Kilka dni temu do zespołu, który wspiera Rafała Trzaskowskiego, dołączył Jacek Siewiera, były szef BBN w Kancelarii Prezydenta Dudy. Jednak jest mało prawdopodobne, że będzie kontynuował swoją misję w BBN po wygraniu Trzaskowskiego, może być jednak jego społecznym doradcą do spraw bezpieczeństwa. Sam kandydat pytany przez „Rzeczpospolitą” o to stanowisko odpowiada, że przed wyborami nikt nie zajmuje się nominacjami.
Przypomina, że powołał zespół doradców ds. bezpieczeństwa narodowego, który składa się „z osób o najwyższych kwalifikacjach i wieloletnim doświadczeniu w armii, służbach, obronie cywilnej, energetyce, ochronie granic”. – Każda z tych osób mogłaby objąć stanowisko w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego – odpowiada nam Rafał Trzaskowski. – O odporności społecznej i bezpieczeństwie musimy rozmawiać ponad podziałami – i cieszę się, że ten styl współpracy zaczynamy wprowadzać – dodaje.
Czytaj więcej
Symbole traktujmy jak gadżet, wokół którego się jednoczymy. Przede wszystkim jednak budujmy aktywność obywatelską. Bo Rosjanie uważają, że zabrakni...
Kim są doradcy do spraw bezpieczeństwa Rafała Trzaskowskiego
W skład zespołu wchodzą: prof. Katarzyna Pisarska (politolożka, przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego), gen. broni pil. Tadeusz Mikutel (były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP), gen. dyw. Zbigniew Tłok-Kosowski (były szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych), gen. dyw. Wiesław Grudziński (były dowódca Garnizonu Warszawa), gen. bryg. pil. Stefan Rutkowski (były szef wojsk lotniczych), gen. bryg. Maciej Siudak (były dowódca 10. Opolskiej Brygady Logistycznej), gen. bryg. pil. Sławomir Żakowski (były zastępca dowódcy Centrum Operacji Powietrznych), gen. bryg. Włodzimierz Nowak (jeden z twórców systemów cyberbezpieczeństwa, ekspert w zakresie ciągłości działania systemów teleinformatycznych), ppłk Andrzej Wróblewski (były zastępca dowódcy jednostki GROM), kmdr por. Wojciech Sobociński (były oficer Marynarki Wojennej, służył na okrętach podwodnych), ppłk Krzysztof Przepiórka (były dowódca zespołu bojowego jednostki GROM), st. bryg. Przemysław Florczyk (były oficer KG PSP).
Jestem za powszechnymi szkoleniami dla wszystkich chętnych obywateli
Trzaskowski za skutecznym odstraszaniem. Co z bronią jądrową?
Rafał Trzaskowski pytany przez nas o udział Polski w programie Nuclear Sharing odpowiada, że każdy program, który wzmacnia Polskę i działa odstraszająco „powinien być poważnie rozważany”. – Jestem zwolennikiem skutecznego odstraszania potencjalnych wrogów naszej ojczyzny. Dlatego byłbym gotów wspierać decyzję o przystąpieniu Polski do programu Nuclear Sharing. To jednak wymaga poważnej, odpowiedzialnej debaty wewnętrznej oraz rozmów z naszymi sojusznikami – dodaje.
Jest on przeciwnikiem przywrócenia poboru. – Jestem za powszechnymi szkoleniami dla wszystkich chętnych obywateli. Potrzebujemy armii profesjonalnej, nowoczesnej i dobrze wyposażonej, wspartej głęboką rezerwą. Jednocześnie państwo powinno stworzyć warunki do tego, by każdy obywatel – jeśli tylko chce – mógł skorzystać z możliwości przeszkolenia się na wypadek sytuacji kryzysowej, również wojny. Takie kursy powinny być otwarte zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet – uważa kandydat.
Czytaj więcej
Kim są doradcy do spraw obronnych kandydata na prezydenta RP Karola Nawrockiego? To oficerowie w przeszłości związani z Mariuszem Błaszczakiem. Czy...
Jego zdaniem Polska powinna rozwijać partnerstwo, w tym militarne z USA. – Nowe bazy wojsk USA w Polsce z pewnością uczyniłyby nasz kraj silniejszym i bezpieczniejszym. Wzmocniłyby również cały sojusz północnoatlantycki w naszym regionie. Polska to idealny partner dla USA – zarówno obecnej administracji, jak i prezydenta Trumpa. Od lat wydajemy ogromne środki na obronność i modernizację armii. Amerykańskie firmy inwestują w Polsce, bo jesteśmy solidni, wiarygodni i pełnimy rolę przywódczą w regionie. Chcemy obecności Amerykanów na terenie Polski – mówi.
Trzaskowski: to nie czas na eksperymenty w systemie dowodzenia armią
Deklaruje też zwiększenie nakładów na obronność do 5 proc. PKB już w 2026 roku, z czego co najmniej 50 proc. środków na modernizację Sił Zbrojnych powinno trafiać do polskiego przemysłu obronnego.
Trzaskowski jest sceptyczny wobec zmiany struktury dowodzenia Siłami Zbrojnymi – co dzisiaj postuluje ośrodek prezydencki. – Za naszą granicą od kilku lat trwa regularna wojna. Nie wiemy, kiedy się zakończy ani jak może się rozwijać. To nie jest czas na rewolucję i eksperymenty w systemie dowodzenia Siłami Zbrojnymi. Nie możemy pozwolić, by ktokolwiek pomyślał, że nasza armia testuje nowy system i przez to może być chwilowo słabsza. Potencjał Sił Zbrojnych rośnie – również dzięki doskonaleniu istniejących, sprawdzonych procedur, zgodnych ze standardami NATO – wskazuje Trzaskowski.