze można zarzucić promowanie faszyzmu Stanisławowi Mikulskiemu, odtwórcy roli Hansa Klossa – dodaje.

Reklama
Reklama

Sprawę propagowania nazizmu przez zespół Hunter już w przeszłości badała prokuratura

Rzeczywiście, tekst utworu jest metaforyczny, jednak może być interpretowany jako antyfaszystowski. W pewnym momencie Arkadiusz „Letki” Letkiewicz wymawia w nim słowa „Gott mit uns”, używane na sprzączkach żołnierzy Wehrmachtu. Problem w tym, że nie jest to pierwszy raz, gdy użycie hitlerowskich symboli przez zespół budzi kontrowersje. Już raz sprawą rzekomego propagowania przez zespół Hunter treści nazistowskich zajmowała się prokuratura.

Czytaj więcej

Paweł „Drak” Grzegorczyk: Nie hejtujemy całej polityki

Miało to miejsce w 2022 r. i również związane było z występem na koncercie w Szczytnie, rodzinnym mieście członków zespołu. Wówczas temat koncertu był poruszany nawet na nadzwyczajnym posiedzeniu rady miasta. „Oczywistym jest, że tego typu kostium jest niedopuszczalny i stawia na niepotrzebną konwencję szoku, która zupełnie nie jest potrzebna i nic tutaj nie wnosiła. Gdybyśmy wiedzieli o planach, zaprotestowalibyśmy. Przebieranie się w nazistowski mundur w jakichkolwiek okolicznościach, a już zwłaszcza w czasie, gdy pod granicą toczy się inna wojna, jest przekroczeniem granic dobrego smaku” – oświadczył ówczesny burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski, jednak prokuratura nie zdecydowała się nawet na wszczęcie śledztwa.

Czy honorowanie przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zespołu, który regularnie budzi kontrowersje, jest właściwe? Wiceminister Wróbel, będący zarazem posłem z okręgu wyborczego nr 35, w którym leży Szczytno, uważa, że tak. „Charakter występów zespołu Hunter jest znany Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wielokrotnie był również komentowany przez sam zespół. Paweł Grzegorczyk wielokrotnie tłumaczył, że symbolika używana jest w kontekście antywojennym, w formie artystycznego protestu i ilustracji antywojennego przesłania utworu. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uznaje decyzję o uhonorowaniu Pawła Grzegorczyka odznaką »Zasłużony dla Kultury Polskiej« za słuszną” – napisał wiceminister Wróbel w odpowiedzi na interpelację posłanki Arent, która wpłynęła w połowie października do Sejmu.

Paweł „Drak” Grzegorczyk twierdzi, że jego zespół może być ofiarą politycznych rozgrywek. Chodzi o to, że Iwona Arent jest posłanką z tego samego okręgu, co wiceminister Wróbel, więc politycy ostro ze sobą rywalizują. – Cynicznie oczernić wiceministra, wykorzystując sprawę munduru w kontekście przyznanego mi przez niego odznaczenia zasłużonego dla kultury, próbowały też lokalne media. Motyw osobisty czuć tu było na kilometr. A przecież Hunter od 40 lat opowiada się przeciw wojnie, przemocy i faszyzmowi. Nazwa jednej z naszych tras nosiła tytuł „FU*K THE WAR Tour”. Zarzucanie nam, że promujemy faszyzm, to tak, jakby papieża nazwać satanistą – twierdzi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Polityka
Noworoczne orędzie Karola Nawrockiego. „Potrzebna jest zmiana"
Polityka
Kto wygra „wojnę o pokój”? Donald Tusk i Karol Nawrocki szykują nowy pojedynek w 2026 r.
Polityka
Epicka rekonstrukcja rządu, maślarze i udany żart Tuska. Polityczny alfabet 2025 roku
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Polityka
Karol Nawrocki zawetuje ustawę o statusie osoby najbliższej? Szef jego gabinetu wyjaśnia
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama