Reklama

Rusłan Szoszyn: Białoruś uwalnia 52 więźniów. Łukaszenko walczy o względy Trumpa

Aleksandrowi Łukaszence nie chodzi o humanitaryzm. Białoruski dyktator liczy na to, że Donald Trump i USA wyprowadzą go z izolacji i wzmocnią jego rządy na kolejne lata.
Przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenko i John Coale, przedstawiciel prezydenta USA Donalda Trumpa

Przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenko i John Coale, przedstawiciel prezydenta USA Donalda Trumpa

Foto: Press Service of the President of the Republic of Belarus/Handout via Reuters

W czwartek Mińsk odwiedził John Coale, jeden z przedstawicieli prezydenta USA Donalda Trumpa do spraw Ukrainy. Wracał na Litwę już z 52 więźniami politycznymi, których Aleksander Łukaszenko uwolnił na prośbę Amerykanów. Wyszli na wolność, ale natychmiast zostali pozbawieni swojej ojczyzny – wywieziono ich z kraju, do którego nie będą mogli powrócić przynajmniej za rządów dyktatora. Mińsk informował, że wśród uwolnionych jest 14 obcokrajowców, w tym dwóch obywateli Polski. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na liście „ułaskawionych” przez Łukaszenkę nie ma polskiego dziennikarza Andrzeja Poczobuta. Media białoruskie informowały natomiast o uwolnieniu m.in. jednego z liderów białoruskiej opozycji demokratycznej, Mikoły Statkiewicza, skazanego na 14 lat łagrów i uwięzionego jeszcze w 2020 r. Dowiadujemy się także, że będąc na granicy białorusko-litewskiej, odmawiał on opuszczenia Białorusi.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama