Sprawa SKOK Wołomin to nie tylko miliardowe straty, ale również powiązania polityczne, działalność służb specjalnych i próby przerzucania winy na ofiary. W kwietniu 2014 roku Wojciech Kwaśniak został brutalnie pobity przed swoim domem w Warszawie. Jak przyznawali później biegli, cudem przeżył atak gazową rurką. – To był akt haniebny, bulwersujący i skandaliczny. Drugi taki przypadek po zabójstwie generała Marka Papały – mówi Cezary Szymanek. Sprawcy chcieli zatrzymać działania Komisji Nadzoru Finansowego wobec SKOK-u Wołomin.