- Te 600 tysięcy to osoby, które zostały w domach. To wina nas wszystkich, powinni byliśmy ich zmobilizować nadzieją na lepsze jutro, a wcześniej realizacją obietnic, które złożyliśmy dwa lata temu. Za wolno pracowaliśmy jako koalicja i jako rząd, i ludzie mieli poczucie niedotrzymania zobowiązań lub też braku determinacji do realizacji tego, do czego się zobowiązaliśmy – mówił Petru w TVN24. - Wydaje mi się, że za to Rafał Trzaskowski zapłacił - dodał.
Czytaj więcej
– Ta koalicja jest spojona kurczowym trzymaniem się stołków – mówił w rozmowie z RMF FM poseł PiS Paweł Jabłoński.
Ryszard Petru: Karol Nawrocki miał lepszy sztab
Zdaniem Petru propozycja 60 tysięcy złotych, jako nowej kwoty wolnej od podatku „powinna pojawić się wcześniej i to jako program wyborczy, a nie propozycja w rozmowie”.
Petru, zapytany o sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego przyznał, że „Karol Nawrocki miał lepszy sztab”. - To obiektywnie trzeba powiedzieć. Karol Nawrocki był w defensywie, był cały czas atakowany, cały czas musiał reagować na nowe rewelacje, a jednak szedł do przodu. Natomiast Rafał Trzaskowski nie był specjalnie atakowany i sztab, wydaje mi się, przespał - diagnozował Petru. - Ale nie szukamy winnych, szukamy, co my musimy zrobić, żeby wygrać wybory parlamentarne – dodał.
Czytaj więcej
Wśród liberalno-lewicowych komentatorów dominuje narracja, że do klęski Rafała Trzaskowskiego przyczyniło się „niedowiezienie” zapowiedzi wprowadze...
Ryszard Petru o kampanii Rafała Trzaskowskiego: Dziś pamiętam hasło, nie pamiętam, co by się miało wydarzyć
- Z perspektywy czasu pamiętam tylko hasło „wygra cała Polska”, natomiast nie pamiętam, co by się miało wydarzyć. Było przekonanie, że ludzie są generalnie zadowoleni i musimy zmobilizować wyborców antyPiS. To była strategia na antyPiS. To zupełnie nie działa na młodych ludzi i nie wystarcza do tego, by zmobilizować ten elektorat, który w 2023 roku poszedł do wyborów – stwierdził. - Uważam, że można było połączyć wszystkie te agendy: związki partnerskie, kwotę wolną, naprawę wymiaru sprawiedliwości w jedną ofertę z którą Rafał Trzaskowski powinien iść i może nawet trochę przelicytować rząd – dodał.
- Nie można powiedzieć „nic się nie stało” i to jest wniosek dla koalicji, że musimy przyspieszyć. Deregulację trzeba było robić rok temu, składkę zdrowotną trzeba było przyjąć rok temu, związki partnerskie trzeba było przyjąć rok temu. I najwyżej byłoby to zawetowane przez Andrzeja Dudę - mów Petru.
- Najgorsze, co by się mogło wydarzyć, to „nic się nie stało, tamci się bardziej zmobilizowali”. Stało się, jako koalicja dostaliśmy drugą żółtą kartkę. Uważam, że przegrana Rafała Trzaskowskiego to jest również nasza przegrana. To od nas zależy, a nie od kogoś innego, jakim krajem będzie Polska, jak się będzie żyło. Ludzie oczekują od nas spełnienia marzeń, a my jesteśmy od tego, żeby to robić - dodał Petru.