Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne kontrowersje związane z uszkodzeniem domu w miejscowości Wyryki?
- Co było źródłem uszkodzenia według doniesień „Rzeczpospolitej”?
- Jakie stanowisko w tej sprawie zajmują prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk?
- Jakie działania zostały podjęte przez polski rząd i NATO po incydencie z dronami?
„Rzeczpospolita” poinformowała dziś, że poważne uszkodzenia domu we wsi Wyryki na Lubelszczyźnie, które nastąpiły podczas akcji neutralizowania rosyjskich dronów w nocy z 9 na 10 kwietnia, spowodowała rakieta wystrzelona przeciwko dronom z polskiego myśliwca F-16.
Z ustaleń „Rz” w najważniejszych strukturach państwa zajmujących się bezpieczeństwem państwa wynika, że była to rakieta powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM wystrzelona z polskiego F-16, która w trakcie lotu miała dysfunkcję układu naprowadzania i nie zadziałała. – Na szczęście nie uzbroiła się i nie wybuchła, ponieważ zabezpieczenia zapalnika zadziałały – wskazuje jedno ze źródeł dziennika.
Czytaj więcej
Opozycja i rząd odmieniają słowa „współpraca” i „jedność” przez wszystkie przypadki, ale komunikaty partyjne są jednak sprzeczne z tymi wspólnotowy...
Prokuratura Okręgowa w Lublinie, której wojskowy wydział bada incydent z 9 na 10 września, nie chciała informować o tym, co spadło na dom w Wyrykach. W komunikacie podała wcześniej, że „obiekt nie został na chwilę obecną zidentyfikowany ani jako dron, ani jako jego fragmenty”.
Karol Nawrocki: Nie ma zgody na zatajanie informacji
Prezydent Karol Nawrocki, który odbywa dziś wizyty w Berlinie i w Paryżu, domaga się od rządu niezwłocznego wyjaśnienia zdarzenia z miejscowości Wyryki, o czym poinformowało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
„W gestii Rządu pozostaje wykorzystanie wszelkich narzędzi i instytucji do jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy. Nie ma zgody na zatajanie informacji. W obliczu dezinformacji i wojny hybrydowej komunikaty przekazywane Polakom muszą być sprawdzone i potwierdzone”– czytamy w komunikacie na X.
Podkreślono w nim również, że ani prezydent, ani BBN nie byli informowani w tym zakresie, a sprawa nie została przedstawiona i wyjaśniona na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Donald Tusk: Łapy precz od polskich żołnierzy
Również we wpisie na X szef rządu podkreślił stanowczo, że cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję, a prezydent, rząd i opinia publiczna zostaną poinformowani o przebiegu zdarzenia po zakończeniu postępowania.
„Łapy precz od polskich żołnierzy”– zakończył premier.
MON: Informacje były i są przekazywane na bieżąco
Dowództwo Operacyjne RSZ, w reakcji na zarzuty BBN dotyczące nieinformowania ani Biura, ani prezydenta o ustaleniach dotyczących incydentu, odpowiada, że „Dowódca Operacyjny RSZ na bieżąco i bez jakiegokolwiek pomijania przekazywał wszystkie dostępne informacje oraz późniejsze wnioski płynące z analizy incydentu zarówno do Ministerstwa Obrony Narodowej, Sztabu Generalnego Wojska Polskiego jak i Biura Bezpieczeństwa Narodowego”.
MON z kolei przypomina, że „pełnym wyjaśnieniem zdarzeń po agresji rosyjskiej zajmują się odpowiednie organy państwa. Ale już dziś nie ulega wątpliwości, że to Rosja jest odpowiedzialna za prowokację i jej następstwa”.
Resort obrony zapewnił też, że zniszczony dom w Wyrykach zostanie odbudowany na koszt państwa.
Rosyjskie drony na polskim niebie. Ruszyła operacja Eastern Sentry
Polską przestrzeń powietrzną w nocy z wtorku na środę naruszyło ok. 20 rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych. Nikt nie został ranny, uszkodzony został jeden budynek mieszkalny. W tym samym czasie Rosjanie zaatakowali Ukrainę, wykorzystując ponad 400 bezzałogowców i pocisków. Biorąc pod uwagę dużą liczbę obiektów, które przekroczyły polską granicę, jasnym jest, że było to intencjonalne działanie Rosji.
Po incydencie w nocy z 9 na 10 września Polska spotkała się z solidarnym odzewem ze strony sojuszników z Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Kilka dni po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej szef NATO Mark Rutte poinformował o uruchomieniu operacji Eastern Sentry, której celem jest „zintegrowanie obrony powietrznej i naziemnej oraz zwiększenie wymiany informacji między państwami”, zapewnienie jeszcze bardziej skoncentrowanego odstraszania i obrony dokładnie wtedy i tam, gdzie będzie to potrzebne.