Reklama

Sting największą gwiazdą Sylwestra przed Spodkiem. Internauci: To był nokaut

Brytyjska gwiazda, współzałożyciel The Police, uświetnił Sylwestra w Dwójce, który odbył się przed ikoniczną salą koncertową w Katowicach.
Sting największą gwiazdą Sylwestra przed Spodkiem. Internauci: To był nokaut

Foto: PAP/Art Service

To była od początku sensacja, ponieważ gwiazdami telewizyjno-plenerowych programów sylwestrowych są zazwyczaj polscy giganci, zaś z zagranicy – najczęściej – gwiazdy jednego przeboju bądź artyści disco lub grupy, gdy z ich oryginalnych składów pozostała jedna osoba.

Reklama
Reklama

Sting przed Spodkiem w Dwójce

Tymczasem Sting to megagwiazda, artysta ze światowej ekstraklasy. Swoją wartość sprawdził i potwierdził sprzedając prawa do katalogu piosenek The Police oraz solowego za 300 mln dolarów Universalowi.

Gdy szedł na scenę przed Spodkiem, był w zimowym palcie i sukiennej czapce. Już na scenie, która była spektakularnym przetworzeniem architektury Spodka i jego multiplikacją, a zaraz ekranem, zobaczyliśmy Stinga z pięcioosobowym zespołem – już bez płaszcza, pomimo niskiej temperatury. Jak podkreślali również wszyscy internauci, jako jedyny w sylwestrowy wieczór nie potrzebował żadnych fajerwerków – wystarczyły wielkie hity.

Czytaj więcej

Sting zagra w Sylwestra przed Spodkiem w Katowicach
Reklama
Reklama

Nie mogło zabraknąć największego szlagieru Anglika, czyli „Every Breath You Take” z albumu The Police „Synchronicity”, który otworzył mu drogę do solowej kariery. Sting śpiewał fantastycznie, był w rewelacyjnej formie, zaś do podstawowej wersji szlagieru dodał reggaeowe zaśpiewy, podkreślając emocjonalność interpretacji. Przywitał się po polsku: „Dziękuję. Dobry wieczór, Polska!”.

Wykonał też nastrojowe „Shape of My Heart” z albumu „Ten Summoner’s Tales”, w czasie którego scena utrzymana była w czerwonej tonacji, on zaś trzymał w dłoni kwiat czerwonej róży. Śpiewał do niej jak do mikrofonu, czule. To był niezwykle stonowany, ale wymowny protest song – skierowany przeciwko przemocy, wojnie i cynicznie używanej przewadze oraz sile pieniądza. Komentarz Stinga brzmiał jednoznacznie: „To nie jest kształt mojego serca”. Po brawach ukłonił się.

Tempo występu podkręciła hitowa piosenka „Message in the Bottle”. Uśmiech nie schodził z twarzy muzyka, tu również świetnie operował głosem, przeciągając refren z frazą „S.O.S”.

Nowy Rok w Katowicach ze Stingiem

Dopasowane do okazji noworocznej było „Brand New Day” z partią harmonijki. Gdy zgromadzone w głębi sceny polskie gwiazdy składały sobie jeszcze życzenia, a wokół rozbrzmiewały fajerwerki, Sting śpiewał i nawet lekko rapował, o tym jak wiele wydarzeń z przeszłości nas rani, lecz nie warto tego rozpamiętywać, tylko zacząć odliczać czas życia od nowa.

Komentarze fanów w sieci są jednoznaczne: „Sting (…) lśnił jak diament. Rewelacja”. „Piękny występ… najlepszy na całym Sylwestrze… nie trzeba nic, tylko umieć śpiewać”.

Reklama
Reklama

„Jak zwykle takie występy przypominają, że muzyka jest czymś więcej niż biznesem. Szkoda, że takich artystów jest coraz mniej.” „Klasa sama w sobie”. „On ma 74 lata. Wow, też chcę być w takiej formie w jego wieku”.

Muzyka popularna
Muzycznie najładniejsza płyta Pata Metheny’ego w XXI w.
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Muzyka popularna
Spięty: Bóg, wiara i miłość to są moje dyżurne tematy
Muzyka popularna
Premierowe piosenki U2 o ofiarach w Ukrainie, Iranie, Palestynie i USA. Nowa płyta w tym roku
Muzyka popularna
Krzysztof Grabowski dla „Rzeczpospolitej": Młodzi wchodzą w neonazistowski sposób myślenia, bo nie widzą całości systemu
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama