W ostatnim czasie z klubu PiS odeszło troje posłów - Zbigniew Girzyński, Małgorzata Janowska i Arkadiusz Czartoryski, którzy założyli koło Wybór Polska. W związku z odejściem parlamentarzystów klub PiS stracił większość w Sejmie. Następnie do klubu - już jako przedstawiciel tworzonej przez europosła Adama Bielana Partii Republikańskiej - wrócił poseł Lech Kołakowski, który jesienią ubiegłego roku został zawieszony w prawach członka partii po tym, jak zagłosował przeciwko tzw. piątce dla zwierząt, a następnie został posłem niezrzeszonym.

Pod koniec kwietnia w Sejmie powstało koło Polskie Sprawy, dołączył do niego m.in. Andrzej Sośnierz, polityk Porozumienia, który tym samym opuścił klub PiS. W maju z klubu PiS do koła Polska 2050 przeszedł dotychczasowy poseł Porozumienia Wojciech Maksymowicz.

Po wyborze Krzysztofa Sobolewskiego na sekretarza generalnego PiS z przewodniczenia grupie senackiej w klubie parlamentarnym PiS zrezygnował senator Marek Martynowski.

W środę oświadczenie dotyczące sytuacji w klubie Prawa i Sprawiedliwości wygłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- Z wielką radością mogę powiadomić, że to już jest większość, mamy 231 posłów. Pan poseł Czartoryski wraca do naszego klubu - oświadczył.

Dodał, że - według jego rozeznania - wszystko, co czyniono w sprawie związanej z Arkadiuszem Czartoryskim było "bezpodstawne, zakończyło się stwierdzeniem braku czynów, które by mogły uchodzić nie tylko za karygodne, ale i naganne moralnie".

- Chociaż nie było żadnych moich decyzji w tej sprawie, to chciałem, jako szef partii, a także jako wicepremier ds. bezpieczeństwa powiedzieć o tym i nawet przeprosić publicznie pana posła, bo rzeczywiście sprawy długo się ciągnęły, poszły zbyt daleko - mówił Jarosław Kaczyński.

We wrześniu 2020 r. CBA na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku zatrzymała cztery osoby związane z branżą energetyczną. Agenci CBA weszli również do domu posła Czartoryskiego. W rozmowie z tvn24.pl polityk relacjonował, że agenci powiadomili go, iż może występować w sprawie jako świadek i zażądali wydania dokumentów, które mogły mieć związek ze sprawą, która dotyczyła zamówień zlecanych przez spółkę PGE Dystrybucja jednej z prywatnych firm z siedzibą w Ostrołęce.

Kaczyński o planach dla Ostrołęki

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Jarosław Kaczyński powiedział także, że poseł Czartoryski zawsze koncentrował się głównie na sprawach związanych ze swoim miastem, z Ostrołęką.

- I były tutaj podstawy do różnego rodzaju niepokojów. Ta zmiana, jeżeli chodzi o budowę elektrowni z węglowej na gazową - w związku z tym zatrudnienie będzie mniejsze - nie tak radykalnie mniejsze, jak niekiedy sądzono, ale jednak mniejsze; było pytanie o przyszłość tego miasta i chciałem powiedzieć, że ta przyszłość będzie dobrze wyglądała - stwierdził prezes PiS.

"Jako szef partii rządzącej" oświadczył, że "Polski ład" PiS "jest nastawiony głównie na wieś, małe i średnie miasta, nie zapominając oczywiście także o tych wielkich".

Zadeklarował, że PiS będzie dążyć "bardzo zdecydowanie" do realizacji zapowiadanego "procesu wyrównywania" szans,

- Ostrołęka będzie z całą pewnością jednym z ośrodków tego procesu jeżeli chodzi o Mazowsze, a w każdym razie jeżeli chodzi o wschodnią i północno-wschodnią część Mazowsza - oświadczył Kaczyński.

Czartoryski w Partii Republikańskiej

Adam Bielan wyraził zadowolenie, że Arkadiusz Czartoryski "nie chciał przejść na drugą stronę" i nie chciał brać udziału w próbach "powrotu do tego, co było przed rokiem 2015". - Cieszę się, że postanowił wrócić do Zjednoczonej Prawicy. Chciałbym powitać posła Czartoryskiego w szeregach Republikanów - oświadczył.

- Zrobimy wszystko, żeby zapewnić Zjednoczonej Prawicy, rządowi premiera Mateusza Morawieckiego jak najbardziej stabilną większość, dlatego że czeka nas szereg bardzo ważnych głosowań związanych z realizacją programu "Polskiego ładu" - mówił Bielan.

Dodał, że odbyło się "wiele rozmów" na temat przyszłości Ostrołęki - regionu, który reprezentuje Czartoryski. - Tam dochodzi do ważnej zmiany dla regionu, zmiany dotyczącej elektrowni - powiedział europoseł.

"Polityka jest niezwykle dynamiczna"

- W ostatnich dniach polityka jest niezwykle dynamiczna - powiedział z kolei Arkadiusz Czartoryski.

- Nikt nie jest samotną wyspą, również ja, i nie może abstrahować od tego, co dzieje się w ostatnich dniach - dodał.

- Jeżeli chodzi o moje wyjście z klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość i z partii Prawo i Sprawiedliwość, też nie mogę pominąć tego, co się teraz dzieje, że to w sposób zupełnie niedemokratyczny, medialny - ale też medialny w taki sposób, że ogłoszony niemalże w całej Europie, zwłaszcza na zachód od naszych granic - że oto mamy nowego przywódcę opozycji, jak to nazwano w prawie we wszystkich mediach niemieckich Oppositionsführer, że pan Donald Tusk w taki sposób chce ogarnąć całą opozycję - mówił, odnosząc się do powrotu byłego premiera do krajowej polityki (Donald Tusk został p.o. przewodniczącym Platformy Obywatelskiej).

- Nie mogę od odpowiedzi na to, co się wydarzyło w ostatnich dniach uciec, ponieważ nie zgadzam się z takim traktowaniem polskiej polityki, jak to jest w ostatnich dniach przez nas obserwowane - stwierdził poseł.

Arkadiusz Czartoryski dodał, że pamięta rządy PO i Tuska. - One absolutnie odcinały małe i średnie regiony od możliwości rozwojowych - ocenił.

Czartoryski o rozmowie z premierem

Polityk podziękował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za rozmowy. - Jestem niezmiernie wdzięczny, że pan premier obiecał przyjechać do mojego miasta, Ostrołęki. Proszę zrozumieć, ja piąty raz reprezentuję mój region w parlamencie. To nie jest region bardzo bogaty (...) i niezwykle na sercu leży mi jego rozwój - mówił.

- Rozbiórka elektrowni ostrołęckiej, elektrowni C, wielkiego projektu węglowego, jest widoczna na oczach dzisiaj wszystkich mieszkańców regionu. Ale to nie jest tak, że to jest koniec rozwoju takich miejsc jak Ostrołęka, średnich miast i jako poseł z tego regionu cieszę się, że będę mógł w Ostrołęce wprost powiedzieć o tym, że codziennie stoimy w korkach, po 2 godziny, potrzebujemy obwodnicy, potrzebujemy mostu, że jesteśmy wykluczeni komunikacyjnie jeżeli chodzi o kolej, która jest zdewastowana; że potrzebujemy też wsparcia w bardzo wielu innych dziedzinach - powiedział Czartoryski.

- Słowa, które usłyszałem od premiera są dla mnie niezwykle optymistyczne - oświadczył.

-Walka o swój region jest dla mnie niezwykle istotna, ale bez wsparcia Zjednoczonej Prawicy, bez "Polskiego ładu" nie będzie to możliwe - powiedział Arkadiusz Czartoryski.