To była od początku sensacja, ponieważ gwiazdami telewizyjno-plenerowych programów sylwestrowych są zazwyczaj polscy giganci, zaś z zagranicy – najczęściej – gwiazdy jednego przeboju bądź artyści disco lub grupy, gdy z ich oryginalnych składów pozostała jedna osoba.
Sting przed Spodkiem w Dwójce
Tymczasem Sting to megagwiazda, artysta ze światowej ekstraklasy. Swoją wartość sprawdził i potwierdził sprzedając prawa do katalogu piosenek The Police oraz solowego za 300 mln dolarów Universalowi.
Gdy szedł na scenę przed Spodkiem, był w zimowym palcie i sukiennej czapce. Już na scenie, która była spektakularnym przetworzeniem architektury Spodka i jego multiplikacją, a zaraz ekranem, zobaczyliśmy Stinga z pięcioosobowym zespołem – już bez płaszcza, pomimo niskiej temperatury. Jak podkreślali również wszyscy internauci, jako jedyny w sylwestrowy wieczór nie potrzebował żadnych fajerwerków – wystarczyły wielkie hity.
Czytaj więcej
Sting będzie największą gwiazdą sylwestrowego koncertu telewizyjnej Dwójki, który odbędzie się pr...