– Jesteśmy gotowi zawrzeć z nimi (Stanami Zjednoczonymi – red.) wielką umowę – oznajmił Aleksander Łukaszenko. Deklaracja padła podczas poniiedziałkowej niezapowiadanej wcześniej narady, na którą dyktator zaprosił najważniejszych ludzi w państwie, by porozmawiać o relacjach z USA i o Donaldzie Trumpie. Obsypywał amerykańskiego prezydenta komplementami z powodu „zaprowadzenia porządku” na Bliskim Wschodzie i zaatakował Norweski Komitet Noblowski.
– Radziłbym [Trumpowi], by nie przejmował się tym, że nie przyznano mu tej Pokojowej Nagrody Nobla. Nie wypada mu być w gronie tych odszczepieńców – mówił Łukaszenko.