23 lipca premier Donald Tusk przedstawił szczegóły zapowiadanej od wielu tygodni rekonstrukcji rządu. W wyniku rekonstrukcji zniknęło Ministerstwo Przemysłu, którym kierowała Marzena Czarnecka, Ministerstwo Rozwoju i Technologii (stanowisko stracił wspomniany Paszyk), funkcję ministrów straciły też Katarzyna Kotula (minister ds. równości), Adrianna Porowska (minister ds. społeczeństwa obywatelskiego) oraz Marzena Okła-Drewnowicz (minister ds. polityki senioralnej). Z rządu odszedł Adam Bodnar (minister sprawiedliwości), którego zastąpił Waldemar Żurek; Izabela Leszczyna (minister zdrowia), którą zastąpiła Jolanta Sobierańska-Grenda; Sławomir Nitras (minister sportu), którego zastąpił Jakub Rutnicki; Jakub Jaworowski (minister aktywów państwowych), którego zastąpił Wojciech Balczun; Czesław Siekierski (minister rolnictwa), którego zastąpił Stefan Krajewski; Hanna Wróblewska (minister kultury), którą zastąpiła Marta Cienkowska.
Skład zrekonstruowanego rządu Donalda Tuska
Ponadto na czele nowo powołanego Ministerstwa Energii stanął Miłosz Motyka, minister finansów Andrzej Domański został ministrem finansów i gospodarki, a szef MSZ Radosław Sikorski zyskał tekę wicepremiera.
Nowi ministrowie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta Andrzeja Dudę 24 lipca.
Skład zrekonstruowanego rządu:
- Premier – Donald Tusk;
- Wicepremier, minister obrony narodowej - Władysław Kosiniak-Kamysz;
- Wicepremier, minister cyfryzacji - Krzysztof Gawkowski;
- Wicepremier, minister spraw zagranicznych - Radosław Sikorski;
- Minister finansów i gospodarki - Andrzej Domański;
- Minister spraw wewnętrznych i administracji - Marcin Kierwiński;
- Minister koordynator ds. służb specjalnych - Tomasz Siemoniak;
- Minister sprawiedliwości - Waldemar Żurek;
- Minister aktywów państwowych - Wojciech Balczun;
- Minister sportu - Jakub Rutnicki;
- Minister nauki i szkolnictwa wyższego - Marcin Kulasek;
- Minister energii - Miłosz Motyka;
- Minister rolnictwa i rozwoju wsi - Stefan Krajewski;
- Minister edukacji - Barbara Nowacka;
- Minister zdrowia - Jolanta Sobierańska-Grenda;
- Minister rodziny, pracy i polityki społecznej - Agnieszka Dziemianowicz-Bąk;
- Minister infrastruktury - Dariusz Klimczak;
- Minister klimatu i środowiska - Paulina Hennig-Kloska;
- Minister funduszy i polityki regionalnej - Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz;
- Minister kultury i dziedzictwa narodowego - Marta Cienkowska;
- Minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu - Maciej Berek.
Na pytanie o to, czy rekonstrukcja miała sens, dr Oczkoś odparł, że „w polityce sens odnajduje się dopiero po owocach”. – Natomiast nie było wyjścia. Po prostu była koniecznością – zastrzegł.
Dr Mirosław Oczkoś o rekonstrukcji: Donald Tusk odkurzył zbroję Iron Mana
Ekspert ds. marketingu politycznego ocenił jednocześnie, że rekonstrukcja, do której doszło dopiero kilka tygodni po exposé premiera i uzyskaniu przez niego wotum zaufania w Sejmie, jest jak „przenoszona ciąża”. – To powinno być szybkie – ocenił.
Czytaj więcej
- Tak, jadę. Bez specjalnej przyjemności, ale z poczucia odpowiedzialności, dla okazania szacunku wyborcom i funkcji prezydenta - powiedział były p...
– Można powiedzieć, że Donald Tusk postanowił jednak wejść dwa razy do tej samej rzeki. I to się na razie udaje. Pytanie, czy się utopi, czy ją przejdzie – mówił też dr Oczkoś zwracając uwagę, że losy niektórych ministrów, np. ministra sprawiedliwości Adama Bodnara czy minister zdrowia Izabeli Leszczyny, rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich godzinach przed rekonstrukcją.
Czym możemy przebić strach? No mocniejszym strachem. Jest wojna. Ja wiem, że to brzmi fatalnie, ale jeżeli popatrzymy na wszystkie badania światowe, co najbardziej ludzi w tej chwili motywuje do działania, to jest to strach
– Pewnie badania jakieś, jakieś informacje spowodowały, że premier Tusk postanowił jednak założyć tę zbroję Iron Mana odkurzoną, może trochę zardzewiałą. No i pojawił się w tych drzwiach, wypuścił dym z nozdrzy i załadował baterię, co było zresztą widać po tym, jak pojechał do Pabianic (26 lipca), gdzie był taki dobry stary Donald Tusk – dodał.
Czy Donald Tusk na strach odpowiada większym strachem?
W kontekście tego, iż Donald Tusk w Pabianicach mówił o wojnie, która może grozić Europie za dwa lata, dr Oczkoś stwierdził, iż „w polityce stosuje się często eskalację bólu”. – Czyli jak boli cię ręka, to uderz się w nogę, zapomnisz o bólu ręki – tłumaczył. – I my jesteśmy już poobijanym społeczeństwem, straszliwie poobijanym społeczeństwem. Bardzo dużo ludzi mówi: ja już polityką się nie interesuję. Ci, co głosowali na Trzaskowskiego, w ogóle się wyłączyli. Nie mówię, że wszyscy, ale większość jednak jest na takiej emigracji wewnętrznej – dodał podkreślając, że wyborców „trzeba jakoś pobudzić”.
– Czym możemy przebić strach? No mocniejszym strachem. Jest wojna. Ja wiem, że to brzmi fatalnie, ale jeżeli popatrzymy na wszystkie badania światowe, co najbardziej ludzi w tej chwili motywuje do działania, to jest to strach – mówił też dr Oczkoś.
Eksperta ds. marketingu politycznego spytano też, czego można spodziewać się po prezydenturze Karola Nawrockiego. – My zakładamy być może właściwie, ale zakładamy, że Karol Nawrocki będzie grał w drużynie Jarosława Kaczyńskiego. A mnie się wydaje, że to nie jest takie oczywiste – odparł.
– Konfederacja rośnie w siłę dosyć mocno i może się okazać, że w kluczowym momencie Karol Nawrocki będzie chciał jednak być samodzielnym prezydentem. Jak widzimy, to jest niemożliwe, bo on ma w DNA, że musi mieć wpływ na to wszystko, co się dzieje – zauważył rozmówca Jacka Nizinkiewicza.